Europa przegrywa w surowcowym wyścigu. Polska może to zmienić

2 godzin temu

Trwa surowcowy alarm minerałów w Europie. Jego potwierdzeniem jest dwa lata temu przyjęta przez UE,  ustawa o minerałach krytycznych (CRM) wraz z aktualizowaną ich listą. Jak zauważa Reuters wymienionym w tym dokumencie surowcom nie towarzyszą inwestycje konkurujące z chińskimi i amerykańskimi rywalami. Polska, które posiada wiele znajdujących się na tej liście minerałów, nie jest brana pod uwagę w ich wydobyciu dla potrzeb UE.

Intensywne starania UE o wzmocnienie łańcuchów dostaw surowców krytycznych są niewystarczające, ponieważ Chiny i USA czynią to znacznie szybciej i skuteczniej. Efektem unijnych zabiegów jest fakt, iż mimo pewnej poprawy, pogłębia się trend ogólnej zależności od zagranicznych dostaw z państw o polityce nie zawsze akceptowanej w Europie. Brytyjski Reuters w połowie stycznia pisze o tym z wyraźnym zaniepokojeniem, które dotyczy również Wielkiej Brytanii. Zdaniem tego medium dzieje się tak, gdyż Unia podejmuje liczne działania w celu zapobieżenia tej zależności, ale Stany Zjednoczone i Chiny czynią to w sposób znacznie bardziej skuteczny i efektywny, czego skutkiem jest fakt, iż w wyścig tym Europa coraz bardziej pozostaje w tyle.

Chińska dominacja

Państwa UE preferując odnawialne źródła energii w minimalnym tylko stopniu są samowystarczalne w ich produkcji. Reuters podaje, iż przykładowo Chiny już teraz dominują na światowym rynku podzespołów do elektrowni słonecznych, a Europa dysponuje minimalnymi możliwościami produkcji i przetwarzania kluczowych materiałów wykorzystywanych w magazynowaniu energii w akumulatorach, takich jak lit, nikiel, kobalt, mangan i grafit o wysokiej czystości, a także pierwiastki ziem rzadkich oraz magnesy trwałe do turbin wiatrowych i silników elektrycznych.

Według Eurostatu, w 2024 roku 95 procent importu pierwiastków ziem rzadkich do UE pochodziło zaledwie z trzech krajów: Chin, Malezji i Rosji. Chiny odpowiadają za 32 procent światowej produkcji litu, a chińskie firmy kontrolują kolejne 18 procent w innych krajach. Chiny dominują też w przetwórstwie minerałów krytycznych, odpowiadając za 81 procent światowych mocy produkcyjnych.

Przyśpieszyć inwestycje surowcowe UE

Aby przyspieszyć inwestycje, UE przyjęła w grudniu 2025 roku plan działania Resource EU, którego celem jest zwiększenie wydobycia pierwotnego i rafinacji kluczowych minerałów na własnym terytorium, promowanie recyklingu i ograniczenie zależności od dominujących dostawców.

Plan działania, finansowany kwotą 3 miliardów euro (3,5 miliarda dolarów) z unijnej ustawy o surowcach krytycznych (CRMA) z 2024 roku, obejmuje środki mające na celu przyspieszenie wydawania pozwoleń na projekty i zakaz eksportu złomu. Określa on cel wydobycia 10 procent zapotrzebowania UE na surowce krytyczne na własnym terytorium oraz zapewnienia 40 procent mocy przetwórczych na terenie UE do 2030 roku, przy jednoczesnym ustaleniu minimalnego progu recyklingu na poziomie 15 roku.

Długa droga

Brytyjskie medium twierdzi, iż Europa i Stany Zjednoczone mają jeszcze długą drogę do przebycia, aby zmniejszyć zależność od dominujących dostawców minerałów krytycznych. Według danych Międzynarodowej Agencji Energii z maja 2025 roku, średni udział w rynku trzech największych producentów miedzi, litu, niklu, kobaltu, grafitu i pierwiastków ziem rzadkich wzrósł z około 82 procent w 2020 roku do 86 procent w 2024 roku, przy czym prawie cały wzrost podaży pochodził od jednego głównego dostawcy: Indonezji w przypadku niklu i Chin w przypadku wszystkich pozostałych minerałów.

Przykładowo, według Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych, 93 procent magnesów trwałych do turbin wiatrowych UE pochodzi z Chin. Wśród projektów dotyczących minerałów krytycznych, które utknęły w martwym punkcie w Europie, znajduje się projekt wydobycia manganu w Chvaletice w Czechach, który pomimo uznania przez Komisję Europejską za projekt strategiczny, napotkał na duże opóźnienia w uzyskiwaniu pozwoleń i dostępie do sieci. Przepisy dotyczące przyspieszonego wydawania pozwoleń zawarte w ustawie CRMA nie zostały jeszcze włączone do prawa czeskiego.

Projekty odkładane na półkę

Na tym tle Reuters podaje, z Wielka Brytania jest w takiej samej sytuacji jak UE. W listopadzie minionego roku zaktualizowała swoją krajową strategię dotyczącą surowców mineralnych, aby zmniejszyć przeszkody w uzyskiwaniu pozwoleń, przyspieszyć dywersyfikację dostaw i wspierać większy recykling odpadów.

Wśród projektów realizowanych w Europie znajduje się warta 800 milionów dolarów demonstracyjna instalacja szwedzkiej grupy LKAB do przetwarzania fosforu i pierwiastków ziem rzadkich. Zakład ma zostać uruchomiony w 2026 roku i będzie rozbudowywany o kolejne instalacje przetwórcze, aby osiągnąć pełną zdolność operacyjną w latach trzydziestych, Reuters konkluduje, iż wiele europejskich projektów dotyczących strategicznych surowców mineralnych jest odkładanych na półkę przez firmy prywatne przed etapem ostatecznej decyzji inwestycyjnej, zaś wyzwaniem dla Europy jest to, iż w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi czy Chinami publiczne narzędzia służące do ograniczania ryzyka projektów są wciąż stosunkowo niewielkie.

Niewykorzystane polskie surowce

Polska posiada również liczne zasoby surowców uznanych za krytyczne w UE. Wśród nich są takie, które można wydobywać odkrywkowo przy niskim koszcie eksploatacji. Tym bardziej, iż większość z nich występuje na Śląsku, gdzie istnieje dobra infrastruktura logistyczna dla ich eksploatacji. Tu wymienić można wielokrotnie już wspominane złoża węgla koksowego Jastrzębskiej Spółki Węglowej, barytu w Stanisławowie, arsenu i złota w Złotym Stoku, niklu w Szklarach oraz pierwiastków metali ziem rzadkich, tytanu, wolframu i wanadu w Krzemiankach koło Suwałk. To ostanie złoże było badane przez specjalne lotnicze służby geologiczne UE w 2024 roku, a rok później miały być opublikowane wyniki tych badań, które do dziś nie są znane.

Na koniec pozostaje miedź, jako minerał krytyczny. Jej wydobycie na Dolnym Śląsku prowadzone jest za pośrednictwem kapitału krajowego. Oczywiście, inwestycje UE byłyby tu również pożądane, ale o niczym takim się choćby nie wspomina. Dzieje się to w sytuacji, kiedy promowana jest duża kanadyjska inwestycja w zagospodarowanie złoża rud miedzi Nowa Sól. Mimo medialnych zachwytów nad zasobami i bogactwem tego złoża, ani kanadyjski kapitał, ani tym bardzie UE nie jest zainteresowane finansowym wsparciem tej inwestycji. Podsumowując polskie bogactwo mineralne, mimo krytycznej sytuacji UE pod tym względem, nie budzi zainteresowania europejskiego biznesu, który mimo narzekania, zagrożenia i podobnych obaw o dostawy w konsekwencji woli je importować z Chin, aniżeli wydobywać je w Polsce.

Adam Maksymowicz

Idź do oryginalnego materiału