Francja rozpoczyna trzeci etap programu Tibi, jednej z najważniejszych europejskich inicjatyw wspierających finansowanie firm technologicznych. Podczas konferencji VivaTech w Paryżu francuskie Ministerstwo Gospodarki poinformowało o pozyskaniu 13 mld euro nowych zobowiązań inwestycyjnych od inwestorów instytucjonalnych. Celem jest zwiększenie tej kwoty do 15 mld euro do 2030 roku.
Program Tibi powstał w 2020 roku z inicjatywy ekonomisty Philippe’a Tibiego. Jego zadaniem jest skierowanie większej części kapitału zarządzanego przez fundusze emerytalne, ubezpieczycieli i duże instytucje finansowe do sektora technologicznego. Od początku działania inicjatywa zmobilizowała już ponad 15 mld euro, a po realizacji nowej fazy łączna wartość środków ma zbliżyć się do 31 mld euro.
Nowy etap programu będzie koncentrował się przede wszystkim na spółkach deeptech, rozwijających zaawansowane technologie oparte na badaniach naukowych. Francuski rząd zapowiedział, iż połowa nowych inwestycji trafi właśnie do tego segmentu. Wśród obszarów wskazywanych jako strategiczne znajdują się m.in. technologie kwantowe, sektor kosmiczny, biotechnologia, sztuczna inteligencja oraz cyberbezpieczeństwo.
Do grona uczestników programu dołączyły m.in. firma ubezpieczeniowa Carac, operator kolejowy SNCF, przewoźnik miejski RATP, koncerny obronne Naval Group i MBDA oraz operator satelitarny Eutelsat. Rząd liczy, iż większa dostępność kapitału pomoże europejskim startupom przechodzić do kolejnych etapów rozwoju bez konieczności szukania finansowania poza Europą.
Nowa odsłona Tibi ma także wyraźnie europejski charakter. Francja chce wspierać fundusze działające ponad granicami państw, zdolne do prowadzenia większych rund finansowania i budowy technologicznych liderów na skalę kontynentu. To odpowiedź na problem często wskazywany przez europejskich przedsiębiorców – niedobór dużego kapitału wzrostowego w Europie w porównaniu z rynkiem amerykańskim.
Program wpisuje się w szerszą strategię wzmacniania technologicznej suwerenności Europy. W obliczu rosnącej konkurencji ze strony Stanów Zjednoczonych i Chin francuskie władze stawiają na rozwój lokalnych firm, które będą mogły skalować działalność i pozostawać zakorzenione w Europie także po wejściu na giełdę.

11 godzin temu








