Niech liberał, który nie był za młody, by być korwinistą, podniesie rękę! Nie widzę…
Po co demokracji polityczni ekscentrycy?
Każda demokracja potrzebuje enfant terrible, który przestrzega, iż nie da się – wbrew politycznym dyrdymałom – zjeść ciastka i mieć ciastka. Charyzmatyczni ekscentrycy pełnią pożyteczną rolę systemowego bezpiecznika, choćby jeżeli sami co jakiś czas wygadują bzdury (wyrywane, wg nich, złośliwie z kontekstu przez wrogie mainstreamowe media).
Polityczna prowokacja może pełnić pożyteczną funkcję, dopóki nie przeradza się w uproszczoną doktrynę, która zaczyna żyć własnym życiem.
Czym jest braunizm-korwinizm?
Niestety tak, jak z myśli Marksa i Lenina, tak z myśli owych ekscentryków wyrodziła się i upowszechniła niebezpieczna doktryna – braunizm-korwinizm. Hermeneuta politycznych podejrzeń Braun i szermujący zimną logiką Korwin nie zapanowali nad własnymi ideowymi dziećmi. Braunizm-korwinizm, syntetyczna i sprymityzowana wersja ich najbardziej ekstremalnych poglądów, wszedł z butami pod polskie strzechy, szerząc nie umiłowanie wolności, ale uwielbienie zamordyzmu. Dzisiaj Sebix, Krycha i Mariusz, przekonani, iż są „wolnościowcami”, polują na wszelkie przejawy groźnej odmienności.
Deklarowanie przywiązania do wolności kilka znaczy, jeżeli jednocześnie odmawia się jej ludziom, którzy różnią się od większości.
Moja racja jest mojsza niż twojsza! A prawa jednostki? Można je zdeptać, jeżeli jednostka ma niewłaściwy kolor skóry, wyznanie czy poglądy – w imię tych jedynie słusznych. Stąd powszechna u samozwańczych „wolnościowców” niezdolność do nazwania zbrodniarzy zbrodniarzami oraz chęć porzucenia wolnego handlu na rzecz protekcjonizmu.
Co braunizm-korwinizm ma wspólnego z wolnością gospodarczą?
Wolność gospodarcza, bez której nie tylko nie możesz handlować, ale też robić czy gadać tego, czego chcesz, wedle braunizmu-korwinizmu, jest podejrzana. Bo nie promuje „naszych wartości”. Dociekliwe pytania Brauna zastąpiła buńczuczna pewność.
Wolności nie da się dzielić na tę adekwatną dla „naszych” i tę podejrzaną, gdy korzystają z niej inni.
Co zostało z indywidualizmu Hayeka?
Indywidualistyczną myśl Hayeka, która tak często gościła w ustach Korwina, zastąpił zachwyt nad dyktatorami. Zniknęło to, czego dzisiaj najbardziej potrzeba – zdrowy rozsądek.
Przeczytaj raport „WOLNOŚĆ ZDECYDUJE”

Artykuł ukazał się w gazecie „Głos Wolny” wydanej przez Fundację Warsaw Enteprise Institute
w ramach XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu.
Partnerzy wydania: KRAM SP. Z O.O.

1 godzina temu
















