ETF-y na bitcoina dołożyły 1,47 mld USD w pięć sesji, a kurs przez cały czas jest niżej niż w styczniu

1 godzina temu

Amerykańskie ETF-y spot na bitcoina weszły w końcówkę kwietnia z wyraźnie lepszym flow niż jeszcze tydzień temu. Na koniec sesji z 23 kwietnia 2026 skumulowany bilans netto całej kategorii od 26 stycznia wynosił już około 2,14 mld USD.

Sama sesja z 17 kwietnia przyniosła 663,9 mln USD, czyli najmocniejszy piątek i jednocześnie najmocniejszy dzień w danych od 26 stycznia 2026 r. Potem napływy pozostały dodatnie także 20, 21, 22 i 23 kwietnia. Taka sekwencja wygląda już bardziej jak trwały powrót popytu instytucjonalnego niż jak krótkie odreagowanie po słabszym początku roku.

Jednocześnie kurs bitcoina przez cały czas nie odrobił całego ruchu z początku roku. Bitcoin kosztował 78 281,09 USD na 23 kwietnia, czyli był przez cały czas około 11,2 proc. niżej niż 26 stycznia, mimo iż w tym samym czasie skumulowany bilans ETF-ów wrócił wyraźnie nad zero. To właśnie ten rozdźwięk pozostaje dziś najciekawszy, fundusze znów kupują mocno, ale cena BTC reaguje wolniej niż sama poprawa przepływów.

Po tygodniu widać coś więcej niż tylko odbicie

Jeszcze 16 kwietnia można było mówić głównie o tym, iż ETF-y wróciły nad zero. Po kolejnych pięciu sesjach obraz jest mocniejszy. Od 17 do 23 kwietnia do funduszy napłynęło około 1,47 mld USD netto, a od 6 kwietnia już około 2,64 mld USD. To oznacza, iż kwietniowa fala zakupów nie wygasła po jednym mocnym dniu, tylko zaczęła budować serię.

Jeszcze wyraźniej wygląda to na tle dołka przepływów z 23 lutego. Wtedy skumulowany bilans kategorii spadł do około -2,48 mld USD. Od tego punktu do 23 kwietnia poprawa wyniosła około 4,62 mld USD. W tym samym okresie bitcoin zyskał około 20,9 proc. To dodatnia reakcja, ale przez cały czas mniejsza niż mogłaby sugerować skala odbicia samego flow.

Najprostsza interpretacja pozostaje podobna jak wcześniej, czyli ETF-y przywracają instytucjonalny popyt, ale po drugiej stronie rynku przez cały czas pojawia się podaż wystarczająco duża, by nie dopuścić do pełnego, szybkiego domknięcia całego styczniowo-lutowego spadku. To oznacza, iż rynek kasowy korzysta z napływów, ale jeszcze nie wszedł w fazę pełnej kapitulacji sprzedających.

IBIT przez cały czas rządzi

Struktura napływów przez cały czas jest bardzo selektywna. Od dołka z 23 lutego sam IBIT zebrał około 4,07 mld USD netto. To niemal cały ciężar odbicia kategorii. Kolejne fundusze są już wyraźnie dalej.

To o tyle ważne, iż dodatni obraz kategorii nie jest rozłożony równomiernie. W praktyce znów widać sytuację, w której główny impuls daje BlackRock, a część pozostałych funduszy tylko go uzupełnia lub częściowo neutralizuje. Z perspektywy ceny BTC ma to znaczenie, bo rynek nie dostaje szerokiego, równoległego popytu z całego segmentu, tylko bardzo skoncentrowany sygnał z jednego dominującego produktu.

Dzienny flow wygląda coraz bardziej seryjnie

W krótkim terminie najbardziej byczy jest właśnie układ dziennych odczytów. Po rekordowym piątku z 17 kwietnia kolejne sesje nie przyniosły wyraźnego cofnięcia. Napływy netto wyniosły odpowiednio 238,4 mln USD 20 kwietnia, 11,8 mln USD 21 kwietnia, 335,8 mln USD 22 kwietnia i 223,3 mln USD 23 kwietnia. To nie wygląda jak jednorazowy wyskok wywołany jednym nagłówkiem, tylko jak seria dodatnich sesji, która zaczyna odbudowywać zaufanie do tego segmentu.

Jeżeli taki rytm utrzyma się również pod koniec miesiąca, narracja wokół ETF-ów może dalej się poprawiać. The Block pisał 23 kwietnia, iż według danych śledzonych przez Bloomberga wszystkie rolling periods dla amerykańskich ETF-ów spot na BTC wróciły już na plus. To dobrze pasuje do lokalnego obrazu, iż nie chodzi już tylko o odbicie od jednego dołka, ale o szerszą poprawę praktycznie w każdym krótszym oknie obserwacji.

Co z tego może wynikać dla ceny BTC?

Powyższe może wskazywać, iż obecny układ przez cały czas nie jest klasyczną euforią, tylko raczej etapem, w którym kapitał instytucjonalny wraca szybciej niż szeroki rynek gotów jest wycenić pełne odbicie. o ile dodatnie flow utrzyma się dalej, przestrzeń do dalszego ruchu ceny pozostaje otwarta. o ile jednak napływy zwolnią, rynek może znów utknąć w układzie, w którym ETF-y kupują, ale cena porusza się wolniej i bardziej nierówno.

Idź do oryginalnego materiału