Obecnie za 1 franka szwajcarskiego trzeba zapłacić 4,62 zł. To najwięcej od prawie roku. Jednak swoją siłę frank szczególnie prezentuje wobec euro i dolara. W relacji do tych walut jest najdroższy od ponad dekady. A to jeszcze nie koniec, bo wielu inwestorów postrzega franka jako alternatywę dla słabnącego dolara. W okresie zwiększonych napięć Szwajcaria przyciąga kapitał dzięki niskim poziomom zadłużenia, stabilnej gospodarce i przewidywalnej polityce gospodarczej.
Globalnie frank najsilniejszy od dekady
Frank szwajcarski umacnia się jako bezpieczna przystań – inwestorzy szukają alternatywy dla dolara, osłabianego przez polityczne napięcia w USA i wojnę handlową administracji Donalda Trumpa. w tej chwili za franka trzeba zapłacić 4,62 zł, co jest najwyższym poziomem od kwietnia 2025 roku. Frankowi wciąż jednak daleko do rekordowych notowań wobec złotego. W 2022 roku na chwilę przekroczył poziom 5 zł. To efekt siły złotego, który w ostatnich latach umacnia się wobec większości walut.
Popyt inwestorów rośnie wraz ze słabością dolara
To trochę zaburza nam w Polsce percepcję faktu, iż wobec euro i dolara frank pozostaje rekordowo drogi. Od początku roku zyskał 2 proc. wobec euro i 3 proc. wobec dolara, osiągając najmocniejsze poziomy od ponad dekady względem obu walut. Popyt na szwajcarską walutę w relacji do euro wyraźnie wzrósł. Inwestorzy zwiększają defensywne pozycje i zabezpieczają się przed dalszą słabością dolara, który w ciągu ostatniego roku stracił na globalnych rynkach prawie 9 proc. swojej wartości.
Rozjazd z dolarem: dwie bezpieczne przystanie, różne kierunki
Przez wiele lat, frank szawajacki dzielił rolę bezpiecznej przystani walutowej z dolarem. W ostatnich dwóch latach drogi tych walut wyraźnie się jednak rozeszły. Dolar silnie słabnie, podczas gdy frank w takim otoczeniu zyskuje. Szwajcaria przyciąga kapitał dzięki niskim poziomom zadłużenia, stabilnej gospodarce i przewidywalnej polityce gospodarczej.
Gospodarka Szwajcarii wraca na ścieżkę wzrostu
Choć w trzecim kwartale 2025 roku gospodarka szwajcarska zanotowała spadek, częściowo związany z szokiem wywołanym 39-proc. cłami nałożonymi przez administrację Donalda Trumpa, w czwartym kwartale wróciła na ścieżkę wzrostu. W całym 2025 r. PKB wzrósł o 1,4 proc., zgodnie z prognozami rządu. Pomogła zapowiedź ograniczenia ceł USA do 15 proc., która ma zostać sfinalizowana do końca marca 2026 roku.
Stopy SNB a kredyty frankowe i inflacja
Dla inwestorów znaczenie ma także kwestia stóp procentowych w Szwajcarii. To ma znaczenie również dla coraz węższej, ale wciąż istniejącej w Polsce grupy osób spłacających kredyty we franku szwajcarskim. Oprocentowanie ich zobowiązań zależy pośrednio właśnie od poziomu stóp w Szwajcarii. Stopy procentowe pozostają na poziomie 0 proc. od czerwca, a rynkowy konsensus zakłada utrzymanie ich na tym poziomie w 2026 roku. SNB mógłby wrócić do ujemnych stóp procentowych, ale tylko w wyjątkowych okolicznościach, przede wszystkim w przypadku silnej deflacji. Inflacja w Szwajcarii utrzymała się w styczniu na poziomie 0,1 proc. rok do roku. To właśnie silny frank jest jednym z kluczowych czynników ograniczających wzrost cen – umocnienie waluty obniża koszty importu w gospodarce silnie uzależnionej od handlu zagranicznego.
Ryzyko interwencji SNB i napięcia z USA
Frank pozostaje zatem rekordowo mocny, jednak ryzykiem dla inwestorów są możliwe interwencje SNB. Ma on długą historię działań służących osłabianiu franka, a interwencja w obecnej sytuacji mogłyby poprawić opłacalność szwajcarskiego eksportu oraz ograniczyć presję deflacyjną. Z drugiej strony Szwajcaria znajduje się na amerykańskiej liście obserwacyjnej pod kątem manipulacji walutowej, a otwarta interwencja mogłaby wywołać kolejne napięcia z USA. Dane z rynku opcji pokazują jednak, iż inwestorzy grają w tej chwili na dalsze umocnienie franka, spodziewając się dalszego osłabienia dolara.
O autorze
Paweł Majtkowski – analityk eToro na polskim rynku, który dzieli się swoim cotygodniowym komentarzem na temat najnowszych informacji giełdowych. Paweł jest uznanym ekspertem rynków finansowych z dużym doświadczeniem jako analityk w instytucjach finansowych. Jest on też jednym z najczęściej cytowanych ekspertów w dziedzinie gospodarki i rynków finansowych w Polsce. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Jest także autorem wielu publikacji z zakresu inwestowania, finansów osobistych i gospodarki.

2 godzin temu






