"Dzień dobry, ja przyszedłem na dyrektora". W państwowej agencji zatrudniano na potęgę ludzi PSL
Zdjęcie: Andrzej Dycha
Na papierze wszystko się zgadzało: miliardy euro w projektach, rosnące zainteresowanie inwestorów, obecność Polski na światowych targach. Ale za dobrymi wynikami Państwowej Agencji Inwestycji i Handlu kryła się instytucja, która — jak relacjonują prowadzący podcast "W związku ze śledztwem" — zaczęła grzęznąć w politycznych nominacjach, przerostach kadrowych i wewnętrznych konfliktach.

5 godzin temu







