Bardzo popularne ostatnio w Polsce ETF-y czy fundusze indeksowe na świecie funkcjonują od kilkudziesięciu lat, choć powszechnym wzięciem cieszą się nieco krócej. Na polskim rynku notują ostatnio szybki wzrost, ale wciąż stanowią zaledwie ułamek całego rynku.
Dynamika ich wzrostu jest jednak wystarczającym powodem, by przyjrzeć im się z bliska. W samym lutym 2025 roku aktywa zgromadzone w krajowych funduszach pasywnych wzrosły o 2%, przekraczając poziom 4 mld zł. W ciągu 12 miesięcy powiększyły się aż o 1/3. To jednak wciąż niecałe 2% rynku detalicznego.

Czym się różnią tradycyjne fundusze indeksowe od ETF-ów?
Fundusze indeksowe mają za zadanie jak najwierniejsze odwzorowanie stóp zwrotu wybranego indeksu, w przeciwieństwie do funduszy aktywnych, których celem jest pokonanie benchmarku. W tym celu automatycznie dostosowują swoje portfele do składu naśladowanego indeksu z wybranego rynku. Ich celem jest dostarczenie stopy zwrotu najbardziej zbliżonej do wyniku tego benchmarku bez względu na to, czy ten zyskuje, czy traci. Dzięki temu dają inwestorom możliwość ekspozycji na wybrany rynek. Takim benchmarkiem może być np. indeks WIG20, czy S&P 500.
Fundusze indeksowe (zwane też pasywnymi) mogą mieć formę tradycyjnego funduszu inwestycyjnego (jak np. inPZU), lub funduszu ETF (jak np. BETA ETF).
Fundusze tradycyjne nabywa się, kupując jednostki uczestnictwa w samych TFI lub u dystrybutorów, którymi mogą być m.in. banki, domy maklerskie, czy niezależne firmy (np. KupFundusz.pl), opłacając zlecenie przelewem z konta. Są one wyceniane raz dziennie. W przypadku subfunduszy indeksowych działających w formie parasola można przenosić środki między nimi bez konieczności płacenia podatku od zysków kapitałowych przy każdej zmianie, bez względu na ich liczbę. Ten płacimy dopiero po wyjściu z całego parasola. Tej korzyści podatkowej nie mają fundusze ETF.
Fundusze ETF (Exchange Traded Funds) to natomiast fundusze inwestycyjne notowane na giełdzie papierów wartościowych, które są połączeniem funduszu otwartego i akcji. Podobnie jak akcje, certyfikaty ETF są w ciągłym obrocie giełdowym, inwestorzy mogą je nabyć lub sprzedać w każdym momencie. Wyceniane są w trakcie trwania sesji giełdowej, wyceny zależą od ostatniej zawartej na rynku transakcji. W przeciwieństwie do funduszy tradycyjnych poza opłatą za zarządzanie trzeba liczyć się z prowizją dla biura maklerskiego za zrealizowane transakcje oraz innymi prowizjami związanymi z prowadzeniem rachunku oraz kosztem spreadu (różnica w ofertach kupna i sprzedaży).
Na razie największym udziałem w pasywnym torcie pochwalić się mogą fundusze pasywne inPZU z 22 funduszami indeksowymi (1,45 mld zł), a na drugim miejscu jest PKO TFI ze swoimi pięcioma subfunduszami (1,29 mld zł), a na trzecim – BETA TFI, która jako jedyna polska instytucja oferuje (we współpracy z AgioFunds TFI) fundusze ETF (0,84 mld zł).
Jakie nowości są planowane?
W najbliższych miesiącach czeka nas kilka zmian w ofercie funduszy pasywnych, o których już poinformowały prowadzące je instytucje.
BETA TFI (czekające na licencję KNF) i współpracujące z AgioFunds TFI planuje cztery nowe ETF-y. Dwa z nich będą powiązane z indeksem mWIG40 (w wersji lewarowanej i short). Ponadto realizowane są prace nad pierwszym polskim ETF-em dywidendowym, wypłacającym dywidendy raz na kwartał oraz innym, powiązanym z kontraktami futures na bitcoina. Beta TFI liczy na pierwsze debiuty w drugim kwartale 2025 r.
Kolejnych zmian wypatrywać warto w TFI PZU. Z początkiem kwietnia fundusz inPZU Akcje CEEplus przestanie podążać za indeksem CEEplus, odzwierciedlającym koniunkturę na giełdach Europy Środkowej i Wschodniej. Zacznie natomiast naśladować indeksy małych i średnich spółek z warszawskiej giełdy (w wersji dochodowej, czyli z dywidendami): mWIG40 TR i sWIG80 TR (w proporcjach 50/50). Fundusz zmieni też nazwę na inPZU Akcje Polskie Małych i Średnich Spółek.
Benchmark i nazwę zmieni także inPZU Obligacje Inflacyjne, który zostanie przekształcony w inPZU Obligacje Skarbowe Amerykańskie. Po zmianie jego portfel będzie się składał wyłącznie z amerykańskich obligacji stałokuponowych. Po zmianie będzie dążył do osiągnięcia stopy zwrotu równej stopie zwrotu z indeksu MSCI U.S. Government Bond. Zmianie ulegnie także benchmark funduszu inPZU Sektora Zielonej Energii.Indeks MSCI Global Alternative Energy zastąpi MSCI New Energy Select. To oznacza, iż fundusz wciąż będzie miał ekspozycję na produkty i usługi powiązane z odnawialnymi źródłami energii głównie z rynków rozwiniętych, rezygnując z akcji rynków wschodzących.
Artykuł sponsorowany