Dzisiejsza sesja rynkowa będzie upływać pod znakiem decyzji dwóch kluczowych banków centralnych w Europie, czyli Europejskiego Banku Centralnego oraz Banku Anglii. Rynek nie oczekuje zmian stóp procentowych ani w strefie euro, ani w Wielkiej Brytanii, jednak głównym punktem uwagi będą konferencje prasowe i ton komunikacji, który może okazać się znacznie bardziej wymagający w obliczu ostatnich wydarzeń makroekonomicznych i geopolitycznych.
Zarówno gospodarka strefy euro, jak i Wielkiej Brytanii znajduje się w trudniejszej sytuacji niż gospodarki takie jak USA czy Kanada, ponieważ są one importerami netto energii. Oznacza to, iż jednocześnie mierzą się z rosnącą presją inflacyjną wynikającą z wyższych cen surowców oraz z osłabieniem realnej aktywności gospodarczej. Taki układ znacząco komplikuje prowadzenie polityki monetarnej, zmuszając banki centralne do balansowania między walką z inflacją a ryzykiem spowolnienia gospodarczego.
Dodatkowym czynnikiem destabilizującym sytuację są ostatnie wypowiedzi Donald Trump, które przyczyniły się do wzrostu cen ropy. Pomimo informacji o planowanych rozmowach telefonicznych między USA a Iranem, wcześniejsze sygnały ze strony amerykańskiej administracji podważały szanse na szybkie porozumienie. Co więcej, blokada cieśniny Ormuz ma zostać utrzymana, a pojawiają się także doniesienia o możliwych nowych uderzeniach militarnych USA.
W efekcie rynek ropy pozostaje pod silną presją podażową. Cena Brent wzrosła do poziomu 126 USD za baryłkę, osiągając najwyższy poziom od początku konfliktu. Warto podkreślić, iż skala obecnego wzrostu cen ropy jest bardziej dynamiczna niż podczas szoku energetycznego sprzed czterech lat, co zwiększa ryzyko silniejszego przełożenia na inflację.
Ograniczenie presji inflacyjnej
Choć rynkowe oczekiwania inflacyjne nie wzrosły jeszcze tak gwałtownie jak w poprzednim cyklu, nie stanowi to istotnego uspokojenia dla decydentów monetarnych. Zarówno Europejski Bank Centralny, jak i Bank Anglii będą dziś prawdopodobnie starały się przekonać rynek o swojej determinacji do działania w celu ograniczenia presji inflacyjnej.
Problem polega jednak na tym, iż rynek już wycenia znaczące zacieśnienie polityki monetarnej, odpowiednio około 83 punktów bazowych podwyżek ze strony Europejskiego Banku Centralnego oraz 79 punktów bazowych ze strony Banku Anglii do końca roku. W takich warunkach dalsze wzmacnianie jastrzębiego przekazu może mieć ograniczony wpływ na wyceny, a jednocześnie zwiększa ryzyko negatywnego oddziaływania na gospodarkę.
W scenariuszu bazowym ekonomiści zakładają podwyżkę stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny w czerwcu, natomiast Bank Anglii może wstrzymać się z kolejnymi ruchami. W konsekwencji krótkoterminowo bardziej prawdopodobne wydaje się względne umocnienie euro wobec funta.
Jednocześnie należy podkreślić, iż w obecnym środowisku podwyższonej niepewności, silnie uzależnionym od czynników geopolitycznych i rynku energii, scenariusze rynkowe pozostają bardzo zmienne, a Bank Anglii wielokrotnie w przeszłości zaskakiwał rynek swoimi decyzjami.
Źródło: OANDA TMS Brokers

11 godzin temu







