Inflacja CPI w Polsce wyniosła w lipcu 3,0% r/r wobec 2,5% w czerwcu, zgodnie ze wstępnym szacunkiem GUS. W ujęciu miesięcznym ceny wzrosły o 0,8%. Ceny usług były o 5,5% wyższe niż przed rokiem, podczas gdy towary podrożały o 2,0%. Największy wpływ na miesięczny wzrost CPI miał transport, którego ceny wzrosły o 7,4%, podbijając inflację o 0,73 pkt proc. Z kolei żywność i napoje bezalkoholowe potaniały o 0,8% m/m.
„Za wzrost inflacji w lipcu odpowiada przede wszystkim wygaśnięcie programu CPN i gwałtowne odbicie cen paliw. Bez tego efektu presja cenowa w gospodarce pozostaje umiarkowana, choć gwałtownie rosnące ceny usług wciąż utrzymują inflację bazową na podwyższonym poziomie. Pełne dane GUS potwierdzają ten obraz. Ceny usług rosną w tej chwili znacznie szybciej niż ceny towarów.
Z perspektywy czasu prawdopodobnie okaże się, iż czerwiec był lokalnym dołkiem inflacji, a do końca roku CPI będzie utrzymywać się powyżej 3%. Ryzykiem pozostają ceny ropy, które ponownie wzrosły i mogą podtrzymywać presję na ceny paliw.
Powrót programu CPN obniżyłby inflację, ale odbyłby się kosztem i tak już napiętego budżetu. W naszej ocenie RPP nie zdecyduje się w tym roku na kolejne obniżki stóp procentowych, a stopa referencyjna pozostanie na poziomie 3,75%.” – skomentował Andrzej Gwiżdż, analityk platformy inwestycyjnej Portu.

Źródło: Portu

6 dni temu














