Dolarowy głód uderzył w obligacje USA. Najmniejszy stan posiadania długu od 2012 r.

1 godzina temu

Zagraniczne banki centralne i sektor rządowy zaczęły po raz kolejny wyraźnie redukować amerykańskie obligacje skarbowe przechowywane przez nowojorski Fed. Konto prowadzone w Fed o nazwie „Custody Holdings of Marketable U.S. Treasury Securities” pokazuje wartość nominalną papierów, które Fed NY przechowuje i rozlicza dla zagranicznych banków centralnych, władz monetarnych i wybranych organizacji międzynarodowych.

Na 25 marca wartość tych papierów spadła do 2,69 bln USD, wobec 2,78 bln USD miesiąc wcześniej i 2,80 bln USD w połowie lutego. To poziom najniższy od 25 kwietnia 2012 roku, co może oznaczać, iż rynek długu USA ponownie był pod presją ze strony oficjalnych inwestorów zagranicznych podobnie, jak to miało miejsce po kwietniu 2025 i wprowadzeniu ceł przez Donalda Trumpa. To od tamtego momentu inwestorzy zagraniczni z sektora rządowego i banków centralnych zaczęli wyprzedawać amerykański dług np. na rzecz złota, a w marcu wyprzedali go na rzecz surowców energetycznych, które należy nabyć za dolary na światowych rynkach (za obligacje nie uda się kupić ropy).

Jedna z większych miesięcznych wyprzedaży obligacji USA w historii

Dane rynkowe pokazują, iż od szczytu z 10 marca 2021 roku, kiedy wartość obligacji skarbowych USA przechowywanych przez Fed NY dla zagranicznych instytucji oficjalnych sięgała 3,14 bln USD, ten zasób skurczył się już o ponad 441 mld USD. Sam ruch z ostatnich 4 tygodni, liczony od 25 lutego do 25 marca, wyniósł 81,5 mld USD i należy do największych spadków w całej ostatniej historii liczonej od 2012 roku. Można przypuszczać, iż tak szybka redukcja nie wynika z komfortowego przesunięcia rezerw, ale z potrzeby natychmiastowego uruchomienia gotówki. To o tyle istotne, iż właśnie banki centralne i instytucje oficjalne zwykle stabilizują ten segment rynku, a nie wzmacniają jego zmienność.

Droższa energia to potrzeba większej ilości dolarów

Obecna sytuacja na rynku energii może tłumaczyć, dlaczego sprzedaż pojawiła się akurat teraz i ze strony których krajów. Wydaje się, iż najmocniej pod presją pozostają kraje importujące energię, takie jak Turcja (która dodatkowo wyprzedała część złota), Indie czy Tajlandia. Ponieważ ropa i gaz są rozliczane w dolarze, skok kosztów importu natychmiast podnosi zapotrzebowanie na amerykańską walutę. Wydaje się więc, iż sprzedaż Treasuries pełni podwójną funkcję, pozwala sfinansować droższy import oraz dostarcza amunicji do obrony lokalnych walut. jeżeli ten mechanizm się utrzyma, presja na rezerwy i kursy w części gospodarek wschodzących prawdopodobnie pozostanie wysoka.

Premia za termin znów wraca do gry

Dla amerykańskiego rynku długu najważniejsze jest to, iż odpływ oficjalnego kapitału pojawia się równolegle z ryzykiem wyższej inflacji i deficytu. Dłuższy koniec może zacząć wyceniać wyższą premię za utrzymanie obligacji do wykupu. Innymi słowy, rynek może jednocześnie tracić część bezpiecznego popytu i dyskontować bardziej wymagające otoczenie makroekonomiczne.

Najbliższe tygodnie powinny pokazać, czy marcowa wyprzedaż była jedynie interwencyjnym epizodem, czy początkiem szerszego procesu, w którym dolarowa płynność staje się cenniejsza niż utrzymywanie długiego duration w Treasuries. Do obserwacji pozostaje premia terminowa, która odpowiada za ponad 70 proc. ruchu realnych stóp procentowych w USA liczonych na podstawie 10-letnich obligacji skarbowych i która rośnie do poziomów nienotowanych od stycznia 2025 r. do poziomu 0,72 proc. z 0,46 na koniec lutego.

Idź do oryginalnego materiału