Dramat w polskich szklarniach. 100 ton ogórków poszło do utylizacji!

1 godzina temu
Zdjęcie: 100 ton ogórków poszło do utylizacji!


Początek sezonu na krajowe ogórki szklarniowe przyniósł drastyczne załamanie rynku. Polscy producenci alarmują, iż ceny skupu spadły poniżej jakichkolwiek kosztów opłacalności. Efekt? Część rolników decyduje się na likwidację upraw, a ogromne ilości świeżych warzyw trafiają do utylizacji w biogazowniach.

Zamiast na półki sklepowe – do biogazowni

Sytuacja polskich ogrodników zrzeszonych wokół upraw pod osłonami staje się dramatyczna. Nadpodaż towaru na rynku doprowadziła do zapaści cenowej. Paweł Sikorski, producent z Dubielna (woj. kujawsko-pomorskie), relacjonuje w rozmowie z Tygodnikiem Rolniczym, iż jeden z plantatorów, nie mogąc znaleźć rynków zbytu, musiał oddać 100 ton pełnowartościowego ogórka szklarniowego do utylizacji w biogazowni.

Wielu rolników, tracąc płynność finansową, decyduje się na drastyczne kroki – niszczenie plantacji lub porzucanie zbiorów, ponieważ dalsza praca i pakowanie generują jedynie dodatkowe straty. Szacuje się, iż problemy z utrzymaniem płynności finansowej oraz obsługą kredytów mogą dotykać choćby 80% gospodarstw ogrodniczych w tym sektorze.

Tani import dławi krajową produkcję

Główną przyczyną kryzysu, na którą wskazują plantatorzy, jest polityka pośredników i sieci handlowych, które w szczycie krajowych zbiorów wciąż stawiają na tańszy towar z importu. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) za początek roku wynika, iż polski rynek jest mocno obciążony zagranicznym warzywem:

  • Hiszpania: Główny dostawca (ok. 1/3 importu) – w samym styczniu dostarczyła 3,66 tys. ton (śr. cena 10,05 zł/kg).
  • Grecja: Drugie miejsce z wolumenem 3,34 tys. ton (śr. cena 8,58 zł/kg).
  • Turcja: Dostarczyła 2,14 tys. ton przy najniższej cenie w zestawieniu wynoszącej 6,77 zł/kg.

Gdy na ten stały strumień importu nałożyły się pierwsze, obfite zbiory z polskich szklarni, rynek zareagował gwałtownym tąpnięciem cenowym.

Co czeka branżę?

Zdaniem producentów obecna sytuacja jest krótkowzroczna. Masowe likwidowanie upraw przez zdesperowanych polskich ogrodników sprawi, iż za chwilę krajowego ogórka na rynku zabraknie, co w konsekwencji doprowadzi do ponownego, drastycznego wzrostu cen dla konsumentów finalnych. Na ten moment producenci apelują o patriotyzm konsumencki oraz o systemowe przyjrzenie się marżom i praktykom handlowym dużych sieci marketów.

Źródło: Opracowanie własne na podstawie Tygodnik Rolniczy / WP Finanse

Idź do oryginalnego materiału