Dziś wszystkie oczy inwestorów zwrócone są w kierunku jednego wydarzenia – wieczornej decyzji FOMC. Rynek w ponad 90% wycenia pierwszą od 2023 r. podwyżkę stóp procentowych w USA.
W oczekiwaniu na ruch ze strony komitetu, rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA cofają się nieco względem wczorajszego szczytu (5,04%, najwyższy poziom od 2007 r.), co daje chwilę oddechu zarówno akcjom, jak i złotu.
Szaleńczy wzrost wstrzymała także ropa, choć wciąż nie wiadomo, kiedy wróci do pracy uszkodzony saudyjski rurociąg East-West. Brent traci dziś ok. 0,6% i oscyluje w okolicach 108 dolarów za baryłkę. Złoto zyskuje 0,8%, odrabiając część strat poniesionych we wcześniejszej części tygodnia.
Lekkie spadki cen ropy oraz rentowności obligacji oddziałują ku skromnej poprawie sentymentu na rynkach. Azja świeci się na zielono (choć zyski są stosunkowo niewielkie). Najmocniej rośnie koreański Kospi rośnie (0,9%), wspierany przez rozwiązanie sporu płacowego w SK Hynix. Nikkei i Shanghai Composite również notują skromne zwyżki. Nieznacznie na plusie znajdują się także kontrakty futures na Wall Street.
Fed może podnieść stopy po raz pierwszy od 2023 roku
Przed nami najbardziej wyczekiwane w tym roku posiedzenie Fedu. Rynek wydaje się w tej chwili niemal przekonany, iż w oświadczeniu, którego publikacja zaplanowana jest na godz. 20:00 pojawi się wzmianka o podwyżce stóp procentowych o 25 punktów bazowych. Pierwszej od lipca 2023 r.
Ubiegłotygodniowy odczyt inflacji, który zgodnie ze słowami Christophera Wallera, miał przechylić szalę w jedną ze stron, nie dał ostatecznej odpowiedzi, wykazując spadek inflacji bazowej do poziomu 2,4% w ujęciu rocznym. Rynki skoncentrowały uwagę na nieco wyższym od konsensusu wzroście wskaźnika w ujęciu miesięcznym (0,3%) – nie jest to jednak w naszej opinii wystarczające aby dowieść o konieczności podwyżki.
Argumentów ku zacieśnianiu polityki monetarnej można szukać w podwyższonej inflacji w sektorze usług (3,1%), jednak także i tutaj nie widać przesadnie niepokojącej dynamiki. Według Fed Wage Growth Tracker rośnie dynamika wynagrodzeń (4,1% w sierpniu), która może w kolejnych miesiącach pobudzić konsumpcję, natomiast nie wydaje się aby obserwowane w tej chwili poziomy (mniej niż 1% w ujęciu realnym) miały fundamentalnie odmienić sytuację na tej płaszczyźnie. Tym bardziej, iż w ostatnich miesiącach (a w zasadzie choćby kwartałach) zakupy Amerykanów odbywały się w dużej mierze kosztem topniejących oszczędności, które prędzej czy później zaczną być odbudowywane.
Nie oznacza to oczywiście, iż podwyżka nie ma racji bytu i jest z perspektywy makroekonomicznej irracjonalna. Można ją na wiele sposobów uzasadnić. Kluczowym czynnikiem, którym tłumaczyć możnaby ruch w górę jest bardzo napięta sytuacja na rynku surowców energetycznych. Wysokie ceny ropy naftowej oraz LNG jak na ten moment nie rozlewają się w bardzo istotnym stopniu po amerykańskiej gospodarce, nie można jednak wykluczyć, iż w najbliższych miesiącach dojdzie do intensyfikacji tego procesu.
Możnaby z pewnością podjąć decyzję o podwyżce, która stanowiłaby swego rodzaju “frontloading” – działanie z wyprzedzeniem aby zapobiec potencjalnej konieczności znacznie mocniejszego zacieśniania w przyszłości. jeżeli Fed rzeczywiście się na taki ruch w środę zdecyduje, zastanawiać będzie mogło to, iż nie dokonał podwyżki już w lipcu – opublikowane od tego czasu dane makroekonomiczne nie dały bowiem zbyt dużo argumentów na potwierdzenie tezy o konieczności zacieśniania. Tezę “frontloadingu” prezentowali zresztą wówczas decydenci, którzy wyłamali się z konsensusu i zagłosowali za podwyżką.
Akcje lekko odrabiają straty, ale VIX pozostaje spokojny
Azjatyckie giełdy w większości na plusie – japoński Nikkei 225 rośnie o 0,3%, chiński Shanghai SE Composite zyskuje 0,5%, koreańskie Kospi zaś +0,9%.
Zyski kluczowego koreańskiego indeksu napędzane są m.in. przez rozwiązanie sporu zbiorowego w SK Hynix – związkowcy (57% głosujących) zaakceptowali nowy podział premii: połowa w gotówce, połowa w akcjach. Wcześniej proponowany układ to 40% gotówki, 60% akcji. Umowa kończy dwutygodniowe negocjacje po odrzuceniu pierwszej wersji porozumienia w sierpniu. Akcje spółki zyskują blisko 3%.
W tle toczy się debata o tempie rozwoju AI. Wicepremier Korei Południowej, Kyunghoon Bae, zadeklarował na X, iż kraj „nie może pozwolić sobie na zwolnienie” prac nad sztuczną inteligencją, odcinając się od apelu szefów Anthropic i OpenAI o spowolnienie rozwoju. Stanowisko Korei jest bliższe tonowi Zuckerberga i Jensena Huanga niż Dario Amodeiego.
Na Wall Street kontrakty na S&P 500 notują nieznaczne zyski (+0,2%), co stanowi pewnego rodzaju korektę po wczorajszych spadkach.
Warto odnotować, iż indeks VIX, czyli kluczowa miara oczekiwanej zmienności na amerykańskim rynku akcji (tzw. wskaźnik strachu) pozostaje zaskakująco spokojny mimo rosnących rentowności.
Ropa i Bliski Wschód pozostają głównym ryzykiem
Na dyplomatycznym froncie doszło do rozmowy telefonicznej między szefem MSZ Omanu, Badrem Albusaidim, a sekretarzem stanu USA, Marco Rubio – strony omawiały sposoby deeskalacji napięć w regionie i warunki kontynuacji rozmów dyplomatycznych.
Zgodnie z ustaleniami Wall Street Journal, Arabia Saudyjska planuje częściowo wznowić przesył rurociągiem East-West w ciągu kilku dni, natomiast pełna naprawa uszkodzonych stacji pomp może potrwać 6-8 tygodni. Rijad w międzyczasie opóźnia dostawy do części europejskich klientów.
Rosnąca niepewność co do dostaw z Bliskiego Wschodu skłania japońskie rafinerie (Eneos, Idemitsu) do przyspieszonych zakupów ropy z Omanu – z dostawami już w październiku. Premie za pilne dostawy sięgają choćby 38 dolarów za baryłkę względem benchmarku Dubai, co pokazuje skalę napięcia na rynku fizycznym.
Autor: Michał Jóźwiak, Analityk Rynków Finansowych w XTB

8 godzin temu







