Donald Trump z dożywotnim immunitetem podatkowym

3 godzin temu

W cieniu głośnej ugody, która rozwiązała pozew Donalda Trumpa przeciwko amerykańskiemu fiskusowi, Departament Sprawiedliwości USA cicho dołączył dokument o bezprecedensowych skutkach. Zgodnie z jego treścią rząd federalny jest „NA ZAWSZE WYŁĄCZONY i POZBAWIONY PRAWA” („FOREVER BARRED and PRECLUDED”) do prowadzenia jakichkolwiek kontroli, postępowań czy roszczeń podatkowych wobec prezydenta, jego rodziny i powiązanych z nim spółek – w odniesieniu do wszystkich zeznań złożonych przed 19 maja 2026 r.

Co dokładnie się wydarzyło

29 stycznia 2026 r. Donald Trump – jako osoba prywatna – złożył w sądzie federalnym na południu Florydy pozew o 10 mld USD przeciwko IRS i Departamentowi Skarbu. Powodem był wyciek jego zeznań podatkowych z lat 2017–2020, którego dopuścił się były kontraktor IRS Charles „Chaz” Littlejohn. Littlejohn został skazany w 2024 r. na pięć lat więzienia za przekazanie danych mediom, m.in. „The New York Times” i ProPublica.

18 maja 2026 r. Trump nieoczekiwanie wycofał pozew. W zamian Departament Sprawiedliwości ogłosił utworzenie „Anti-Weaponization Fund” o wartości 1,776 mld USD, mającego rekompensować osobom i organizacjom, które – zdaniem administracji – były „weaponizowane” przez poprzednie ekipy rządzące. Środki pochodzą z tzw. judgment fund, czyli stałej rezerwy budżetowej DOJ przeznaczonej na ugody.

Dzień później, 19 maja, na stronie DOJ pojawił się – jako załącznik podlinkowany do oryginalnego komunikatu – aneks podpisany przez p.o. prokuratora generalnego Todda Blanche’a. To właśnie ten jednostronicowy dokument wprowadza „wieczysty” zakaz kontroli podatkowych. Co istotne, Blanche nie podpisał głównej ugody (zrobił to associate attorney general Stanley Woodward) – sygnował wyłącznie aneks o immunitecie, choć podczas porannych zeznań przed komisją Senatu tego samego dnia nie wspomniał o nim ani słowem.

Zakres immunitetu

Zgodnie z treścią aneksu ochroną objęci są: Donald Trump, jego rodzina, kontrolowane przez nich trusty, spółki (w tym Trump Organization) oraz „inne podmioty powiązane”. Zakaz obejmuje zarówno bieżące postępowania, jak i jakiekolwiek przyszłe roszczenia czy badania zeznań złożonych przed datą ugody. Rzeczniczka DOJ Natalie Baldassarre tłumaczyła w wypowiedzi dla CNN, iż „w ugodach zwyczajowo obie strony zrzekają się szeregu roszczeń, które mogłyby zostać podniesione”. Resort nie odpowiedział jednak na pytanie, w jaki sposób kontrole zgodności podatkowej Trumpa miałyby się odnosić do zarzutów dotyczących naruszenia prywatności podatnika.

Rzecznik wskazał jedynie, iż porozumienie nie blokuje kontroli zeznań złożonych po dacie ugody. Innymi słowy – wszystko, co Trump rozliczył jako miliarder, deweloper i były prezydent w pierwszej kadencji, znajduje się poza zasięgiem fiskusa.

Konflikt interesów u podstaw sprawy

Cała konstrukcja prawna budzi poważne wątpliwości konstytucjonalistów. Trump pozwał własny rząd, a następnie jako szef władzy wykonawczej, kontrolował agencje federalne decydujące o sposobie odpowiedzi na ten pozew. Jak informuje „The New York Times”, proces został wycofany krótko po tym, jak sędzia zasygnalizował, iż może zbadać, czy spór w ogóle ma charakter realnego konfliktu prawnego nadającego się do rozstrzygnięcia przez sąd. Szczegóły śledztwa redakcji można znaleźć w analizie NYT „I.R.S. to Drop Audits of Trump and Family”.

Dodatkowy problem dotyczy roli samego Todda Blanche’a. CNN ujawniło, iż jeszcze w 2025 r. p.o. prokuratora generalnego otrzymał formalne polecenie wyłączenia się od spraw dotyczących Trumpa, którego wcześniej reprezentował jako prywatny adwokat. Mimo to właśnie on podpisał aneks rozszerzający ugodę.

Niezależni eksperci zwracają też uwagę na art. 7217 amerykańskiego Kodeksu Podatkowego (Internal Revenue Code), który zakazuje prezydentowi i innym kierowniczym osobom władzy wykonawczej żądania zakończenia lub niewszczynania konkretnych kontroli IRS. DOJ nie odniósł się publicznie do tego zarzutu.

Reakcje polityczne

Demokraci określają porozumienie jednoznacznie jako korupcję. Richard Neal, najstarszy stażem demokrata w Komisji Środków i Sposobów Izby Reprezentantów (komisja podatkowa), w oświadczeniu nazwał fundusz „slush fund” i porównał układ do „racketu ochroniarskiego”.

„Trump zamienił rząd federalny w swoją osobistą ochronę, dbając o to, by jego, jego rodziny i jego spółek podatki były na zawsze poza zasięgiem” – stwierdził kongresmen.

Lider mniejszości w Senacie Chuck Schumer określił ugodę jako wystawienie sobie przez prezydenta „karty wyjścia z więzienia”. Obóz Trumpa odpowiada, iż jest to ostateczny koniec „weaponizacji” IRS przeciwko przeciwnikom politycznym, a rzecznik Trump Organization mówi o „dwupartyjnym sygnale” przeciwko upolitycznianiu agencji federalnych – choć ugoda została zawarta wyłącznie decyzją administracji republikańskiej.

Precedens i konsekwencje

To pierwszy w historii USA przypadek, w którym urzędujący prezydent otrzymał trwały immunitet podatkowy nie na podstawie ustawy ani wyroku sądu, ale w drodze cywilnej ugody zawartej z agencją podległą sobie samemu. Co istotne, DOJ skonstruował całość tak, iż nie wymaga to zgody Kongresu – mechanizm judgment fund działa automatycznie.

Otwarte pozostają pytania, czy aneks zostanie zaskarżony przez Kongres lub organizacje strażnicze, czy może być przedmiotem postępowania sądowego ze strony przyszłych administracji oraz – być może najważniejsze – czy podobny schemat może zostać wykorzystany w przyszłości przez kolejnych prezydentów wobec siebie lub bliskich. Konstrukcja, w której głowa państwa pozywa własny rząd i sama ustala warunki ugody, do tej pory była uważana przez doktrynę za niedopuszczalną z powodu braku rzeczywistego sporu (case-or-controversy requirement).


Pełna treść komunikatu DOJ o utworzeniu „Anti-Weaponization Fund” dostępna jest na stronie Departamentu Sprawiedliwości.

Idź do oryginalnego materiału