
KSeF powstał przede wszystkim po to, by uporządkować rozliczenia podatkowe, a przy okazji zmienia warunki działania rynku faktoringowego. Faktor może mieć większą pewność, iż faktura przedstawiona do finansowania rzeczywiście istnieje w systemie i jest znana jej odbiorcy.
Nie oznacza to pełnej przejrzystości. KSeF nie pokazuje, czy faktura została już opłacona ani czy wcześniej nie została sfinansowana przez innego faktora. Szczególnie w przypadku tzw. faktoringu cichego przez cały czas potrzebna jest dodatkowa kontrola.
Faktoring pozwala firmie otrzymać pieniądze za wystawioną fakturę jeszcze przed terminem płatności. Faktor wypłaca przedsiębiorcy środki wcześniej, a następnie oczekuje zapłaty od kontrahenta lub – zależnie od rodzaju umowy – rozlicza się ze swoim klientem.
Do finansowania trafiają przy tym faktury, których termin jeszcze nie minął. Dopiero później, jeżeli odbiorca nie płaci, sprawa może przejść do windykacji.
Faktura jest już trudniejsza do ukrycia
Przez lata problemy z płatnościami w faktoringu często były słabo widoczne poza relacją między faktorem a jego klientem. Dane o jakości portfela nie trafiały szeroko do publicznych statystyk, a narastające zaległości mogły przez długi czas funkcjonować poza zewnętrzną kontrolą.
KSeF częściowo zamyka tę lukę. Każda faktura B2B trafiająca do systemu daje faktorowi dodatkowy punkt odniesienia przy ocenie deklarowanych obrotów klienta. Nie da się już tak łatwo oprzeć finansowania na dokumencie, który istnieje wyłącznie po stronie wystawcy, a odbiorca nic o nim nie wie.
System nie prowadzi jednak rejestru faktur już objętych faktoringiem. Ryzyko podwójnego finansowania tej samej wierzytelności przez cały czas istnieje i faktor musi je sprawdzać własnymi metodami.
Ponad 9 tys. firm ma długi wobec faktorów
Skala zaległości jest już znacząca. Według Krajowego Rejestru Długów łączne zadłużenie firm wobec faktorów wynosi 296,2 mln zł.
Największą grupę dłużników stanowią jednoosobowe działalności gospodarcze. 6656 takich podmiotów odpowiada za 164,3 mln zł zaległości. Przeciętny dług jednej JDG wynosi 24,6 tys. zł. Spółek prawa handlowego jest mniej – 2383 – ale przeciętny dług jednej z nich sięga 55,3 tys. zł, czyli ponad dwa razy więcej niż w przypadku jednoosobowych działalności.
Największe zaległości zgromadziły firmy handlowe – 98,6 mln zł. Dalej są budownictwo z kwotą 47,5 mln zł, transport i gospodarka magazynowa z 45,8 mln zł oraz przetwórstwo przemysłowe z 40,7 mln zł.
Rosnące zadłużenie zbiegło się z bardzo mocnym rozwojem całego rynku. W 2025 r. polskie firmy faktoringowe wykupiły faktury o wartości 581,8 mld zł – wynika z danych GUS. To o 11 proc. więcej niż rok wcześniej.
Tempo nie osłabło w pierwszej połowie 2026 r. Firmy zrzeszone w Polskim Związku Faktorów sfinansowały w tym czasie wierzytelności o wartości 275,3 mld zł. Ta kwota jest o 11,7 proc. większa niż rok wcześniej.
Zatory płatnicze liczone w setkach milionów
Długie terminy zapłaty od lat zwiększają zapotrzebowanie firm na faktoring. Miesiąc czy dwa oczekiwania na pieniądze za już wykonaną usługę albo dostarczony towar może mocno obciążyć bieżące finanse przedsiębiorstwa. Problem zaczyna się wtedy, gdy termin mija, a przelewu przez cały czas nie ma. Zatory płatnicze – czyli sytuacje, w których jedna firma nie płaci drugiej na czas, a ta przez to sama może mieć problemy z regulowaniem własnych zobowiązań – mają dużą skalę.
W 2025 r. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) przeanalizował 385,2 mln faktur wystawionych przez 148,5 tys. firm. Na tej podstawie wykryto zatory płatnicze o wartości 881,2 mln zł. UOKiK ocenia również, iż skuteczniejszej walce z opóźnieniami pomógłby obowiązek wpisywania terminu zapłaty bezpośrednio na fakturze.
Portfel faktora przez cały czas nie jest w pełni przejrzysty
Sama obecność faktur w KSeF nie odpowiada jednak na pytanie, ile z nich jest spłacanych terminowo.
– Dane o jakości portfela faktoringowego nie są najczęściej formalnie raportowane, więc problemy z płatnościami od odbiorcy FV lub faktoranta pozostają praktycznie niewidoczne na zewnątrz. Wewnątrz organizacji rosnący dług bywa traktowany po prostu jako element bieżącej działalności, a nie sygnał do interwencji – wyjaśnia Piotr Maciągowski, ekspert OTG.
Jego zdaniem szybki wzrost rynku zwiększa jednocześnie skalę ryzyka po stronie firm, które słabo oceniają wiarygodność klientów albo zbyt późno reagują na narastające zaległości.
Faktoring cichy przez cały czas komplikuje sytuację
Szczególnym przypadkiem jest faktoring cichy. W tym modelu kontrahent, który ma zapłacić fakturę, nie wie, iż wystawca wcześniej przekazał wierzytelność faktorowi i otrzymał za nią finansowanie. Taka konstrukcja ogranicza możliwości bezpośredniego działania faktora wobec dłużnika. Ten ostatni może choćby nie wiedzieć, iż w transakcji pojawił się dodatkowy podmiot.
– W faktoringu cichym pełne ryzyko jest skumulowane po stronie sprzedającego, czyli firmy, która wzięła środki od faktora – bo kontrahent nie ma o tym pojęcia, a czasem obowiązuje wręcz zakaz cesji wierzytelności. Faktor nie może w takiej sytuacji bezpośrednio monitować dłużnika, więc proces windykacji bywa jedynie wspierany, a nie prowadzony przez faktora – tłumaczy Michał Kik, ekspert OTG.
W całej transakcji mogą uczestniczyć cztery podmioty: wystawca faktury, faktor, dłużnik oraz zewnętrzna firma zajmująca się zarządzaniem wierzytelnościami. Im bardziej złożona konstrukcja, tym większe znaczenie ma sprawne przekazywanie informacji między stronami.
MŚP będzie trudniej funkcjonować poza radarem
Największa zmiana dotyczy firm, które do tej pory korzystały z rozproszenia informacji. KSeF nie pokazuje pełnej historii płatniczej przedsiębiorcy. Mimo to w połączeniu z rejestrami dłużników i danymi bankowymi daje faktorowi znacznie szerszy obraz działalności klienta.
To nie musi być problem dla przedsiębiorstw, które terminowo regulują zobowiązania i przejrzyście prowadzą finanse. Trudniej mogą mieć firmy, które przez lata funkcjonowały dzięki temu, iż skala ich zobowiązań i relacji handlowych była słabo widoczna dla zewnętrznych podmiotów. Rzeczywiste obroty i sieć kontrahentów stają się znacznie trudniejsze do ukrycia. przez cały czas jednak trzeba osobno sprawdzać, czy konkretne faktury zostały opłacone.
Faktorzy dostają więcej danych, ale muszą umieć z nich korzystać
Nowy system zwiększa znaczenie narzędzi do monitorowania portfela. Sama informacja, iż faktura istnieje, nie wystarczy do oceny, czy odbiorca zapłaci na czas i czy klient faktora nie zaczyna gromadzić zaległości.
Faktoring i firmy zajmujące się nim mogą łączyć dane z kilku źródeł, m.in. KSeF, KRD czy BIG InfoMonitor. Dzięki temu mogą wcześniej sprawdzać wiarygodność kontrahentów i szybciej reagować, gdy jakość portfela zaczyna się pogarszać. Automatyzacja może również pilnować terminów i przekazywać zaległe sprawy do windykacji, jeżeli spełnią warunki określone w umowie.
– Przekazanie sprawy do windykacji nigdy nie zwalnia klienta z obowiązku spłaty, ale sam mechanizm, który to przekazanie automatyzuje i pilnuje terminów niezależnie od tego, ile podmiotów bierze udział w transakcji, znacząco ogranicza ryzyko, iż sprawa zostanie po prostu przeoczona – mówi Michał Kik.
KSeF nie likwiduje ryzyka faktoringowego i nie tworzy pełnego rejestru zadłużenia przedsiębiorstw. Zmienia za to ilość informacji dostępnych przy ocenie klienta. A skoro faktoring finansuje już setki miliardów złotych wierzytelności rocznie, choćby częściowe ograniczenie informacyjnej „szarej strefy” może mocno zmienić sposób, w jaki faktorzy oceniają firmy proszące o finansowanie.
Polecamy również:
- Inflacja zaskoczyła, PKB przyspieszył. Cięcia stóp znów się oddalają
- GPW coraz bardziej międzynarodowa. Zagraniczni inwestorzy odpowiadają za 73 proc. obrotów
- Niski stan rzek to nie tylko problem przyrody. Skutki odczuwa też gospodarka
- GPW coraz bardziej międzynarodowa. Zagraniczni inwestorzy odpowiadają za 73 proc. obrotów

41 minut temu













