
Zapaść demograficzna w Polsce uderza w obszary wiejskie z siłą, której nie są w stanie zrekompensować choćby dodatnie salda migracji. Jak wynika z najnowszych danych GUS, w 2025 roku współczynnik dzietności w naszym kraju szorował po dnie i wyniósł zaledwie 1,068. Tymczasem eksperci alarmują: urzędnicze algorytmy i nowe, sztywne przepisy planistyczne mogą paradoksalnie zablokować młodym ludziom możliwość budowania domów blisko rodziców, skazując peryferyjne gminy na powolne wymieranie.
















