Dni mijają, a Zondacrypto wciąż walczy z systemem. Tymczasem dokumenty zdeponowane w Estonii podpowiadają gdzie mogą być pieniądze

21 godzin temu

Dni upływają, a giełda kryptowalut Zondacrypto, z której usług korzysta podobno aktywnie pół miliona Polaków, wciąż nie pokonała "problemów technicznych" i nie wykonuje zleceń klientów. Z dokumentów, które leżą w estońskim rejestrze, gdzie firma składa sprawozdania finansowe, można wyczytać co mogło spowodować utratę płynności przez giełdę. Niewykluczone, iż pieniądze (i kryptowaluty) zostały pożyczone komuś na procent. Czyżby problem z ich odzyskaniem po nadejściu bessy na rynku krypto pozbawił giełdę płynności?

Idź do oryginalnego materiału