Po długim okresie optymizmu napędzanego przez rozwój sztucznej inteligencji, polscy inwestorzy indywidualni zaczynają ostrożniej podchodzić do akcji związanych z AI oraz tzw. „Magnificent 7” — wynika z najnowszego raportu Puls Inwestora Indywidualnego przygotowanego przez platformę tradingową i inwestycyjną eToro.
W pigułce:
- Coraz więcej polskich inwestorów uważa, iż akcje związane ze sztuczną inteligencją będą raczej spadać, niż rosnąć.
- Odsetek osób posiadających surowce zwiększył się z 28 proc. do 31 proc..
- W portfelach inwestorów wciąż dominuje złoto — 70 proc. inwestujących w surowce Polaków ma na nie ekspozycję.
- Inflacja jest w tej chwili największym zmartwieniem polskich inwestorów.
Kwartalne badanie, obejmujące 11 000 inwestorów indywidualnych z 13 krajów, wykazało, iż 26 proc. Polaków oczekuje wzrostu cen akcji związanych z AI w 2026 roku, wobec 33 proc. w I kwartale 2025 roku. To najniższy wynik od czasu, gdy pytanie po raz pierwszy zadano w IV kwartale 2024 roku.
Co najważniejsze, badanie w Polsce pokazuje istotną zmianę: po raz pierwszy odsetek inwestorów spodziewających się spadku akcji związanych z AI (29 proc.) przewyższył udział tych, którzy oczekują wzrostu (26 proc.). Jest to sprzeczne z globalnymi nastrojami, w których przez cały czas przeważają inwestorzy spodziewający się wzrostu w tym segmencie.
Podobnie, 43 proc. badanych w Polsce uważa, iż „Magnificent 7” osiągnie lepsze wyniki niż szeroki rynek w 2026 roku, w porównaniu z 52 proc. w I kwartale 2025 roku — co również jest najniższym wynikiem od IV kwartału 2024 roku.
Badanie przeprowadzono w dniach 12–27 lutego 2026 roku, przed ostatnią eskalacją sytuacji na Bliskim Wschodzie. Wyniki odzwierciedlają więc nastroje inwestorów sprzed wybuchu konfliktu z Iranem.
Dane z raportu skomentował Paweł Majtkowski, analityk rynku eToro:
W Polsce widać wyraźną zniżkę nastrojów wobec akcji związanych ze sztuczną inteligencją — nie tylko mniej inwestorów oczekuje dalszych wzrostów, ale, co kluczowe, już przed wybuchem wojny (a w tej chwili trend ten jeszcze się nasilił) obserwujemy szerszy schemat, w którym polscy inwestorzy wydają się ostrożniejsi i szybciej realizują zyski.
Rosnące znaczenie surowców skłania inwestorów do zwrotu w stronę aktywów materialnych
Surowce zyskują na znaczeniu w portfelach inwestorów indywidualnych. Ich udział wzrósł do 31 proc. z 28 proc. w I kwartale 2025 roku. Ta klasa aktywów jest również szczególnie popularna w Polsce — stanowi 25 proc. portfeli polskich inwestorów, w porównaniu z 21 proc. globalnie.
Wśród inwestujących w surowce najczęściej wybieranym aktywem pozostaje złoto — 70 proc. ma na nie ekspozycję. Kolejne miejsca zajmują srebro (39 proc.), miedź (27 proc.), ropa (22 proc.) oraz kawa (16 proc.). Z analiz eToro wynika, iż polscy inwestorzy wyraźnie preferują złoto — 59 proc. posiada je w portfelu wobec globalnej średniej na poziomie 47 proc.
Paweł Majtkowski dodał:
Surowce zyskują na popularności, ponieważ inwestorzy indywidualni ograniczają swoje oczekiwania wobec AI i spółek technologicznych, a jednocześnie mierzą się z bardzo silną niepewnością geopolityczną oraz nawracająca inflacją. W takim otoczeniu aktywa materialne są coraz częściej postrzegane jako sposób na dywersyfikację portfela i ochronę wartości.
W lutym Narodowy Bank Polski powiększył swoje rezerwy złota o kolejne 20 ton, do 570 ton. Jest zatem coraz bliżej celu jakim jest osiągniecie rezerw na poziomie 700 ton. Polscy inwestorzy detaliczni wydają się podzielać ten entuzjazm NBP. Historycznie złoto było postrzegane jako narzędzie długoterminowej ochrony wartości. Silniejsza atrakcyjność złota wśród polskich inwestorów odzwierciedla preferencję dla stabilności i ochrony kapitału.
Inflacja uznawana za największe ryzyko przez inwestorów
Najnowszy raport Puls Inwestora Indywidualnego pokazuje, iż 27 proc. polskich inwestorów indywidualnych uważa inflację za największe zagrożenie dla swoich inwestycji – w porównaniu do 24 proc. w poprzednim kwartale. Tym samym inflacja wyprzedziła konflikt międzynarodowy, który zajmuje w tej chwili drugie miejsce z wynikiem 25 proc.
Dane z naszego badania pokazują, iż obawy dotyczące inflacji pozostawały silne mimo spadku inflacji w lutym do 2,1 proc. i marcowej obniżki stóp procentowych przez RPP. Inflacja pozostawała na radarze inwestorów jeszcze przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie, który poprzez silny wzrost cen ropy może rzeczywiście wywołać wzrost inflacji w najbliższych miesiącach. jeżeli ropa Brent utrzyma się powyżej 100 dolarów przez okres dłuższy niż miesiąc, może to podnieść inflację o 1 pkt proc. w perspektywie kilku miesięcy. – wyjaśnił Paweł Majtkowski.

4 godzin temu








