Brytyjska grupa handlowa Frasers Group, będąca już w tej chwili największym akcjonariuszem niemieckiego domu mody Hugo Boss, oficjalnie złożyła ofertę przejęcia całej spółki. Propozycja, opiewająca na około 2 miliardy euro, ma na celu całkowite przejęcie kontroli nad firmą, co oznaczałoby jej usunięcie z giełdowego parkietu. Zarząd Hugo Boss, którego wycena rynkowa według propozycji wynosi 2,7 mld euro, analizuje złożoną ofertę.
Frasers Group, właściciel takich marek jak Sports Direct, House of Fraser i Flannels, konsekwentnie buduje swoją pozycję w Hugo Boss od 2020 roku. Pod koniec 2025 roku grupa, za którą stoi Mike Ashley, posiadała około 25 proc. głosów, a w tej chwili jej udział w akcjach przekracza 26 proc.. Proces ten od lat napędzał spekulacje na temat ewentualnego dążenia do przejęcia kontroli nad marką. Przejęcie stanowiłoby istotny krok w długoterminowej strategii Frasers Group, ukierunkowanej na ekspansję w segmencie marek premium. w tej chwili w portfolio Frasers znajdują się już Jack Wills i Savile Row, Gieves & Hawkes, a grupa posiada również udziały w Asos, Currys i Debenhams.
Wzrost wyceny akcji
Frasers zaproponowało cenę 38 euro za akcję w gotówce, co stanowiło 4,3 proc. premii w stosunku do ceny zamknięcia akcji Hugo Boss w środę. Po ogłoszeniu oferty akcje Hugo Boss gwałtownie wzrosły, osiągając 40,05 euro – prawie 10 proc. więcej – i przewyższając tym samym cenę oferowaną przez Frasers. Akcje Frasers z kolei zanotowały początkowy spadek, by później odzyskać 1,6 proc.. Zarząd Hugo Boss zapowiedział szczegółową analizę i formalną odpowiedź, dodając, iż będzie działać w najlepszym interesie firmy, jej akcjonariuszy, pracowników i klientów.
Dążenie do kontroli jest również widoczne w kontekście zarządczym: dyrektor generalny Frasers, Michael Murray (zięć Mike’a Ashleya), dołączył do rady nadzorczej Hugo Boss w zeszłym roku, chociaż Frasers zapewnia, iż nie brał on udziału w decyzji o złożeniu oferty. Co więcej, Frasers posiada opcje, które w ciągu najbliższych dwóch lat mogłyby zwiększyć jego udział w Hugo Boss do pozycji większościowej. Analitycy rynkowi, w tym JP Morgan, sugerują, iż ograniczona premia w ofercie może wskazywać, iż ma ona na celu raczej zwiększenie elastyczności inwestycyjnej Frasers niż stanowczą intencję pełnego przejęcia, dodając jednocześnie, iż nie oczekują pojawienia się konkurencyjnego oferenta.
Trudna sytuacja na rynku premium
Marka Hugo Boss, pomimo osiągnięcia 4,3 mld euro sprzedaży w ubiegłym roku, odnotowała spadek cen akcji do około połowy poziomu sprzed trzech lat, w związku ze słabszym popytem po luksusowym boomie postpandemicznym. w tej chwili firma realizuje plan naprawczy, który koncentruje się na renowacjach sklepów, zawężeniu asortymentu i dalszej ekspansji oferty damskiej. Frasers deklaruje, iż pozostaje partnerem kluczowej marki i wspiera prezesa Stephana Sturma oraz dyrektora generalnego Daniela Griedera.
Na chwilę obecną sklepy Hugo Boss funkcjonują normalnie, a marka pozostaje na rynku. Ewentualne skutki, takie jak utrata niezależności spółki giełdowej i przejęcie kontroli przez Frasers Group, będą widoczne dopiero po sfinalizowaniu przejęcia. Rynek pozostaje sceptyczny co do pełnego sukcesu oferty w obecnej formie, ale strategiczne znaczenie Hugo Boss dla ambicji Frasers Group w segmencie luksusowym jest niezaprzeczalne.

3 godzin temu







