Środowa sesja na MATIF i Chicago Board of Trade pokazała wyraźne rozjechanie się rynków. Rzepak zyskał, a pszenica wyraźnie potaniała, mimo iż impulsem dla całego kompleksu surowcowego była drożejąca energia po napięciach geopolitycznych na Bliskim Wschodzie.
Droga ropa pompuje rzepak. Pszenica tonie pod ciężarem zbiorówDla rolnika najważniejsze jest zrozumienie, iż dziś nie działa jeden prosty mechanizm. Różne rynki reagują na inne czynniki – energia, podaż i waluty ciągną ceny w przeciwnych kierunkach.
Rzepak korzysta na drogiej ropie
Na MATIF rzepak (stare serie) zakończył dzień wzrostem i utrzymuje poziomy powyżej 520 EUR/t. Główny czynnik to sytuacja na rynku energii – ropa Brent utrzymuje się powyżej 100 USD za baryłkę.
To bezpośrednio przekłada się na:
- wyższe ceny biodiesla,
- większy popyt na oleje roślinne,
- wsparcie dla rzepaku jako surowca energetycznego.
Trzeba jednak zaznaczyć, iż rynek wchodzi w końcówkę obrotu na starej serii (maj). Niska płynność i rolowanie pozycji mogą sztucznie wzmacniać ruchy cenowe. Coraz większe znaczenie ma już kontrakt sierpniowy.
Pszenica pod presją rekordowej podaży
W zupełnie innej sytuacji jest pszenica. Na MATIF spadła w okolice 195 EUR/t, a na CBOT zeszła poniżej 6 USD/bu.
Powód jest jeden i bardzo konkretny: rynek ignoruje geopolitykę i skupia się na podaży. Nowe prognozy z Rosji wskazują na bardzo wysokie zbiory – blisko 90 mln ton. Przy dużych globalnych zapasach oznacza to, iż dostępność ziarna pozostaje wysoka, konkurencja eksportowa rośnie, ceny są pod stałą presją.
Dla rynku ważniejsze jest dziś to, ile zboża będzie w magazynach, niż ryzyko zakłóceń dostaw.
Waluty łagodzą spadki w Polsce
Istotnym elementem dla krajowych gospodarstw jest kurs walut. Osłabienie złotego względem euro i dolara sprawia, iż spadki cen na giełdach nie przekładają się w pełni na ceny w skupach i portach.
Wyższy kurs USD/PLN oraz EUR/PLN działa jak „poduszka” dla eksporterów i rolników.
W praktyce oznacza to, iż fizyczne ceny w Polsce mogą być stabilniejsze niż notowania MATIF czy CBOT.
Kukurydza i soja – mieszany obraz
Na rynku amerykańskim sytuacja jest bardziej zróżnicowana. Kukurydza utrzymała się lekko nad kreską dzięki sygnałom eksportowym, natomiast soja spadła.
W przypadku soi najważniejsze są: bardzo duża podaż z Brazylii, szybkie tempo eksportu oraz słabszy popyt na śrutę.
To pokazuje, iż rynki oleiste i zbożowe reagują dziś na różne impulsy – choćby w obrębie jednego kraju.
Co to oznacza dla decyzji w gospodarstwie?
Obecna sytuacja wymaga większej ostrożności przy sprzedaży:
- Rzepak – korzysta z drogiej energii, ale ruch może być krótkotrwały przy zmianie sytuacji na ropie.
- Pszenica – pozostaje pod presją dużej podaży, co ogranicza potencjał odbicia.
- Waluty – mogą czasowo poprawiać ceny w kraju, mimo słabszych notowań globalnych.
Prognoza krótkoterminowa
Rynek wchodzi w okres tzw. „płytkiego handlu” na wygasających seriach. W najbliższych dniach najważniejsze będą dwa czynniki:
- rozwój sytuacji geopolitycznej (wpływ na energię i rzepak),
- tempo siewów i warunki pogodowe w USA (wpływ na kukurydzę i pszenicę).
Jeśli napięcia na Bliskim Wschodzie się utrzymają, rzepak może jeszcze zyskiwać, ale pszenica pozostanie pod presją globalnej nadpodaży.

2 godzin temu









![Wygrany mecz, ale znów były migawki z przeszłości [OPINIA]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69ea243d14eaa0_89568878.jpg)





