Europa rozmawia o użyciu rosyjskich aktywów. "Stałoby się bumerangiem"

7 godzin temu
Zdjęcie: Szczerze o pieniądzach


Większość państw UE jest przeciwko wykorzystaniu zamrożonych rosyjskich aktywów, ponieważ nie ma do tego podstaw prawnych - poinformował w sobotę szef MSZ Włoch Antonio Tajani, uczestniczący w nieformalnym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw unijnych w Kopenhadze.


Jak dodał Tajani, bez takich podstaw wykorzystanie środków byłoby politycznym prezentem dla przywódcy Rosji Władimira Putina. Rosyjskie aktywa zostały zamrożone w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę.


Europa chce działać zgodnie z prawem. To dlatego nie wykorzysta rosyjskich aktywów


"Zdecydowana większość państw nie opowiada się za wykorzystaniem skonfiskowanych rosyjskich dóbr, ponieważ, jak ogłosił Europejski Bank Centralny, nie ma podstawy prawnej, by móc ich użyć" - oświadczył szef włoskiej dyplomacji i wicepremier Tajani, cytowany przez agencję Ansa.


"To wybór, który z politycznego punktu widzenia ma sens, ale grozi tym, iż stałby się dla nas bumerangiem, bo jeżeli nie ma podstawy prawnej i podejmuje się decyzję wbrew prawu, to robi się prezent Władimirowi Putinowi" - ocenił Tajani.Reklama
Jego zdaniem potrzebne są nowe sankcje na Rosję, by zmusić Putina do pokoju. Temat 19. pakietu sankcji jest tematem spotkania unijnych szefów dyplomacji w Kopenhadze.


Wsparcie dla Belgii ws. rosyjskich aktywów. Sikorski: Polska jest gotowa


Większość rosyjskich aktywów na kwotę ponad 200 mld euro jest przechowywana przez belgijską izbę rozliczeniową Euroclear.
Wcześniej polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przekazał, iż "Belgia niezmiennie deklaruje, iż gotowa jest uwolnić te aktywa, pod warunkiem, iż okażemy praktyczną solidarność z nią na wypadek rosyjskich pozwów". "Polska jest gotowa do wzięcia udziału w takim ubezpieczeniu Belgii, ale nie wszyscy są na to jeszcze gotowi" - dodał.
Idź do oryginalnego materiału