
Dostawy komputerów w obecnym roku spadną w Europie i USA. Najgorzej będzie w USA, gdzie spadek ten wyniesie 13%, w Europie według różnych analiz będzie to 10-11%. Przyczyna jest ta sama – rynkowy kryzys dostępności pamięci masowych. Analitycy uważają, iż nie ma co oczekiwać szybkiej poprawy sytuacji na tym rynku.
Według analityków Gartner i IDC sytuacja na rynku pamięci nie poprawi się wcześniej niż w przyszłym roku i to raczej w drugiej jego połowie. Najbardziej zaś mają ucierpieć budżetowe komputery PC.
Najnowsza estymacja firmy badawczo-doradczej Omdia określa, iż koszty pamięci i pamięci masowej wzrosły w I kw. 2026 roku o co najmniej 60%. Dochodzi do tego jednak wzrost z zeszłego roku, który firma szacuje, dość ostrożnie, na 40-70%. Na rynku brytyjskim ceny niektórych typów pamięci u resellerów wzrosły już dwukrotnie.
Na całym rynku europejskim, jak stwierdzają prognozy TrendForce, ceny kontraktowe konwencjonalnej pamięci DRAM w II kw. obecnego roku wzrosną o 58-63% licząc kwartał do kwartału. Z kolei pamięci NAND flash podrożeją o 70-75% w stosunku do poprzedniego kwartału, kiedy już było sporo drożej. Teoretycznie spadł też popyt na pamięci DRAM do komputerów PC, ale to producenci ograniczyli dostawy dla marek OEM oraz producentów modułów do komputerów budżetowych. Ci producenci PC, którzy mieli mniejsze zapasy DRAM, płacą teraz wyższe ceny, co odbija się najbardziej właśnie na jednostkach budżetowych. Ponadto rosnące koszty DRAM do kart graficznych wpływają na popyt na tańsze notebooki i konsole. Efektem jest, iż budżetowe notebooki bardzo rzadko mają w tej chwili dedykowane układy graficzne – montowane są proste moduły grafiki współdzielonej.
Jak informuje serwis branżowy Blocks & Files w tej chwili sytuacja jest na tyle zła, iż Sony zostało zmuszone do zaprzestania przyjmowania zamówień na swoje karty pamięci CFexpress i SD. Oznacza to, iż koncern nie jest w stanie zabezpieczyć dostaw niezbędnych układów pamięci flash. Nic dziwnego, bo producentom chipów bardziej opłaca się dostarczanie pamięci flash do korporacyjnych dysków SSD przeznaczonych do serwerów AI. Jak stwierdza Blocks & Files, jeżeli niedobór pamięci DRAM będzie się utrzymywał na obecnym poziomie, to samo może spotkać mniejszych producentów komputerów PC, zwłaszcza budżetowych.
Zresztą problemy z pamięcią wpłyną na cały rynek komputerów budżetowych, ponieważ jej koszt jest jedną z głównych składowych ceny tych jednostek, a jak stwierdza serwis branżowy The Register, „dostawcy mogą nie być w stanie stworzyć systemu w cenie, która zadowoliłaby oszczędnych nabywców”.
Oczywiste są już próby zaradzenia temu stanowi rzeczy. Według South China Morning Post, Samsung Electronics i SK Hynix zwiększają inwestycje w swoje fabryki płytek półprzewodnikowych w Chinach, by zwiększyć dostawy pamięci. Zakład SK Hynix w Wuxi odpowiada przy tym za ponad 30% całkowitej produkcji pamięci DRAM, podczas gdy zakład w Dalian produkuje pamięć flash NAND. Z kolei dla Samsunga zakład w Xian jest jedyną fabryką zewnętrznych układów pamięci odpowiadającą za około 40% produkcji pamięci NAND.
Firmy nie ukrywają przy tym, iż w przypadku takich układów jak pamięci, budowa nowej fabryki i jej dojście do poziomu produkcji z maksymalną wydajnością zajmuje około 5 lat, stąd rozszerzenie działalności w istniejących zakładach w Chinach zapewni szybsze dostawy pamięci i pozwolić na uzyskanie większych przychodów z racji wielkiego popytu na te układy. Ale na pewno się stanie się to na tyle szybko, by rynek odczuł ulgę jeszcze w obecnym roku.
W efekcie Omdia przewiduje, iż dostawy do USA spadną o 13% do 61,9 mln jednostek w 2026 roku, a następnie nieznacznie wzrosną w 2027 roku. Według jej szacunków, liczba ta prawdopodobnie powróci do poziomu z 2025 roku dopiero w 2029 roku. Podobnie ma stać się w Europie, gdzie według szacunków innych firm badawczych spadek dostaw wyniesie do 11%.
Łącznie dostawy komputerów osobistych mają spaść o 12,4%, a wolumeny dostaw w sektorze komercyjnym i publicznym spadną odpowiednio o 9,2% i 5,5%.
Sprzedaż komputerów budżetowych w cenie poniżej 500 dolarów prawdopodobnie spadnie w tym roku o 35% z powodu problemów z dostępnością pamięci i dysków. W przypadku kolejnego segmentu cenowego obejmującego komputery w przedziale cenowym od 500 do 699 dolarów dostawy spadną o około 20%. Niewielki wzrost zostanie odnotowany w segmencie cenowym komputerów obejmującym jednostki o cenie od 700 do 1099 dolarów, zaś, co ciekawe, zestawy z najwyższej półki cenowej – powyżej 1500 dolarów – też odnotują spadek dostaw, tym razem o 12%.
Tanie notebooki będące częścią sektora edukacyjnego odczują te niedobory najbardziej. Według Omdia rynek ten skurczy się aż o 35%, zaś szeroko wykorzystywane w edukacji w Europie i USA platformy ChromeOS w obecnym roku odnotują 27,6% spadek.
„Patrząc w przyszłość, prognozy na 2026 rok są znacznie bardziej ostrożne. Ponieważ niższe marże i niższy priorytet alokacji ograniczają rynek produktów niższej klasy, mniejsi dostawcy są szczególnie narażeni na ryzyko wykluczenia z rynku” – stwierdził w opisie badań Kieren Jessop, kierownik ds. badań w Omdia.
Jest to spory kontrast w stosunku do IV kw.2025 roku, kiedy to rynek powrócił do wzrostów. Jednak było to spowodowane głównie migracją organizacji do systemu Windows 11, ponieważ w październiku przypadał termin zakończenia wsparcia dla systemu Windows 10. Ponadto firmy kupowały wtedy komputery, ponieważ kryzys układów pamięci był już widoczny i wiadomo było, iż ceny będą tylko rosnąć.

2 godzin temu


