Czwartkowa sesja na globalnych rynkach finansowych przebiegała pod znakiem trzech sprzecznych sił, które zdominowały handel: słabnącego dolara po interwencji Departamentu Skarbu, odwrócenia rajdu na obligacjach przez rosnącą ropę naftową oraz jastrzębiego wydźwięku minutek Fed opublikowanych dzień wcześniej. Do tego rynek pracy w USA wciąż nie daje powodów do niepokoju – wnioski o zasiłek spadły do 206 tys.
Dolar na 3-miesięcznym dnie – ale czy na długo?
Indeks dolara (DXY) spadł 20 sierpnia do poziomu 98,83 – najniższego od trzech miesięcy. Dzień wcześniej stracił 0,84% w jednej sesji, co było jednym z najostrzejszych jednodniowych spadków w tym roku. Kurs EUR/USD wystrzelił do 1,1678.
Bezpośrednią przyczyną była decyzja Departamentu Skarbu USA o co najmniej podwojeniu maksymalnego rozmiaru operacji skupu długoterminowych obligacji – z 2 mld do minimum 4 mld USD na operację, z naciskiem na papiery o zapadalności 10-30 lat. Nowe parametry wchodzą w życie 9 września.
To nie pierwsza interwencja sekretarza skarbu Scotta Bessenta na rynku w ostatnich tygodniach. Wcześniej w sierpniu Departament Skarbu interweniował na rynku walutowym, wspierając japońskiego jena – częściowo po to, by zniechęcić Tokio do wyprzedaży amerykańskich obligacji skarbowych w celu wzmocnienia własnej waluty. Dane opublikowane w poniedziałek pokazały, iż zagraniczne zasoby amerykańskich obligacji spadły w czerwcu, z Japonią na czele redukcji.
Rynek zinterpretował te działania jako sygnał, iż Waszyngton jest gotów aktywnie zarządzać kosztami obsługi długu – choćby kosztem dolara. Chris Turner z ING ocenił, iż interwencja „redukuje jedno z kluczowych zagrożeń dla aktywów ryzykownych tego lata, osłabiając dolara jako bezpieczną przystań i wspierając waluty rynków wschodzących”.
Ale ostrzeżenia są jednoznaczne. Część inwestorów widzi w tych ruchach początek czegoś znacznie poważniejszego – de facto kontroli krzywej rentowności, która podważa zaufanie do dolara jako waluty rezerwowej i popycha kapitał w kierunku alternatyw. Bloomberg cytuje uczestników rynku, którzy wprost mówią, iż dolar może okazać się „największym przegranym” strategii Bessenta.
Obligacje: rajd z wczoraj wyparował w ciągu godzin
Interwencja Treasury z 19 sierpnia przyniosła natychmiastowy efekt – rentowność 30-latek spadła o 9 pb do 5,196%, a 10-latek o 5,7 pb do 4,647%. Ale ulga trwała zaledwie kilkanaście godzin.
W czwartek 20 sierpnia rentowności powróciły niemal dokładnie na poziomy sprzed interwencji. Rentowność 30-letnich obligacji wzrosła z powrotem do 5,22%, wymazując większość wczorajszego spadku. Jak skomentował Bloomberg:
„Rajd na obligacjach wyparował, a rynek obstawił, iż plan Treasury to tylko krótkoterminowe rozwiązanie”.
Katalizatorem odwrócenia była ropa. Brent przebił 94 USD za baryłkę – wzrost o ponad 3% w ciągu dnia – po tym, jak prezydent Trump zagroził „ogromnymi konsekwencjami ekonomicznymi” krajom handlującym z Iranem. Dane Kpler pokazują, iż przez Cieśninę Ormuz 19 sierpnia przepłynęło zaledwie 12 statków – wobec przedwojennej średniej ok. 130 dziennie. Ta cieśnina normalnie obsługuje ok. jedną piątą globalnych dostaw ropy.
Rosnąca ropa to rosnące oczekiwania inflacyjne – a to dokładnie to, czego rynek obligacji się obawia. Tony Miano z Wells Fargo Investment Institute ujął to zwięźle:
„Kluczowe czynniki stojące za wzrostem rentowności pozostają na miejscu. Do czasu, gdy inwestorzy uzyskają większą jasność w tych kwestiach, ryzyko dla długoterminowych rentowności pozostaje przechylone w górę.”
Warto spojrzeć na skalę problemu fiskalnego. Deficyt budżetowy USA w samym lipcu wyniósł 432,3 mld USD – najwyższy miesięczny odczyt od marca 2021. Skumulowany deficyt od początku roku fiskalnego sięga niemal 1,8 bln USD. Koszty obsługi samego długu – już niemal 40 bln USD – pochłonęły w tym roku ok. 1,2 bln USD.
Minutki Fed: trzy głosy za podwyżką
Środowe minutki z posiedzenia FOMC z 28-29 lipca – opublikowane zaledwie godziny po interwencji Treasury – dostarczyły rynkom jastrzębiego sygnału. Fed utrzymał stopy w przedziale 3,5-3,75%, ale trzech członków komitetu głosowało za podwyżką o 25 pb: Beth Hammack (Cleveland), Lorie Logan (Dallas) i Neel Kashkari (Minneapolis).
Dysydenci argumentowali, iż podwyżka „prawdopodobnie pomogłaby zapobiec potrzebie bardziej stromej i potencjalnie bardziej kosztownej sekwencji zaostrzania na późniejszym etapie”. To głos, którego rynek nie może zignorować.
„Wielu uczestników” stwierdziło, iż zaostrzenie polityki monetarnej „prawdopodobnie byłoby konieczne, jeżeli inflacja nie spadnie”. Niektórzy komentowali, iż „warunki finansowe mogą nie być w tej chwili wystarczająco restrykcyjne, by ułatwić powrót inflacji do 2%.”
Jest to sprzeczność, która definiuje obecną dynamikę rynku. Z jednej strony Departament Skarbu aktywnie stara się obniżyć długoterminowe koszty finansowania. Z drugiej – sam Fed sygnalizuje, iż może być zmuszony je podnieść. Rynek wycenia teraz utrzymanie stóp na obecnym poziomie prawdopodobnie do grudnia, z kolejną podwyżką jako scenariuszem bazowym – o ile inflacja nie ustąpi.
Rynek pracy: stabilny, ale z pęknięciami
Na tym tle czwartkowe dane o wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych wypadły lepiej od prognoz. Tygodniowe wnioski spadły o 6 000 do 206 000 – poniżej mediany oczekiwań Bloomberga (210 000). Czterotygodniowa średnia krocząca utrzymuje się na poziomie 204 000.
Dane sugerują, iż rynek pracy pozostaje stabilny, a zwolnienia nie przyspieszają. Ale obraz nie jest jednoznacznie pozytywny. Lipcowy raport payrolls pokazał spadek zatrudnienia o 23 000 – pierwszy ujemny odczyt od miesięcy. Stopa bezrobocia obniżyła się do 4,1%, ale głównie z powodu kurczenia się siły roboczej, a nie tworzenia nowych miejsc pracy.
Dla Fed to dane dające przestrzeń do cierpliwości. Rynek pracy nie krzyczy o pomoc, co pozwala bankowi centralnemu skupić się na inflacji. Ale jednocześnie nie jest na tyle silny, by sam w sobie uzasadniał podwyżkę.
Wall Street pod presją – S&P 500 w dół, Magnificent 7 tracą
Akcje na Wall Street nie zdołały utrzymać środowego odbicia. S&P 500 pogłębił spadki z tego tygodnia. Ropa powyżej 94 USD za baryłkę i powrót rentowności na wieloletnie szczyty przytłoczyły optymizm wywołany interwencją Treasury.
Szczególnie dotkliwy był czwartek dla sektora technologicznego. Magnificent 7 – Apple, Microsoft, Alphabet, Amazon, Nvidia, Meta i Tesla – pozostają pod podwójną presją. Z jednej strony rosnące rentowności obligacji zmniejszają atrakcyjność spółek wzrostowych (przyszłe zyski dyskontowane wyższą stopą tracą na wartości). Z drugiej – obawy o disrupcję ze strony AI przez cały czas ciążą na wycenach spółek software’owych.
Jasnym punktem sesji był Bitcoin, który przebił 71 000 USD – napędzany osłabieniem dolara, spadkiem rentowności z poprzedniego dnia i masowym short squeeze’em na rynku kryptowalutowych instrumentów pochodnych.
Obraz dnia: sprzeczności, które definiują rynek
Departament Skarbu walczy o niższe rentowności obligacji, ale rosnąca ropa i deficyty fiskalne działają w odwrotnym kierunku. Fed sygnalizuje możliwość podwyżki stóp, a jednocześnie rynek pracy zaczyna wykazywać pierwsze pęknięcia. Dolar słabnie pod ciężarem aktywistycznej polityki Treasury, ale wojna na Bliskim Wschodzie historycznie wspierała greenbacka jako bezpieczną przystań.
Dla traderów najważniejsze zmienne w najbliższych dniach to: zachowanie rentowności 30-letnich obligacji USA (czy interwencja Treasury okaże się trwała, czy efemeryczna), dynamika cen ropy Brent (bezpośrednio powiązana z eskalacją lub deeskalacją konfliktu z Iranem) oraz ewolucja retoryki Fed w kierunku podwyżki stóp – co może fundamentalnie przebudować pozycjonowanie na rynku walutowym.
Następne posiedzenie FOMC zaplanowane jest na 15-16 września. Do tego czasu rynek dostanie jeszcze sierpniowy raport payrolls i dane o inflacji CPI – dwa odczyty, które mogą przesądzić, czy trzy jastrzębie głosy z lipca zamienią się w większość.

3 godzin temu






![Kiedy 14 emerytura 2026? Ile wypłata wynosi na rękę? Tabela netto [ZUS]](https://g.infor.pl/p/_files/39223000/kiedy-14-emerytura-2025-netto-tabela-wyplata-ile-wynosi-39223287.png)
