Kolejna biznesowa gwiazdka z listy Forbes 30 under 30 okazała się być spod ciemnej gwiazdy. Lista, która kiedyś zdawała się być elitarna, schodzi na psy. Tym razem chodzi o Turczynkę, która rozwijała platformę fintech.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co to jest lista Forbes 30 under 30?
- Kim jest Gökçe Güven i czemu ją aresztowano?
- Jacy oszuści widnieli w przeszłości na tej liście?
- Czemu oszuści trafiają na listę Forbesa?
Forbes 30 under 30 – lista najbogatszych… oszustów?!
Jest taka lista, która wydaje się niezwykle elitarna. Na pierwszy rzut oka: chciałbyś tam trafić za wszelką cenę. Kto bowiem nie chce być młody, bogaty i sławny i do tego być wschodzącą gwiazdą biznesu? Lista ta została zainaugurowana w grudniu 2011 roku przez amerykańską redakcję magazynu „Forbes”, pod kierownictwem redaktora naczelnego Randall’a Lane’a.
Chodzi o listę Forbes 30 under 30 – czyli zestawienie 30 niezwykle obiecujących person świata biznesu poniżej 30 roku życia. Pierwsza edycja obejmowała 12 kategorii (m.in. media, technologia, prawo), a znalazł się na niej m.in. Kevin Systrom – założyciel Instagrama.
Z czasem projekt zaczął gwałtownie rosnąć. Zamiast jednej listy, Forbes zaczął tworzyć edycje regionalne i krajowe. Uruchomił listę dla Europy i Azji, a także listę w Polsce. w tej chwili istnieje ponad 20 kategorii listy tylko w USA oraz liczne listy lokalne: w Afryce, na Bliskim Wschodzie czy w poszczególnych krajach europejskich. Powstał adekwatnie cały ekosystem Forbes 30 under 30, a w ramach niego realizowane są wielkie konferencje networkingowe (np. w Detroit, Bostonie czy Amsterdamie). Idąc dalej, laureaci tegoż zestawienia stają się częścią elitarnego klubu. Zyskują dostęp do specjalnych wydarzeń i baz kontaktów, co często pomaga im w dalszym rozwoju biznesu i kariery.
Jednak coraz częściej trafiają się niezłe „kwiatki”. Lista miewa też swoją ciemną stronę. Wydaje się, iż twórcy listy uprawiają swego rodzaju „kult młodości”, jednak nie przeprowadzają rzetelnej weryfikacji osób i modeli biznesowych. Pojawiają się już choćby żarty, iż lista nie jest przepustką do kariery, tylko do… więzienia. Nie wierzycie? Oto dowody.
Podwójna buchalteria i oszustwo wizowe
Gökçe Güven. 26 lat. Założycielka Kalder Inc. Turczynka operująca w Nowym Jorku. Była gwiazdą z listy Forbesa. A została oskarżona o oszustwo finansowe, wizowe oraz kradzież tożsamości. Ale po kolei.
Kalder była to innowacyjna platforma fintech-marketingowa, obiecując markom możliwość monetyzacji programów lojalnościowych poprzez inteligentne partnerstwa afiliacyjne. W kwietniu 2024 roku Güven rozpoczęła rundę finansowania typu „seed”, w ramach której zdołała pozyskać około 7 mln USD od ponad tuzina inwestorów venture capital. To był spory sukces, który nie był jednak wynikiem przewagi technologicznej, lecz… systematycznego fałszerstwa. Informacje o firmie Kalder można znaleźć na portalu CrunchBase.
Otóż dowody zebrane przez prokuraturę wskazują, iż Güven prowadziła podwójną buchalterię. Okazało się, iż przychody spółki Kalder w całym 2023 roku wyniosły zaledwie 50 000 USD, a w 2024 roku około 140 000 USD. Tymczasem w oficjalnych dokumentach prezentowanych inwestorom prezentowany był dochód na poziomie 1,2 mln USD. Za poszczególne miesiące 2024 roku firma Gökçe Güven miała mieć po 100 tys. USD przychodu.
Źródło: KalderŚledztwo wykazało, iż Güven nie tylko „podkoloryzowała” wyniki, ale stworzyła całkowicie fikcyjną strukturę przychodową, aby uzasadnić wycenę spółki i przyciągnąć kapitał niezbędny do… nie, nie do rozwoju biznesu, tylko do utrzymania swojego statusu. Inwestorzy, opierając się na „papierowym” prestiżu założycielki i jej obecności w rankingu Forbesa, zignorowali sygnały ostrzegawcze, co doprowadziło ich do utraty milionów dolarów.
Mało tego. Turczynka dopuściła się oszustwa wizowego. Sprawa Güven wykracza poza standardowe ramy oszustw gospodarczych, dotykając kwestii bezpieczeństwa narodowego i integralności systemu imigracyjnego USA. Oskarżona, chcąc pozostać w Stanach Zjednoczonych po wygaśnięciu wizy studenckiej, ubiegała się o wizę O-1A, znaną jako „wiza dla geniuszy”, przeznaczoną dla osób o wybitnych osiągnięciach w nauce, biznesie lub sporcie. W celu uzyskania statusu takiego geniusza Güven powieliła kłamstwa dotyczące sukcesów Kalder, ale posunęła się o krok dalej. Sfabrykowała listy rekomendacyjne od wysokiej rangi dyrektorów korporacyjnych, samodzielnie tworząc fałszywe konta e-mail i… cyfrowo podpisując dokumenty w systemie DocuSign bez wiedzy i zgody rzekomych autorów! Wykorzystanie tożsamości osób trzecich do legitymizacji własnego statusu geniusza.
Güven została aresztowana w listopadzie 2025 roku. Jest oskarżona o oszustwa związane z papierami wartościowymi oraz oszustwa elektroniczne, z których każde zagrożone jest karą do 20 lat więzienia. A także o oszustwo wizowe, zagrożone karą do 10 lat więzienia. Oraz o kradzież tożsamości, za którą grozi kara 2 lat więzienia. Oczywiście, o wymiarze kary dla oskarżonej zdecyduje sędzia, to są tylko informacje o maksymalnych wyrokach. Tym niemniej, relatywnie młoda Turczynka naważyła sobie sporo piwa. I stała się kolejnym dowodem na to, iż trzeba przeglądać listę Forbes 30 under 30 z przymrużeniem oka.
Źródło: CrunchbaseMożna oszukiwać i na kryptowalutach, i na lekach
Gökçe Güven to kolejny w ostatnich latach przykład „zgniłego jabłka” na liście Forbes 30 under 30. Aż za głowę można się złapać, jak zrobi się zestawienie poprzednich przypadków. Robi się niemal cała kompleta lista Fraudster 30 under 30 (30 oszustów poniżej 30). A kogóż tam znajdziemy?

Cztery lata temu niezwykle głośno było o upadku giełdy kryptowalutowej FTX. Pamiętacie? To był adekwatnie kulminacyjny moment bessy na kryptowalutach z 2022 roku. Otóż jej założyciel Sam Bankman-Fried został uhonorowany przez Forbesa w 2021 roku jako jeden z najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi w sektorze finansowym. A chwilkę potem stał się twarzą największego oszustwa finansowego od czasów Berniego Madoffa. Został skazany na 25 lat więzienia w marcu 2024 roku.
Na czym polegał mechanizm oszustwa, który doprowadził do upadku FTX? Otóż Bankman-Fried stworzył system, w którym giełda FTX służyła jako niemal darmowe źródło kapitału dla jego funduszu hedgingowego Alameda Research. Mechanizm oszustwa opierał się na kilku filarach, głównie na przywłaszczaniu depozytów. Za ukradzione od klientów FTX pieniążki oszust finansował zakup m.in. luksusowych nieruchomości na Bahamach. Skradzione fundusze były wykorzystywane również do budowania wpływów w Waszyngtonie poprzez dziesiątki milionów dolarów darowizn dla polityków obu partii (Demokratycznej i Republikańskiej), co miało zapewnić ochronę regulacyjną dla imperium oszusta. Co ciekawe, by dokonać tego oszustwa trzeba było użyć innowacyjnych rozwiązań, otóż Bankman-Fried ze współpracownikami tak zmodyfikowali kod źródłowy, by firma Alameda Research mogła utrzymywać praktycznie nieograniczone ujemne saldo bez ryzyka automatycznej likwidacji pozycji.
PRZECZYTAJ: Największe oszustwa na rynku kryptowalut [TOP 5]
Co ciekawe, wspólniczka i partnerka Bankmana-Frieda, Caroline Ellison, również zdążyła znaleźć się na liście Forbes 30 Under 30 – i to jeszcze w roku 2022! Odegrała kluczową rolę w śledztwie, stając się głównym świadkiem oskarżenia. Choć sama przyznała się do winy w przypadku 7 zarzutów, „współpraca” pozwoliła jej na skrócenie wyroku do 2 lat więzienia. Ellison zeznała, iż jej partner osobiście instruował ją do fałszowania sprawozdań finansowych dostarczanych pożyczkodawcom Alamedy, aby ukryć fakt, iż fundusz pożyczył miliardy od klientów FTX.
Ale to adekwatnie dopiero początek tej wyliczanki. Całkiem niedawno skazana została Charlie Javice, założycielka platformy Frank. Była na liście w 2019 roku. Rozwijała swoją platformę rewolucjonizującą dostęp do pomocy finansowej dla studentów dynamicznie i zdołała przekonać giganta finansowego JPMorgan Chase do zakupu swojej firmy za 175 mln USD. Problem w tym, iż oparła całą transakcję na… sfabrykowanych danych o liczbie użytkowników. Twierdziła, iż platforma posiada bazę 4,25 miliona użytkowników, co czyniło firmę niezwykle atrakcyjnym celem dla JPMorgan, jednak w rzeczywistości platforma miała mniej niż 300 000 realnych klientów. Do stworzenia syntetycznej bazy danych wynajęła naukowca, płacąc mu 18 000 USD. We wrześniu 2025 roku Javice została skazana na 85 miesięcy więzienia.
Również całkiem niedawno na 15 lat więzienia został skazany Do Kwon, który na liście Forbes 30 Under 30 znalazł się w 2019 roku. Zorganizował oszustwo o wartości 40 mld USD! Był twórcą systemu kryptowalut Terra/Luna. Okłamywał inwestorów co do stabilności swojego algorytmicznego stablecoina. Kiedy projekt zaczął się załamywać w 2022 roku, Kwon potajemnie zlecał firmom tradingowym sztuczne podtrzymywanie kursu stablecoina, jednocześnie publicznie głosząc, iż Terra Protocol działa bez zarzutu. Upadek jego projektu wywołał efekt domina, który przyczynił się do bankructwa FTX i innych graczy z rynku kryptowalut w 2022 roku.
Nate Paul – widziany na liście w 2016 roku – został skazany w 2025 roku na areszt domowy i wysokie grzywny za składanie fałszywych oświadczeń instytucjom finansowym w celu uzyskania kredytów o wartości ponad 170 mln USD. Fałszował dokumenty dotyczące płynności finansowej swoich spółek. Choć początkowo groziło mu 30 lat więzienia, jednak w ramach ugody przyznał się do jednego zarzutu, co pozwoliło mu uniknąć długoletniej odsiadki, ale trwale zniszczyło jego reputację „tytana rynku nieruchomości”.
Joanna Smith-Griffin była na liście Forbes 30 Under 30 w 2021 roku. Została aresztowana w 2024 roku pod zarzutem wyłudzenia od inwestorów około 10 mln USD. Jej startup AllHere Education miał wykorzystywać sztuczną inteligencję do walki z absencją uczniów w szkołach. Smith-Griffin stosowała schemat identyczny jak Gökçe Güven: raportowała miliony dolarów przychodów rocznie (np. 3,7 mln USD za 2020 r.), podczas gdy rzeczywiste wpływy wynosiły… około 11 000 USD rocznie. Skradzione środki posłużyły jej do opłacenia własnego wesela oraz wpłacenia zaliczki na zakup luksusowego domu.
Jeśli cofniemy się jeszcze bardziej, to przypomina się historia Martina Shkreli. Był znany jako „Pharma Bro”, trafił na listę Forbesa w 2013 roku. Był on współzałożycielem i dyrektorem generalnym biotechnologicznej firmy Retrophin oraz założycielem i dyrektorem generalnym firmy farmaceutycznej Turing Pharmaceuticals. I był wielką nadzieją amerykańskiego sektora ochrony zdrowia. Jednak po czasie stał się… najbardziej znienawidzoną postacią w tymże sektorze. Choć opina publiczna zapamiętała go prawdopodobnie z drastycznego podniesienia ceny leku Daraprim o 5 000%, jego upadek dotyczył klasycznego schematu oszustw inwestycyjnych w prowadzonych przez niego funduszach hedgingowych MSMB Capital i MSMB Healthcare.
Otóż prokuratorzy udowodnili, iż Shkreli zarządzał swoimi firmami jak piramidą finansową. Gdy MSMB Capital straciło środki w wyniku fatalnych decyzji inwestycyjnych, Shkreli kłamał przed inwestorami, twierdząc, iż fundusz osiąga zyski, i nakłaniał ich do reinwestycji w nowym podmiocie, MSMB Healthcare. Pieniądze od nowych inwestorów oraz aktywa z jego firmy farmaceutycznej Retrophin były potajemnie wykorzystywane do spłaty zobowiązań wobec oszukanych klientów z poprzednich lat. Klasyczna piramida, w której nie ma kapitału, a stoi ona na bieżących napływach.
W 2017 roku Shkreli został skazany na 7 lat więzienia za oszustwa papierami wartościowymi i spisek. Choć został zwolniony przedterminowo w 2022 roku, jego kariera w branży farmaceutycznej została trwale zakończona dożywotnim zakazem pełnienia jakichkolwiek funkcji. Jego przypadek stanowił wczesny sygnał ostrzegawczy, iż lista Forbes 30 under 30 premiuje bezwzględność i agresję, które to cechy często maskują brak etyki i rzetelności finansowej.
Czemu oszuści trafiają na listę Forbesa?
Pytanie jednak: dlaczego tak naprawdę lista Forbes 30 Under 30 tak bardzo zawodzi? Czemu tak często trafiają na nią oszuści i złodzieje? Jej historia i liczne przypadki notowań takich typów spod ciemniej gwiazdy to już nie przypadek.
Zapewne działanie mechanizmów selekcji jest wadliwe. W świecie w którym wszyscy wszędzie się spieszą, rzetelna weryfikacja faktów o młodych biznesmanach prawdopodobnie nie ma miejsca. Ponadto, coraz częściej pojawiają się głosy ze strony samych przedsiębiorców, iż obecność na liście Forbesa… stała się towarem, który można nabyć. Fundusze inwestycyjne mają wielki interes w tym, by założyciele biznesów w które inwestują byli na takiej liście, bo to podnosi wycenę spółek i ułatwia pozyskiwanie pieniędzy w kolejnych rundach finansowania. Ponadto, prawdopodobnie działają różne psychologiczne mechanizmy, oto bowiem jeżeli młodzian trafia na taką listę, to zwiększa się na niego presja na sukces, a wtedy często hamulce puszczają, i wielu decyduje się na „drogę na skróty”.
Analiza przypadków Gökçe Güven, Sama Bankmana-Frieda czy Charlie Javice prowadzi do jednoznacznych wniosków. Następuje erozja standardów etycznych w biznesie, ale i w mediach. Lista Forbes 30 Under 30 zamiast być drogowskazem dla inwestorów, stała się katalogiem znanych nazwisk, wśród których z pewnością znajdują się aktywni oszuści.

2 godzin temu






