Dopłaty do nawozów i paliwa pod ostrzałem. KRIR chce większego wsparcia

1 godzina temu

Rolnicy mają otrzymać nadzwyczajne wsparcie w związku z gwałtownym wzrostem kosztów nawozów i oleju napędowego po kryzysie na Bliskim Wschodzie. Projekt przepisów przygotowanych przez rząd budzi jednak poważne zastrzeżenia samorządu rolniczego. Krajowa Rada Izb Rolniczych domaga się m.in. wyższej dopłaty do paliwa, dłuższego okresu uznawania faktur, przejrzystych zasad wyliczania pomocy oraz rezygnacji z zasady „kto pierwszy, ten lepszy”.

Dopłaty do nawozów i paliwa pod ostrzałem. KRIR chce większego wsparcia

Uwagi do projektu rozporządzenia Rady Ministrów Zarząd KRIR przekazał 8 września 2026 r.

Do 500 zł/ha, ale rolnik nie wie, ile naprawdę dostanie

Projekt przewiduje wsparcie związane ze wzrostem cen nawozów w wysokości do 500 zł na hektar. Problem w tym, iż wskazana kwota jest jedynie stawką maksymalną i nie oznacza, iż każdy uprawniony rolnik otrzyma właśnie tyle.

KRIR zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny problem – w projekcie zabrakło informacji o cenach bazowych, na podstawie których ma być obliczana wysokość pomocy.

W praktyce oznacza to, iż rolnik nie jest dziś w stanie samodzielnie sprawdzić, jakiego wsparcia może się spodziewać.

Samorząd rolniczy proponuje, aby punktem odniesienia dla wyliczania wzrostu cen nawozów była średnioroczna cena nawozów z 2025 r.

Faktury za nawozy tylko od marca? KRIR chce znacznie dłuższego okresu

Duże zastrzeżenia budzi również proponowany okres kwalifikowania zakupów nawozów.

Według projektu pomoc miałaby obejmować nawozy kupione od 1 marca do 15 sierpnia 2026 r.

Zdaniem KRIR taki przedział czasowy jest zbyt wąski i nie odpowiada realiom prowadzenia gospodarstw. Rolnicy kupują nawozy w różnych terminach – w zależności od struktury produkcji, przebiegu pogody, terminów agrotechnicznych oraz sytuacji cenowej.

Dlatego izby rolnicze chcą, aby do wsparcia można było zaliczyć faktury za nawozy wystawione od 1 września 2025 r. aż do 30 września 2026 r.

Takie rozwiązanie miałoby lepiej odzwierciedlać rzeczywiste wydatki ponoszone przez gospodarstwa.

Dodatkowe 52 grosze do litra paliwa. „To za mało”

Jeszcze większe zastrzeżenia dotyczą dopłaty do oleju napędowego.

Projekt przewiduje dodatkowe wsparcie na poziomie 0,52 zł za litr zakupionego oleju napędowego.

KRIR ocenia tę stawkę jako niewystarczającą wobec skali wzrostu cen paliw i kosztów prowadzenia gospodarstwa.

Samorząd nie wskazuje jednej konkretnej nowej stawki, ale postuluje, aby została ona podniesiona do poziomu odpowiadającego rzeczywistemu wzrostowi kosztów ponoszonych przez rolników.

Jednocześnie izby chcą, aby pomocą objęto również paliwo kupowane do końca września 2026 r. Argumentują, iż olej napędowy przez cały czas jest drogi, a wrzesień to okres intensywnych prac polowych.

Dwa systemy wsparcia i te same faktury. Rolnik może zostać zasypany papierami

Dodatkowa pomoc paliwowa ma być wypłacana przez ARiMR niezależnie od funkcjonującego zwrotu podatku akcyzowego, który realizują gminy.

Obecna stawka zwrotu akcyzy wynosi 1,48 zł/l.

KRIR ostrzega, iż wprowadzenie dwóch oddzielnych mechanizmów obejmujących te same zakupy paliwa może wywołać chaos administracyjny.

Rolnicy już wcześniej składali faktury w urzędach gmin przy rozliczaniu zwrotu akcyzy. W przypadku gospodarstw rozliczających się ryczałtowo oryginały dokumentów często pozostają w urzędzie.

Jeżeli ARiMR będzie ponownie wymagała przedstawienia tych dokumentów, rolnik może być zmuszony do uzyskania z gminy m.in. kopii faktur, kopii decyzji o zwrocie akcyzy oraz dokumentów potwierdzających wykorzystanie limitu.

Zdaniem KRIR oznacza to niepotrzebne dodatkowe obowiązki zarówno dla gospodarstw, jak i urzędników.

Co z paliwem kupionym w sierpniu?

Kolejna wątpliwość dotyczy faktur za olej napędowy zakupiony w sierpniu 2026 r.

Projekt dopuszcza ich uwzględnianie w nowym systemie pomocy, ale jednocześnie sierpniowe zakupy paliwa są rozliczane w kolejnym okresie składania wniosków o zwrot akcyzy.

Samorząd rolniczy postuluje więc prostą zasadę: wszystkie faktury za paliwo mieszczące się w ustalonym okresie powinny być uwzględniane w nowej pomocy niezależnie od tego, jaki limit rolnik wykorzystał wcześniej w systemie zwrotu akcyzy.

„Kto pierwszy, ten lepszy”? KRIR zdecydowanie przeciw

Jednym z najmocniej krytykowanych rozwiązań jest planowane przyznawanie pomocy według kolejności składania wniosków.

KRIR sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu, argumentując, iż przy ograniczonym budżecie prowadzi ono do nierównego traktowania rolników.

W lepszej sytuacji znajdą się gospodarstwa z szybkim dostępem do internetu, sprawnie działającym sprzętem oraz szybciej wystawionymi lub przetworzonymi fakturami.

Samorząd zwraca również uwagę na powtarzające się problemy systemów teleinformatycznych ARiMR podczas dużych naborów. W takiej sytuacji kolejność wpływu wniosków może zależeć nie od rolnika, ale od sprawności systemu.

KRIR proponuje inne rozwiązanie – stworzenie oddzielnych pul środków na nawozy i paliwo, a w przypadku przekroczenia dostępnego budżetu zastosowanie proporcjonalnej redukcji stawek.

W takim modelu pomoc otrzymałby każdy rolnik spełniający warunki, choć jej ostateczna wysokość mogłaby zostać odpowiednio zmniejszona.

Tylko 16 dni na złożenie wniosku

Projekt przewiduje nabór wniosków od 1 do 16 października 2026 r.

Według izb rolniczych to zdecydowanie za mało.

Październik jest dla wielu gospodarstw okresem intensywnej pracy – realizowane są zbiory, przygotowanie stanowisk pod kolejne uprawy oraz siewy.

KRIR chce więc, aby nabór trwał co najmniej 30 dni.

Koniec z przerzucaniem ryzyka na rolnika. UOKiK uderza w firmy obciążające rolników

Rolnicy czekają na ostateczne zasady

Uwagi KRIR pokazują, iż obecny projekt może jeszcze wymagać istotnych korekt. Najważniejsze postulaty samorządu rolniczego dotyczą rozszerzenia okresów kwalifikowania faktur, zwiększenia wsparcia do paliwa, uproszczenia dokumentacji oraz odejścia od zasady kolejności zgłoszeń.

Dla rolników najważniejsze będzie jednak to, które z tych propozycji zostaną uwzględnione w ostatecznej wersji przepisów. Na razie wiadomo jedno – stawka do 500 zł/ha oraz dodatkowe 0,52 zł/l paliwa nie oznaczają jeszcze, iż właśnie takie kwoty ostatecznie trafią do gospodarstw.

Idź do oryginalnego materiału