W dniu 11 marca 2026 r. nie doszło do licytacji galerii handlowej Color Park w Nowym Targu. Żaden z potencjalnych nabywców nie wpłacił wadium. Zdaniem prezesa spółki Zbigniewa Głowackiego przyczyna jest prosta: inwestorzy nie chcieli kupować nieruchomości obciążonej ryzykiem prawnym wynikającym z toczących się śledztw prokuratorskich i wątpliwości co do legalności całego postępowania upadłościowego.
Jednocześnie prezes podkreśla, iż w obliczu fiaska kolejnej licytacji zaproponował wszystkim wierzycielom 100% spłatę. Istnieje alternatywny scenariusz rozwiązania sytuacji finansowej spółki — wystarczy, iż wszyscy wierzyciele zgodzą się na zawarcie układu.
– Nie ma znaczenia, czy kupujesz samochód za 5 tysięcy, czy za 2 miliony — o ile wiesz, iż może pochodzić z kradzieży, po prostu go nie kupisz. Naszym obowiązkiem było jasno poinformować rynek o wszystkich okolicznościach sprawy. Każdy inwestor musi mieć świadomość, w jakim stanie prawnym znajduje się dana nieruchomość – mówi Zbigniew Głowacki, Prezes Color Parku.
Wątpliwości prawne
Prezes przypomina, iż w sprawie upadłości spółki realizującej projekt Color Park pojawiło się szereg poważnych wątpliwości prawnych. Jedną z nich jest fakt ogłoszenia upadłości w sytuacji, gdy wobec spółki toczyło się już postępowanie restrukturyzacyjne. Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa restrukturyzacyjnego oraz zasadami wynikającymi z prawa europejskiego, celem takiego postępowania jest umożliwienie przedsiębiorstwu naprawy i kontynuowania działalności, a nie jego likwidacja. Dodatkowo – jak wskazuje Głowacki – w dokumentach wykorzystanych przy ogłoszeniu upadłości przyjęto wartość majątku spółki na poziomie około 26 mln zł, mimo iż wcześniejsze wyceny przygotowane przez renomowane podmioty wskazywały wartość przekraczającą 140 mln zł. W dokumentacji upadłościowej miało również dojść do podwójnego wykazania tej samej wierzytelności, co w ocenie właściciela projektu stworzyło sztuczną przesłankę wielości wierzycieli wymaganej przez prawo upadłościowe.
Prezes Głowacki ujawnia również okoliczności, które poprzedziły ogłoszenie upadłości. Główny wierzyciel — IPOPEMA, reprezentowana przez Artura Kawę i Dariusza Kalinowskiego — nie udzieliła spółce Nowotarska pożyczki. Zainwestowała środki na poczet wykupu 25% udziałów w spółce i na podstawie umowy — którą sama przygotowała — miała czerpać z przychodów projektu kwotę przekraczającą milion euro rocznie.
– Przed podpisaniem umowy objęcia 25% udziałów zaproponowałem częściową spłatę w wysokości 5 milionów złotych i negocjacje, tak aby IPOPEMA nabyła mniej niż 25% udziałów. Odmówili i zażądali natychmiastowej spłaty całości — przy pełnej świadomości, iż środki były zaangażowane w budowę. Dlaczego podjęli taką decyzję? To pytanie do pana Kalinowskiego i pana Kawy. Sugeruję dziennikarzom, aby je zadali – mówi Zbigniew Głowacki.
Postępowania prokuratorskie
Sprawa jest w tej chwili przedmiotem postępowań prokuratorskich dotyczących m.in. podejrzenia poświadczenia nieprawdy w dokumentach (art. 271 Kodeksu karnego) oraz wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach (art. 296 Kodeksu karnego). Analizowana jest również przez Parlamentarny Zespół ds. ochrony praw osób poszkodowanych przez syndyków. W dniu 12 marca 2026 r. Zespół Parlamentarny spotka się z przedstawicielami Ministerstwa Sprawiedliwości RP, aby zbadać, dlaczego ministerstwo do dnia dzisiejszego nie podjęło żadnych działań w sprawie.
Inwestorzy mogli uznać, iż kupowanie nieruchomości, która od pierwszego dnia może być przedmiotem sporów sądowych oraz postępowań karnych, po prostu nie jest racjonalną decyzją biznesową- dodaje Zbigniew Głowacki.
Jednocześnie prezes podkreśla, iż w obliczu fiaska kolejnej licytacji zaproponował wszystkim wierzycielom 100% spłatę. Istnieje alternatywny scenariusz rozwiązania sytuacji finansowej spółki — wystarczy, iż wszyscy wierzyciele zgodzą się na zawarcie układu.
– o ile postępowanie likwidacyjne nie prowadzi do sprzedaży majątku, należy wrócić do logiki gospodarczej. W tej chwili poważnie analizujemy możliwość złożenia propozycji układowej dla wierzycieli. Taki układ zakładałby spłatę wszystkich zobowiązań wobec wierzycieli, przy jednoczesnym zachowaniu wartości projektu i możliwości jego dokończenia – zapowiada Zbigniew Głowacki.
Potencjał inwestycji
Rozmowy z wierzycielami zostały już zainicjowane — wielu z nich złożyło pisemne deklaracje gotowości do zakończenia postępowania w drodze układu. Równolegle spółka prowadzi rozmowy z inwestorami zewnętrznymi, którzy zastrzegli poufność na tym etapie, a których zaangażowanie umożliwi pełną spłatę wszystkich zobowiązań wobec wierzycieli. Po wyrażeniu zgody przez wszystkich wierzycieli cała kwota zostanie wpłacona do depozytu notarialnego.
Zdaniem Głowackiego brak ofert w licytacji jest jasnym sygnałem, iż rynek dostrzega potencjał inwestycji, ale nie chce uczestniczyć w procesie, który budzi tak poważne kontrowersje prawne.
– Galeria Color Park to wciąż projekt o dużej wartości i znaczeniu dla regionu Podhala. jeżeli uda się przywrócić racjonalne warunki prawne i finansowe, inwestycja zostanie dokończona z korzyścią zarówno dla wierzycieli, jak i lokalnej gospodarki. Będziemy największym prywatnym pracodawcą na Podhalu – podsumowuje Zbigniew Głowacki, Prezes Color Parku.

2 godzin temu


![[RAPOT] Savills: w handlu spożywczym dominującym formatem jest convenience](https://retailnet.pl/wp-content/uploads/2025/10/zakupy-5.jpg)
![Ponad 6 mld euro inwestycji. Hipermarkety tracą, zyskują formaty convenience [RAPORT]](https://omnichannelnews.pl/wp-content/uploads/2026/01/koszyk-fmcg-zakupy.jpeg)



