Dolar amerykański pod presją… na razie (Komentarz walutowy)

14 godzin temu

Posiedzenie Fed z ubiegłego tygodnia jednocześnie zmieniło sentyment na rynku walut i nie zmieniło układu na rynku walut. Dolar jest pod (umiarkowaną) presją, ale to niekoniecznie musi być proces trwały.


Najważniejsze wnioski

  • EUR/USD blisko 1.1550 przed kluczowymi danymi z USA,
  • OIL poniżej $80, pomaga europejskim walutom,
  • przed nami najważniejsze publikacje z USA.

Mniej jastrzębi Fed, kolejny raz rozgrywane nadzieje na porozumienie z Iranem, interwencja na rynku jena – wszystko to w tej chwili nie służy amerykańskiej walucie. O Fed pisaliśmy już kilkukrotnie. Po pierwszej konferencji rynek zaszufladkował Warsha jako jastrzębia i wyrobił sobie nierealne oczekiwania względem zacieśnienia w tym roku, które zderzyły się ze ścianą na lipcowym posiedzeniu. Fed może przez cały czas w tym roku podnieść stopy, ale widać iż FOMC Warsha będzie po prostu wyważone i mimo podkreślania znaczenia przywrócenia inflacji do celu kierunek polityki (w zakresie restrykcyjności) może nie różnić się aż tak bardzo do końcówki kadencji Powella.

Na jak długo starczy paliwa?

Ceny ropy (gatunek Brent) w ciągu kilku dni spadły z 95 do 79 dolarów, co jest dość zdumiewające. Największy spadek odnotowaliśmy po weekendzie, kiedy to zamiast zapowiadanego uderzenia Trump po raz kolejny zaczął mówić o porozumieniu. Po raz kolejny wydaje się, iż jest to ta sama historia, która skończy się rozczarowaniem i ponownym wzrostem napięć. Na porozumieniu zależy stronie amerykańskiej (tu ciekawostką jest dzisiejszy artykuł Reutersa, sugerujący, iż USA zużyła niemal wszystkie pociski do precyzyjnych uderzeń), a dokładniej administracji prezydenta przez jesiennymi wyborami. Strona irańska zaprzeczyła, aby w ogóle odbywały się rozmowy, więc trudno tu realnie oczekiwać wielkiego przełomu, ale póki co spadające ceny ropy pomagają nastrojom rynkowym, a to jednocześnie osłabia dolara.

Dochodzi jeszcze interwencja na rynku jena gdzie po raz pierwszy w tym cyklu amerykańskie Treasury wsparło Japończyków. Oficjalnie „dla dobra globalnej gospodarki”, ale rynek może też czytać to jako niechęć administracji (nastawionej mocno na konkurencyjność amerykańskiego przemysłu) dla zbyt silnego dolara.

Pytanie natomiast na jak długo starczy tego paliwa. Pomijając wspomniane wątpliwości odnośnie Iranu amerykańska gospodarka jest przede wszystkim mocna. Jest centrum inwestycji w centra danych i to zaczyna być widać – choćby w publikowanym w poniedziałek ISM przemysłu. jeżeli dane pozostaną mocne, presja na Fed (i dolara) znów się nasili.

A tak się składa, iż druga połowa tygodnia to seria istotnych publikacji makro z USA. Dziś mamy raport ADP (14:15) oraz ISM usług (16:00), w piątek raport NFP.

O godzinie 8:35 euro kosztuje 4,29 złotego, dolar 3,72 złotego, funt 5,01 złotego, zaś frank 4,61 złotego.

Źródło: dr Przemysław Kwiecień CFA, XTB

Idź do oryginalnego materiału