eBay zlikwiduje ok. 9% etatów. Prezes Jamie Iannone poinformował o tym pracowników w wewnętrznej notatce, do której dotarł Reuters, a rzecznik spółki potwierdził decyzję. Reuters liczy od zatrudnienia z końca 2025 r., które wynosiło 12,3 tys. osób, więc chodzi o ok. 1100 miejsc pracy. Zainteresowani mają się o zwolnieniu dowiedzieć w ciągu najbliższych dni. Przed sesją akcje eBay traciły 1,8%.
Spółka tłumaczy cięcia potrzebą uproszczenia struktury i przesunięcia ludzi oraz pieniędzy tam, gdzie biznes rośnie najszybciej. Rzecznik eBay mówi o działaniu „z pozycji siły”. Iannone napisał w notatce:
„Nasza strategia działa. Dalsze wykorzystywanie ogromnych możliwości, które przed nami stoją, wymaga przemyślanych wyborów, na czym się skupiamy i w co inwestujemy”.
Czwarta redukcja w ciągu czterech lat
To już druga fala zwolnień w tym roku. W lutym eBay pożegnał ok. 800 osób, czyli ok. 6% pracowników pełnoetatowych. Wcześniej był 2023 r. z ok. 500 etatami (4%) i 2024 r. z ok. 1000 (9%). Jedna uwaga do liczb: 1100 osób wyliczono od stanu sprzed lutowej redukcji. jeżeli spółka liczy 9% od obecnej, mniejszej załogi, faktyczna liczba zwolnionych może być nieco niższa.
Restrukturyzacja już widać w kosztach. W I półroczu eBay zaksięgował 105 mln USD wydatków na restrukturyzację i premie dla kadry kierowniczej, podczas gdy rok wcześniej było to 55 mln USD.
Tnie, bo rośnie, a nie dlatego, iż słabnie
eBay nie redukuje zatrudnienia pod presją słabych wyników. Spółka stawia na niszę, w której Amazon czy Temu są mało widoczne: uwierzytelnione dobra luksusowe, przedmioty kolekcjonerskie i sprzęt odnawiany. W tych kategoriach klienci płacą więcej za pewność, iż kupują oryginał. Od początku roku akcje eBay zyskały prawie 40%, a S&P 500 ok. 12%.
Widać to także w liczbach. W II kwartale przychody wzrosły o 15% r/r, do 3,13 mld USD, a wartość transakcji (GMV) do 22,4 mld USD. W samych Stanach Zjednoczonych GMV urósł o 24%. Przychody z reklam własnych zwiększyły się o 25%, do 570 mln USD, a marża operacyjna GAAP poszła w górę z 17,6% do 21,6%. Słabiej wygląda baza klientów: aktywnych kupujących jest 136 mln, tylko o 2% więcej niż przed rokiem.
Wzrost napędza więc głównie wyższa wartość koszyka i droższe kategorie, a nie napływ nowych użytkowników. Do tego dochodzi Depop, platforma z odzieżą używaną popularną wśród pokolenia Z. eBay przejął ją od Etsy za 1,4 mld USD, a transakcję zamknął 30 lipca.
GameStop w tle
Od maja na eBay patrzy się także przez pryzmat fuzji i przejęć. Ryan Cohen, prezes GameStop, złożył wtedy niezapowiedzianą ofertę kupna znacznie większego eBay za ok. 56 mld USD, po 125 USD za akcję, w połowie gotówką i w połowie akcjami GameStop. Zarząd eBay odrzucił ją jako „ani wiarygodną, ani atrakcyjną” i miał wątpliwości co do finansowania.
Spółka, która odrzuciła wrogą ofertę, musi teraz udowodnić akcjonariuszom, iż sama stworzy więcej wartości. Sprawniejsza struktura i wyższe marże to najprostszy sposób, żeby to pokazać.
Wyniki za tydzień
eBay poda wyniki za III kwartał 28 października po sesji w USA. Prognoza spółki to przychody 3,07-3,12 mld USD, czyli wzrost o 8-10% po wyłączeniu wpływu kursów walut, GMV na poziomie 22,0-22,4 mld USD i skorygowany zysk na akcję 1,36-1,42 USD. Rynek będzie szukał przede wszystkim informacji o kosztach i rezerwach na zwolnienia, o tym, jak Depop wpływa na marże, oraz o tym, czy dynamika w USA utrzymuje się mimo słabnących nastrojów konsumentów.
Cięcia w eBay to kolejny przykład trendu, który w tym roku dobrze widać w branży technologicznej: firmy zwalniają choćby przy rosnących zyskach. Najgłośniej było o masowej redukcji w Oracle, a koszty pracy i wydatki na AI to także główny temat sezonu wyników Big Tech.

2 godzin temu






