Dopłaty za ograniczanie emisji metanu. MRiRW szykuje nowy ekoschemat dla bydła

42 minut temu

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi pracuje nad nowym ekoschematem dla producentów bydła, który ma ruszyć w 2027 roku. Płatność ma być związana ze stosowaniem żywienia ograniczającego emisję metanu i wynosić około 80 euro na dużą jednostkę przeliczeniową. Program ma objąć zarówno bydło mleczne, jak i mięsne. Choć założenia są już znane, wiele kluczowych zasad przez cały czas pozostaje do ustalenia.

Dopłaty za ograniczanie emisji metanu. MRiRW szykuje nowy ekoschemat dla bydła

Nowy instrument ma być elementem działań wspierających niskoemisyjną produkcję zwierzęcą. W praktyce rolnik, który będzie chciał otrzymać dodatkową płatność, będzie musiał wykazać stosowanie odpowiednio przygotowanego planu żywienia.

Dopłata za sposób żywienia bydła

Istotą nowego ekoschematu ma być ograniczenie emisji metanu powstającego podczas chowu bydła. Resort chce osiągnąć ten cel poprzez promowanie określonych praktyk żywieniowych.

Gospodarstwo uczestniczące w programie będzie musiało posiadać plan żywienia uwzględniający dodatki lub materiały paszowe, których działanie ograniczające emisję metanu zostało potwierdzone.

Plan będzie mógł przygotować sam rolnik, doradca żywieniowy albo doradca rolniczy, np. z wykorzystaniem programów do bilansowania dawek pokarmowych. Jednocześnie zgodność dokumentu z wymaganiami ekoschematu będzie musiała zostać potwierdzona przez doradcę rolniczego.

To oznacza, iż nowa płatność nie będzie prostym wsparciem przyznawanym wyłącznie na podstawie liczby posiadanych sztuk bydła. Rolnik będzie musiał realizować określoną praktykę i odpowiednio ją udokumentować.

Kto będzie mógł otrzymać pieniądze?

Według obecnych założeń wsparciem ma zostać objęte bydło od 6. miesiąca życia.

Nie będzie miała znaczenia:

  • rasa zwierzęcia,
  • płeć,
  • kierunek użytkowania.

Z płatności będą więc mogli korzystać zarówno producenci mleka, jak i hodowcy bydła mięsnego.

Planowana wysokość wsparcia to około 80 euro na DJP. Podstawą obliczenia płatności ma być średnioroczna liczba kwalifikujących się zwierząt znajdujących się w gospodarstwie.

Resort nie planuje w tej chwili ani degresywności płatności, ani dodatkowych limitów ograniczających wysokość pomocy.

Ostateczna stawka będzie jednak zależeć od liczby zwierząt objętych ekoschematem oraz kursu euro obowiązującego na koniec września 2027 roku.

Największa niewiadoma: jakie dodatki paszowe będą kwalifikowane?

To w tej chwili jeden z najważniejszych elementów całego programu.

MRiRW nie przygotowało jeszcze ostatecznej listy dodatków i materiałów paszowych, których zastosowanie będzie pozwalało na uzyskanie płatności.

Resort wskazuje, iż lista musi opierać się na wynikach badań potwierdzających zarówno skuteczność poszczególnych preparatów w ograniczaniu emisji metanu, jak i ich bezpieczeństwo dla zwierząt.

W prace mają być zaangażowani eksperci zajmujący się żywieniem zwierząt.

Dopóki wykaz nie zostanie opublikowany, hodowcy nie wiedzą więc, jakie konkretnie rozwiązania będą uznawane za spełniające wymagania ekoschematu i z jakimi kosztami będzie wiązało się ich wdrożenie.

Nie wiadomo jeszcze, jak rolnik udowodni realizację ekoschematu

Drugą otwartą kwestią jest sposób kontroli.

Resort nie określił jeszcze ostatecznie, jakie dokumenty będą potwierdzały stosowanie odpowiednich dodatków paszowych i realizację zatwierdzonego planu żywienia.

Nie jest więc przesądzone, czy wystarczająca będzie np. faktura zakupu preparatu, czy wymagane będą dodatkowe dokumenty dotyczące zużycia, dawek albo okresu stosowania.

MRiRW potwierdza, iż zasady weryfikacji kwalifikowalności do płatności przez cały czas są opracowywane.

To kluczowa kwestia, ponieważ od przyjętego systemu kontroli będzie zależeć, jak duże obciążenie administracyjne spadnie na gospodarstwa.

Rok 2027 ma być testem nowego rozwiązania

Według dotychczasowych informacji przyszły rok ma mieć charakter pilotażowy.

Jeżeli rozwiązanie się sprawdzi, ekoschemat mógłby być kontynuowany również w kolejnej perspektywie finansowej Wspólnej Polityki Rolnej.

Część organizacji reprezentujących hodowców widzi w tym rozwiązaniu szansę na dodatkowe wsparcie gospodarstw i jednoczesne finansowanie zmian w sposobie żywienia zwierząt.

Nie wszyscy jednak podchodzą do nowego programu z takim samym optymizmem.

Izby rolnicze mają poważne zastrzeżenia

Krajowa Rada Izb Rolniczych krytycznie oceniła przedstawione założenia.

Izby zwracają uwagę przede wszystkim na trzy kwestie: koszty stosowania dodatków, bezpieczeństwo zwierząt oraz sposób potwierdzania rzeczywistego ograniczenia emisji metanu.

Zdaniem samorządu rolniczego problemem może być sytuacja, w której rolnik poniesie dodatkowe koszty zakupu preparatów, a jednocześnie nie będzie istniała prosta i wiarygodna metoda wykazania rzeczywistego efektu środowiskowego.

MRiRW odpowiada, iż do programu mają zostać dopuszczone rozwiązania o udokumentowanym działaniu i ocenionym bezpieczeństwie.

Drewno z lasu choćby o połowę taniej. Trzeba jednak spełnić kilka warunków

Dodatkowe 80 euro czy nowe obowiązki?

Na obecnym etapie nowy ekoschemat wygląda atrakcyjnie przede wszystkim z punktu widzenia wysokości płatności. Przy większej obsadzie bydła dodatkowe wsparcie może być dla gospodarstwa istotną kwotą.

Jednocześnie o rzeczywistej opłacalności programu zdecydują dopiero szczegóły: koszt dodatków paszowych, wymagania dotyczące planu żywienia, sposób dokumentowania praktyki oraz zasady kontroli.

Dopóki MRiRW nie przedstawi pełnego katalogu kwalifikowanych preparatów i procedury rozliczania ekoschematu, trudno ocenić, czy będzie to realne wsparcie dla hodowców, czy kolejny instrument wymagający rozbudowanej dokumentacji.

Idź do oryginalnego materiału