EBC utrzymuje stopy, ani słowa o obniżkach

2 godzin temu

Europejski Bank Centralny utrzymał stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Według prezes EBC Christine Lagarde wpływ wahań kursu dolara na decyzje o stopach procentowych jest niewielki, zaś prognozy inflacji pozostają w dużej mierze niezmienione.

Stopa depozytowa pozostała na poziomie 2% – zgodnie z przewidywaniami wszystkich ekonomistów. Europejski Bank Centralny wstrzymuje się od decyzji od zakończenia w czerwcu trwającej rok serii obniżek stóp procentowych, a wzrost gospodarczy jest choć niewielki to na tyle stabilny, iż nie ma presji na decydentów z EBC, by udzielali gospodarce wsparcia. w tej chwili w komunikacie po posiedzeniu stwierdzono, iż gospodarka „jest odporna”, ale bez żadnych scenariuszy dalszych działań, bowiem w Banku powtarza się jak mantrę, iż napływające dane mają wpływać na decyzję. Chociaż ostatnio powróciła zwiększona niepewność co do inflacji i wzrostu gospodarczego ze względu na nagłe umocnienie euro i chwiejną jak zawsze politykę prezydenta USA, który znów grozi cłami, ani traderzy, ani analitycy nie przewidują zmiany kosztów finansowania zewnętrznego w ciągu najbliższych dwóch lat.

Euro ustabilizowało się względem dolara na poziomie około 1,1812 dolara. Niemieckie obligacje wzrosły, a rentowność 10-letnich obligacji referencyjnych spadła o jeden punkt bazowy do 2,85%.

EBC oczywiście potwierdza, iż utrzymuje się niepewność związana z napięciami geopolitycznymi i niestabilną światową polityką handlową, ale przez cały czas podtrzymuje stwierdzenia o stabilizacji inflacji na poziomie celu, czyli 2% w okresie średnioterminowym, zaś w gospodarce nic się zmieniło się od ostatnich grudniowych prognoz

„Obecnie znajdujemy się w zasadniczo zrównoważonej sytuacji” – powiedziała prezes EBC Christine Lagarde na konferencji prasowej. Dodała, iż polityka pieniężna pozostaje w „dobrym miejscu”, tym samym odnosząc się do ryzyka zarówno pozytywnego, jak i negatywnego dla perspektywy gospodarczej strefy euro.

Jeśli chodzi o wahania kursów walutowych, prezes EBC stwierdziła, iż w ostatnich miesiącach nie zaszły żadne istotne zmiany.

„W ciągu ostatnich kilku tygodni, a adekwatnie od lata, kurs dolara wahał się w pewnym przedziale Obecny przedział, w którym ewoluuje euro względem dolara, jest bardzo zbliżony do ogólnej średniej kursu wymiany euro do dolara, odkąd istnieje euro” – powiedziała. Jak dodała, te wahania kursów widoczne od ubiegłego roku „zostały uwzględnione w naszej strategii bazowej”.

Jednak spadek dolara związany z niestabilną polityką celną prezydenta USA Donalda Trumpa spowodował, iż prezesi zebrani w Europejskim Banku Centralnym zaczęli dyskutować o szerszym otwarciu mechanizmu płynnościowego EBC, co dałoby bankom centralnym spoza strefy euro większy dostęp do euro w czasach kryzysu.

Silne euro w stosunku do dolara obniża bowiem koszty importu, zwłaszcza jeżeli chodzi o energię, ograniczając inflację, choćby jeżeli jest ona poniżej celu. Jednak analitycy zauważają, iż ma to drugie dno – aprecjacja euro, która zaczyna przekraczać krytyczny poziom 1,20 dolara może być zagrożeniem, jeżeli utrwali spadek cen konsumpcyjnych lub osłabi eksport. Inflacja, której ostatnie notowania wyniosły 1,7% w całej strefie euro z powodu niższych kosztów energii może jeszcze bardziej spaść przed prognozowanym odbiciem w przyszłym roku. Długoterminowe oczekiwania inflacyjne bowiem rosną, nie maleją, dzięki właśnie możliwym wzrostom cen energii wiosną br. i rosnącej aktywności gospodarczej

„Nasza polityka pieniężna jest w dobrej kondycji. Jest w dobrej kondycji, ponieważ jest elastyczna i gotowa do podjęcia wszelkich niezbędnych działań, aby osiągnąć nasze średnioterminowe cele na poziomie 2% w sposób symetryczny” – powiedziała Lagarde.

Jednak wraz z wyhamowaniem spadku dolara w ostatnich dniach euro lekko osłabło w stosunku do grudniowego posiedzenia EBC w ujęciu ważonym obrotem handlowym. Nic więc dziwnego, iż ani traderzy, ani ekonomiści nie oczekują zmian stóp procentowych w obecnym roku, a widzą możliwość zacieśnienia polityki w II połowie 2027 roku.

„Naszym podstawowym scenariuszem jest utrzymanie stóp procentowych na dotychczasowym poziomie przez EBC do końca roku. Widzimy kilka dowodów na narastającą presję inflacyjną: aprecjacja waluty, potencjalny impuls deflacyjny wynikający z innowacji technologicznych i dążenie Chin do dywersyfikacji partnerstw handlowych – wszystko to wskazuje na łagodniejsze otoczenie cenowe” – stwierdził w nocie Modupe Adegbembo z Jefferies.

Na razie EBC twierdzi, iż wszystko zależy od danych i nie ma z góry określonej ścieżki stóp procentowych. Christine Lagarde zauważyła przy tym, iż wyzwania pozostają, mimo nadziei na pobudzenie wzrostu gospodarczego wsparciem fiskalnym.

„Strefa euro przez cały czas walczy z niestabilną globalną polityką. Dalsze tarcia w handlu międzynarodowym mogą zakłócić łańcuchy dostaw, zmniejszyć eksport oraz osłabić konsumpcję i inwestycje” – dodała.

Jak ostrzegał niedawno członek zarządu EBC Piero Cipollone, gorsze perspektywy, szczególnie w zakresie ceł, mogą ograniczyć inwestycje i spowolnić wzrost gospodarczy. Poparł go w wywiadzie dla Bloomberg TV prezes austriackiego banku centralnego Martin Kocher, który stwierdził, iż „w obecnej sytuacji” decydenci potrzebują „pełnej swobody”, aby w razie potrzeby reagować „szybko i zdecydowanie”, bo „przyszłość jest nieznana”.

„Poprzeczka dla przyszłych działań pozostaje wysoko. choćby z perspektywy zarządzania ryzykiem próg działania pozostaje wysoki” – powiedział Bloomberg Lorenzo Codogno z LC Macro Advisors.

Strefa euro wykazała odporność na napięcia handlowe, czego powodem była silna konsumpcja krajowa, spore oszczędności i silny rynek pracy. Prawdopodobnym jest, iż ta konsumpcja przez cały czas będzie napędzać wzrost i uda jej się wypełnić lukę spowodowaną osłabieniem eksportu i słabą produkcją przemysłową. Dodatkowo planowany przez rząd niemiecki wzrost wydatków fiskalnych na obronę i infrastrukturę będzie kolejnym impulsem do wzrostu, a Niemcy są największą gospodarką strefy.

Banki centralne ostatnio postępują tak jak Europejski Bank Centralny wstrzymując się ze zmianami stóp. Bank Anglii utrzymał je bez zmian, podobnie Rezerwa Federalna. Traderzy oczekują, iż oba banki obniżą stopy procentowe w nadchodzących miesiącach. jeżeli chodzi o Europejski Bank Centralny to wycenili oni na ok. 25% prawdopodobieństwo obniżki o ćwierć punktu procentowego do końca roku.

Idź do oryginalnego materiału