Donald Trump chce budżetu wojskowego w wysokości 1,5 bln dolarów

14 godzin temu

Znaczącego wzrostu budżetu wojskowego USA, z 901 mld dolarów zatwierdzonych przez Kongres, do 1,5 bln dolarów chce prezydent Donald Trump. Uważa, iż tylko taki wzrost pozwoli zbudować „silną armię Ameryki”.

Spełnienie tego żądania oznaczałoby największy w historii wzrost wydatków na armię USA. Tak wielki budżet obronny na 2027 rok powoduje jednak problemy w innych działach budżetu, stąd eksperci finansowi, ale także militarni, są sceptyczni. Przeszkodą ponadto jest konieczność uzyskania aprobaty Kongresu dla tak wielkiej zmiany, choć Republikanie, którzy mają niewielką większość zarówno w Senacie, jak i Izbie Reprezentantów, rzadko kiedy sprzeciwiali się planom Trumpa.

Tyle, iż takie zwiększenie wydatków wojskowych oznaczałoby odwrócenie zaakceptowanych przez Partię Republikańską priorytetów prezydentury Trumpa, w ramach których dążono do ograniczenia wydatków w Pentagonie, m.in. działał tu zespół DOGE Elona Muska, który spowodował wielkie zamieszanie w strukturach obronnych USA. Tymczasem, jak wynika z danych Fundacji Petera G. Petersona, Stany Zjednoczone wydają już więcej na obronność niż dziewięć kolejnych państw razem wziętych.

Donald Trump tak nie uważa. Jego zdaniem Stanu Zjednoczone muszą znacznie zwiększyć budżet obronny „jeśli będą chciały poradzić sobie z Chinami i innymi państwami”, zaś cały wzrost budżetu wojskowego zostałby pokryty przez dodatkowe dochody z ubiegłorocznych ceł, które nałożył na niemal każdy kraj i wiele sektorów przemysłu.

„To pozwoli nam zbudować «wojsko marzeń», do którego od dawna jesteśmy uprawnieni, a co ważniejsze, zapewni nam BEZPIECZEŃSTWO i OCHRONĘ, niezależnie od wroga” – napisał Trump w poście na portalu Truth Social. Stwierdził, iż „ogromne dochody” uzyskane z ceł pozwolą na wydatki, a jednocześnie spłacą dług publiczny i zapewnią „znaczną dywidendę Patriotom o umiarkowanych dochodach”. Jak dodał, podjął decyzję o wydatkach wojskowych na rok 2027 „po długich i trudnych negocjacjach z senatorami, kongresmenami, sekretarzami i innymi przedstawicielami politycznymi… szczególnie w tych bardzo niespokojnych i niebezpiecznych czasach”.

Wiadomość o chęci znacznego powiększenia budżetu wojskowego pojawiła się na Truth Social po oddzielnym wpisie Trumpa na portalu, w którym skrytykował firmy zbrojeniowe za zbyt powolną produkcję broni. W poście zobowiązał się on do uniemożliwienia dostawcom zbrojeniowym wypłaty dywidend lub wykupu akcji do czasu przyspieszenia produkcji.

Jest mało prawdopodobne, aby wpływy z ceł pokryły wzrost budżetu. Według Departamentu Skarbu USA cła przyniosły w tym roku około 195 mld dolarów dochodu licząc do 30 września, a dodatkowo Trump zapowiedział, iż chce, aby ustawodawcy wykorzystali zwiększone wpływy z ceł do zaoferowania większości Amerykanów czeków na zwrot ceł w wysokości 2000 dolarów. Bipartisan Policy Center szacuje, iż łącznie cła przyniosły 288 mld dolarów w 2025 roku, znacznie poniżej szacunków samego Trumpa, które w ostatnich dniach oscylowały wokół 600 mld dolarów.

Komitet na rzecz Odpowiedzialnego Budżetu Federalnego, bezpartyjny think tank, oszacował, iż propozycja Trumpa będzie łącznie kosztować 5 bln dolarów do 2035 roku, zwiększając jednocześnie dług USA o 5,8 bln dolarów wraz z odsetkami. Jak stwierdzono, tylko połowa kosztów może zostać pokryta z w tej chwili obowiązujących ceł dodając, iż Sąd Najwyższy może orzec, iż znaczna część ceł jest nielegalna.

Według Byrona Callana, analityka ds. obronności w Capital Alpha Partners, nie jest pewne, gdzie zostaną skierowane te fundusze i czy w ogóle zostaną one wchłonięte przez sektor obronny. Callan przytacza dane, według których ostatni raz Departament Obrony USA odnotował wzrost budżetu o ponad 50% w 1951 roku, podczas wojny koreańskiej, a choćby za prezydentury Ronalda Reagana w 1981 i 1982 roku były to wzrosty rzędu 25% i 20%, mimo iż spodziewano się wtedy ataku Związku Radzieckiego w Europie Zachodniej.

Po wiadomości Trumpa akcje największych firm zbrojeniowych wzrosły – inwestorzy liczą jednak na wzrost wydatków, co oznacza większe zyski. Akcje Lockheed Martin wzrosły o 6,2%, General Dynamics o 4,4%, a RTX o 3,5%.

Jak zauważają analitycy dyskusja o roli i możliwościach US Army „staje się gorąca” po tym jak w ciągu ostatnich kilku dni siły amerykańskie wywiozły z Wenezueli Nicolasa Maduro odsuwając go od władzy. Sytuację podgrzewają dodatkowo plany prezydenta USA aneksji Grenlandii, w tym potencjalne wykorzystanie sił zbrojnych USA. Trump wysłał również wojska amerykańskie do patrolowania kilku miast w całym kraju.

Idź do oryginalnego materiału