Zaczynamy czwartkową sesję giełdową, a to oznacza, iż już za kilka godzin poznamy decyzję Europejskiego Banku Centralnego oraz Banku Anglii w kwestii stóp procentowych. Sprawdźmy razem czego możemy oczekiwać od tych dwóch wydarzeń.
Bank Anglii wchodzi w dzisiejsze posiedzenie z gospodarką wyraźnie silniejszą, niż jeszcze kilka miesięcy temu, ale z inflacją wciąż zbyt wysoką, by móc swobodnie sygnalizować szybki cykl cięć. MPC prawie na pewno utrzyma stopę bazową na poziomie 3,75%, a najważniejsze będzie to, jak opisze położenie polityki wobec „strefy neutralnej” i jak zbalansuje lepszy obraz wzrostu (mocniejsze PMI, dodatni niespodziankowy indeks Citi, lepszy od oczekiwań PKB w IV kw.) z wyraźnie schładzającym się rynkiem pracy. Istotne będzie też, czy prognozy inflacyjne zostaną przesunięte wyraźnie w dół – bazowy scenariusz Bloomberga zakłada CPI średnio 2,4% w 2026 r. i dojście do celu 2% już w II kw. 2026 – oraz jak Bank skomentuje zejście dynamiki płac prywatnych w okolice 3,5–3,6%, a więc poziomu tylko nieznacznie powyżej zgodnego z celem inflacyjnym.
Każdy akcent, iż stopy są już „blisko neutralnych” i iż dalsze luzowanie stanie się „coraz bliższym dylematem”, będzie przez rynek czytany jako miękkie przygotowanie pod jedną, maksymalnie dwie obniżki w tym roku (bazowo kwiecień/czerwiec), natomiast twardsze zaakcentowanie uporczywości inflacji usług i „lepkich” oczekiwań może przepchnąć wycenę pierwszej obniżki jeszcze dalej w przyszłość.
Układ asymetrycznych reakcji
Dla funta oznacza to układ asymetrycznych reakcji: BOE, który podbije ścieżkę projekcji inflacji lub mocniej podkreśli ryzyka „zbyt szybkiego” cięcia stóp, będzie wspierał GBP, zwłaszcza iż rynek ma w tej chwili wycenione tylko ok. 1,5 cięcia do końca roku i stopę końcową lekko powyżej 3,3–3,5%. o ile komunikat i konferencja Bailey’a utrzymają linię „ostrożnego gołębia” – tzn. uznają, iż polityka jest blisko neutralnej, ale podkreślą brak pełnego przekonania do trwałego powrotu inflacji do celu oraz wskazania z ankiety płacowej agentów BOE w okolicach 3,5% – reakcja GBP/USD może być ograniczona, z konsolidacją poniżej ostatnich szczytów i szerokim pasmem 1,35–1,37 jako główną strefą równowagi.
Wyraźnie bardziej gołębi ton (np. sygnał, iż ryzyka dla inflacji przesunęły się w dół, iż kolejne obniżki są „realną opcją” już w krótkim terminie, czy podbicie wagi wątków politycznych i ryzyka hamowania rynku pracy) mogą teoretycznie zepchnąć GBP/USD w kierunku 1,35 lub niżej, zwłaszcza iż krótkoterminowy impet jest spadkowy, a rynek – po ostatnim umocnieniu funta od początku roku – ma sporą przestrzeń do realizacji zysków w razie rozczarowania jastrzębi.
Euro może oddać część wcześniejszych wzrostów
W przypadku EBC sytuacja jest odwrotna: inflacja HICP spadła do 1,7% r/r, a euro jest mocne w ujęciu realnym, co coraz bardziej skłania część Rady do myślenia o cięciach, ale większość przez cały czas woli „przeczekać” i zachować narrację „cierpliwego obserwatora”. Brak zmian stóp jest praktycznie pewny, natomiast najważniejsze będzie, czy Lagarde przyzna, iż ryzyka dla inflacji wyraźnie przechyliły się w dół – spadek inflacji zasadniczej i bazowej, niespodziankowo słabsze dane cenowe z dużych gospodarek, aprecjacja euro – oraz na ile mocno wybrzmią obawy o skutki ostatnich napięć handlowych z USA i strukturalnie słabego wzrostu.
Jeżeli konferencja utrzyma „neutralną” linię (podkreślenie przejściowości słabej inflacji i akcent, iż stopy pozostaną bez zmian „przez dłuższy czas”), EUR/USD może pozostać relatywnie wysoko, choć raczej z lekką tendencją do korekty, bo rynek i tak stopniowo będzie wyceniał większą szansę na cięcia w drugiej połowie roku. jeżeli jednak Lagarde subtelnie zasugeruje, iż siła euro ciąży perspektywom inflacyjnym i iż Rada nie chce dodatkowo zacieśniać warunków finansowych, oraz mocniej zaakcentuje ryzyko spadku inflacji poniżej celu, euro może oddać część wcześniejszych wzrostów, co otworzyłoby drogę do zejścia EUR/USD w stronę strefy średnich kroczących, 50- oraz 100- dniowych.
Źródło: Mateusz Czyżkowski, XTB

2 godzin temu







