Finlandia przyciąga centra danych. Rośnie problem z energią

48 minut temu
Zdjęcie: Data center, ai


Finlandia chce wykorzystać boom inwestycyjny wokół AI, ale rosnące zapotrzebowanie centrów danych na energię zaczyna być traktowane także jako problem bezpieczeństwa infrastruktury.

Google zapowiedział inwestycje warte 13 mld euro w fińskie centra danych i infrastrukturę AI w latach 2027–2028. Jednocześnie firma podpisała z Fortum 22-letnią umowę na zakup energii obejmującą docelowo do 50 proc. mocy elektrowni jądrowej Loviisa. Kontrakt ma pomóc przedłużyć jej funkcjonowanie do 2050 r. Elektrownia odpowiada w tej chwili za około 10 proc. produkcji energii elektrycznej w Finlandii.

Skala nowych inwestycji zaczyna jednak zmieniać bilans systemu. Według operatora Fingrid projekty centrów danych z podpisanymi umowami przyłączeniowymi mają już łącznie niemal 5 GW planowanej mocy. Gdyby wszystkie zakontraktowane projekty odbiorcze zostały zrealizowane, fińskie zużycie energii mogłoby wzrosnąć o blisko 40 proc. względem 2025 r.

Dlatego partie opozycyjne proponują krajowy system zezwoleń dla nowych centrów danych, który uwzględniałby nie tylko samą dostępność energii, ale również przepustowość sieci i wpływ inwestycji na ceny.

Spór pokazuje szerszy problem europejskiego boomu AI. Tania, niskoemisyjna energia staje się przewagą konkurencyjną w walce o inwestycje technologiczne, ale bez równoległej rozbudowy sieci może gwałtownie stać się ograniczeniem. Fingrid planuje do 2035 r. zainwestować około 5,2 mld euro w rozwój systemu przesyłowego.

Dla Finlandii stawką jest więc nie tylko przyciągnięcie kapitału Google, ale utrzymanie przewagi energetycznej bez przerzucania kosztów cyfrowego boomu na przemysł i gospodarstwa domowe.

Idź do oryginalnego materiału