Donald Tusk skomentował dane o inflacji. "Tak jak mówiłem"

2 godzin temu
Zdjęcie: Szczerze o pieniądzach


Donald Tusk opublikował wpis, gdzie odniósł się do najnowszych danych na temat inflacji w Polsce. "Koniec pisowskiej drożyzny" - napisał szef rządu na platformie X. Wcześniej w piątek (29.08.) Główny Urząd Statystyczny podał, iż inflacja w sierpniu wyniosła 2,8 proc. w ujęciu rok do roku.


Donald Tusk jest w ostatnim czasie aktywny w mediach społecznościowych. Premier przede wszystkim komentuje weta Karola Nawrockiego, ale tym razem zdecydował się wyrazić zadowolenie dostarczonymi przez Główny Urząd Statystyczny danymi i wykorzystać je do uderzenia w poprzedni rząd.

Donald Tusk komentuje dane o inflacji





Inflacja znalazła się w centrum zainteresowania i to nie tylko ze względu na to, ile Polacy płacą w sklepach czy w odniesieniu do projektu budżetu na 2026 r. Donald Tusk w krótkich słowach postanowił odnieść się do piątkowych (29.08) informacji przekazanych Główny Urząd Statystyczny na temat tego wskaźnika.


"Tak jak mówiłem: koniec pisowskiej drożyzny! Inflacja właśnie spadła wyraźnie poniżej 3 procent" - napisał Donald Tusk na platformie X. W tzw. szybkim szacunku (flash) Główny Urząd Statystyczny podał, iż inflacja w Polsce w sierpniu wyniosła 2,8 proc. w ujęciu rok do roku. Ceny spadły natomiast o 0,1 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca. Reklama


Warto przypomnieć, iż podczas konferencji prasowej ministrów po Radzie Gabinetowej, także Andrzej Domański wskazywał na kwestie budżetowe poprzedniego rządu, ale także nie ominął tematu inflacji. "Każdy punkt procentowy inflacji to około 12 miliardów złotych mniej dochodów budżetowych dla państwa" - mówił minister finansów.
To stwierdzenie miało ponownie podkreślić, iż obecny rząd działa lepiej, gdyż PiS korzystał z tego, iż niższa inflacja - będąca korzystna dla portfeli obywateli - oznacza de facto mniejsze dochody dla państwa. Andrzej Domański zaznaczył wprost, iż poprzedni rząd korzystał na wysokiej inflacji, obniżając relację długu do PKB. "Szacujemy, iż tylko w ciągu 8 lat ich (Prawa i Sprawiedliwości - przyp. red.) rządów, dzięki inflacji, która uderzała w portfele Polaków, obniżyli w pewien sztuczny sposób relację długu do PKB o niemal 21 punktów procentowych - powiedział na konferencji prasowej po Radzie Gabinetowej szef Ministerstwa Finansów.

Ustawa budżetowa 2026 a inflacja


Ustawa budżetowa, którą przyjął rząd nie mogła ominąć tematu inflacji. Andrzej Domański odnosząc się do przygotowanego dokumentu, kluczowego z punktu widzenia działania państwa, wskazał na jaki scenariusz przygotowuje się rząd i cała gospodarka. "W przyjętej przez nas ustawie budżetowej - wzrost gospodarczy wyniesie 3,5 proc., a inflacja konsumencka - 3 proc. (średniorocznie). Przy prognozowanym przez nas wzroście wynagrodzeń o 6,4 proc. oznacza, iż realna wartość wynagrodzeń Polaków wyraźnie wzrośnie" - stwierdził minister finansów.
Andrzej Domański dodał, iż "całość nakładów na ochronę zdrowia na 2026 r. to 247,8 mld zł, czyli o ponad 25 mld zł więcej niż w 2025 r." - dodał minister finansów. Natomiast na obronność rząd Donalda Tuska planuje przeznaczyć 200 mld zł.
Podczas konferencji prasowej minister finansów Andrzej Domański poinformował, iż deficyt budżetowy w 2026 roku ma wynieść 271,7 mld zł, co odpowiada 6,5 proc. PKB. Zaznaczył również, iż prognozowane dochody budżetu osiągną poziom 647 mld zł, czyli o niemal 44 mld zł więcej niż przewidywane wykonanie na rok 2025. - Prognoza na ten rok została jednak obniżona ze względu na niższą niż zakładano inflację - wyjaśnił.
Agata Siwek
Idź do oryginalnego materiału