Droższa ropa i droższy dolar. Rynek przeszacowuje oczekiwania

2 godzin temu

Rozwój wydarzeń na rynkach w połowie lutego wydaje się wskazywać na wejście w fazę podwyższonego ryzyka. Zbiegają się tu potencjalnie dwa czynniki, czyli omawiana przez członków FOMC presja inflacyjna w USA oraz widmo konfliktu na Bliskim Wschodzie. Inwestorzy prawdopodobnie starają się zabezpieczyć kapitał przed skutkami tych zjawisk chociażby przez zakupy opcji put na indeksy giełdowe czy poszczególne akcje.

Zawirowania wokół ropy w cieniu działań zbrojnych

Notowania ropy WTI ustanowiły nowe maksima przy 66 dolarach (najwyższy poziom od sierpnia 2025 r.), a ropa Brent przekroczyła 71 dolarów za baryłkę. Ostatni wzrost cen wydaje się być napędzany przez drastyczny wzrost napięć międzynarodowych. Z najnowszych doniesień wynika, iż USA zgromadziły na Bliskim Wschodzie największe siły od 2003 roku. W regionie znalazły się między innymi lotniskowce USS Abraham Lincoln oraz USS Gerald R. Ford, a także liczne niszczyciele i lotnictwo. Prezydent Donald Trump zadeklarował, iż Iran ma 10 do 15 dni na zawarcie porozumienia nuklearnego, a Axios podaje, iż rozpoczęcie wojny może być szybsze niż się wszystkim wydaje, mimo trwającego Ramadanu.

Zgrupowanie tak potężnych sił uwiarygadnia scenariusz eskalacji, w którym możliwe byłoby podjęcie kampanii wojskowej wspólnie z Izraelem. Rozważane jest również prawdopodobieństwo ograniczonych ataków wyprzedzających, które miałyby zmusić Teheran do negocjacji. Wybuch konfliktu niósłby ze sobą ryzyko ataków na amerykańskie okręty oraz zablokowania przez Iran cieśniny Ormuz. Przez ten szlak przepływa codziennie około 20 milionów baryłek, co stanowi jedną czwartą globalnego morskiego transportu ropy. Inwestorzy na rynkach pochodnych prawdopodobnie przygotowują się na najgorsze, co wydają się potwierdzać masowe zakupy opcji kupna na fundusz USO z ceną wykonania 90. Przeliczając te parametry na wycenę surowca, rynek prawdopodobnie szykuje się na możliwość skoku cen ropy do przedziału 75 do 80 dolarów za baryłkę w krótkim czasie.

Rezerwa Federalna zmienia retorykę przez inflację?

Równolegle do wydarzeń geopolitycznych uczestnicy rynku walutowego analizują doniesienia z amerykańskiego banku centralnego. Dolar amerykański umocnił się po publikacji protokołu z posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku. Dokumenty pokazują, iż decydenci wyrażają zaniepokojenie lepkością inflacji. Możliwe, iż dotychczasowe prognozy okazały się zbyt optymistyczne. W oficjalnych dyskusjach powracają argumenty za ewentualnym wznowieniem podwyżek stóp procentowych. Taka zmiana stanowiska sprawiła, iż rynkowe prawdopodobieństwo trzech obniżek stóp w 2026 roku zdecydowanie zmalało. Wyższa ścieżka stóp w USA prawdopodobnie będzie wspierać dolara, co wywrze presję na waluty rynków wschodzących. Istnieje ryzyko, iż kombinacja drożejących surowców oraz silnego dolara wymusi na graczach całkowite przemodelowanie swoich strategii inwestycyjnych, jeżeli doszłoby do skokowego wzrostu cen surowca.

Idź do oryginalnego materiału