Fajerwerki – fakty zamiast emocji

2 godzin temu

Mijają dwa lata odkąd do Sejmu wpłynęły poselskie projekty ustaw o ochronie zwierząt, których celem jest wprowadzenie ograniczeń lub całkowitego zakazu w stosowaniu fajerwerków. Wraz z kolejnymi etapami prac legislacyjnych temat ten regularnie wraca do debaty publicznej – najczęściej w kontekście rzekomo masowych ucieczek zwierząt i wzrostu liczby interwencji w okresie sylwestrowo-noworocznym.

Autorzy projektów próbują przekonać opinię publiczną i parlamentarzystów o zgubnym wpływie fajerwerków na zwierzęta. Tymczasem z danych, które redakcja RaportCSR pozyskuje od straży miejskich i schronisk w całym kraju, wyłania się inny obraz.

Od czterech lat portal RaportCSR zwraca się do straży miejskich oraz schronisk dla bezdomnych zwierząt w całej Polsce pytając, czy w okresie sylwestrowo-noworocznym odnotowywany jest wzrost liczby przyjęć zwierząt domowych z powodu ich ucieczek/ zagubień. Takie pytanie trafiło w tym roku do blisko 50 instytucji. Odpowiedzi są zbieżne z trendem obserwowanym w poprzednich edycjach badań. Odpowiedzi ankietowanych pokazują jasno: w okresie sylwestrowo-noworocznym nie dochodzi do masowych ucieczek zwierząt ani wzrostu interwencji, a wpływ fajerwerków na takie zdarzenia jest sporadyczny.

Kraków, Wrocław, Świnoujście: dane z miast, gdzie władze nie chcą świętować z fajerwerkami

Szczególnie istotne są odpowiedzi z miast, w których władze samorządowe w ostatnim czasie podejmowały decyzje o wprowadzaniu zakazów używania fajerwerków lub prowadziły konsultacje społeczne dotyczące zasad używania fajerwerków i pirotechniki podczas miejskich wydarzeń oraz uroczystości.

Straż Miejska Miasta Krakowa poinformowała, iż „po analizie bazy „Książka Interwencji” nie stwierdzono zgłoszeń dotyczących ucieczek lub zagubień zwierząt domowych w okresie sylwestrowo-noworocznym.”. Również krakowskie schronisko (KTOZ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie) potwierdziło, iż „nie zauważono zwiększonej liczby interwencji w Sylwestra”, co – jak zaznaczono – „jest sytuacją obserwowaną od lat”.

Zespół Animal Patrol Straży Miejskiej Wrocławia również „nie odnotował zwiększonej liczby zgłoszeń dotyczących zaginionych zwierząt w analizowanym okresie”. Analogiczne stanowisko przedstawiło też wrocławskie schronisko TOZ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt, informując, iż „nie zaobserwowano anomalii w noc sylwestrową.”.

Analogiczną odpowiedź uzyskaliśmy również od Straży Miejskiej ze Świnoujścia, która przekazała, iż „od 1 grudnia 2025 r. nie odnotowaliśmy żadnego przypadku zagubienia się psa.”. Jeszcze bardziej wymowna jest odpowiedź miejscowego schroniska: „nie odnotowaliśmy żadnych przyjęć zwierząt w noc sylwestrową. Była to pierwsza tego typu sytuacja, iż żadne zwierzę nie trafiło do schroniska, ani nie została podjęta żadna interwencja z uwagi na brak zgłoszeń.”.

Warto podkreślić, iż są to miasta, w których temat fajerwerków stał się w ostatnim czasie przedmiotem decyzji administracyjnych na poziomie władz samorządowych (całkowite zakazy fajerwerków uchwalone przez Rady Miast Krakowa i Wrocławia) lub szerokich konsultacji społecznych (Świnoujście).

Mimo pojedynczych interwencji – Sylwester przebiegał względnie spokojnie

20% ankietowanych miejscowości przyznało, iż podejmowało w tych dniach łącznie od kilku do kilkunastu interwencji. Zdecydowana jednak większość z nich nie powoływała się na przyczyny związane z odgłosami fajerwerków, a na rutynowe działania. Przykładowo, Straż Miejska w Katowicach poinformowała, iż od 31.12.2025 r. do 1.01.2026 r. przyjęła 11 zgłoszeń interwencyjnych, z czego 7 dotyczyło zwierząt dziko żyjących, a 4 przypadki odnosiły się do zwierząt domowych – psów – spośród których dwa zostały pozostawione bez opieki przed placówkami handlowymi.

Z kolei schronisko w Białymstoku poinformowało, iż 31.12.2025 r. trafiły 3 psy i jeden kot, a w Nowy Rok przyjęto tam 2 psy. Wszystkie psy z tej placówki ostatecznie powróciły do swoich właścicieli, a kotka pozostawała pod opieką schroniska.

Natomiast schronisko w Szczecinie podkreśliło, iż „w tym roku Sylwester przebiegł u nas wyjątkowo spokojnie. Do schroniska trafił tylko jeden pies i został następnego dnia odebrany przez właściciela. Natomiast świąteczny rwetes sprawił, iż trafiło 10 psów, z których 4 zostały do dziś.”.

Schronisko w Puławach przyznało, iż w porównaniu do poprzednich lat, odnotowało spadek liczby przyjętych psów: „W tym okresie odłowiony do schroniska został jeden pies z terenu miasta – 31.12.2025 r., uciekł wystraszony wybuchami, 2.01 został odebrany przez swojego właściciela. Przyjęliśmy psa również 29.12.2025 r., możliwe jest to iż zagubił się w wyniku wystrzałów, jednak jego właściciel do tej pory się nie zgłosił.”.

Dobre wiadomości z Warszawy: „ W porównaniu do poprzednich lat odnotowano widoczny spadek liczby przyjętych zwierząt” – informuje Schronisko na Paluchu im. Jana Lityńskiego.

Na podstawie zgromadzonych informacji nie sposób postawić jednak odgórnej tezy o systemowym wzroście liczby interwencji związanych ze zwierzętami w okresie sylwestrowo-noworocznym, co zdarza się usłyszeć ze strony organizacji prozwierzęcych w debacie publicznej.

Rola edukacji i większa świadomość ze strony opiekunów zwierząt

Stosunkowo niewielka skala interwencji w okresie sylwestrowo-noworocznym może być efektem rosnącej świadomości i lepszego przygotowania opiekunów zwierząt domowych do celebracji tej jedynej nocy w roku. To rezultat wieloletnich działań edukacyjnych prowadzonych zarówno przez organizacje prozwierzęce, jak i przez samą branżę pirotechniczną.

Przykładem jest ogólnopolska kampania społeczna pt. „Nie igraj”, realizowana m.in. przez Stowarzyszenie Importerów i Dystrybutorów Pirotechniki Fundację Rozwoju i Edukacji Pirotechnicznej. Jej celem jest edukacja w zakresie odpowiedzialnego i bezpiecznego używania fajerwerków oraz przygotowania zwierząt na okres zwiększonego hałasu. Na kampanię składały się m.in. materiały edukacyjne dla opiekunów zwierząt domowych, spot wideo oraz filmiki z udziałem behawiorysty, broszury informacyjne, a także działania w mediach społecznościowych i tradycyjnych.

Podobne akcje prowadzi też policja i straże miejskie w niektórych miejscowościach, a także lokalne organizacje, którym realnie zależy na bezpieczeństwie ludzi i zwierząt.

To właśnie tego typu inicjatywy – a nie same zakazy – wpływają na zmianę zachowań i ograniczanie potencjalnych problemów.

Idź do oryginalnego materiału