Brytyjski funt znalazł się w poniedziałek w pobliżu tegorocznych minimów, testując poziom 1,3181 USD – najniższy od marca 2026 roku. Głównym źródłem presji na szterlinga jest bezprecedensowy kryzys polityczny, związany z oczekiwaną rezygnacją premiera Keira Starmera.
Według doniesień Reutersa i Associated Press, premier Wielkiej Brytanii spędził weekend w rezydencji Chequers, rozważając swoją przyszłość polityczną po druzgocącej porażce wizerunkowej, jaką był wynik wyborów uzupełniających w okręgu Makerfield 18 czerwca. Andy Burnham – dotychczasowy burmistrz Wielkiego Manchesteru – zdobył w nich 55% głosów, pokonując kandydata Reform UK różnicą ponad 9 000 głosów. Zwycięstwo to otworzyło mu drogę do formalnego zakwestionowania przywództwa Starmera w Partii Pracy.
Jak podał w niedzielę Reuters, ponad 100 posłów Labour – mniej więcej jedna czwarta parlamentarnej reprezentacji partii – publicznie wezwało premiera do ustąpienia lub przedstawienia harmonogramu odejścia. Minister biznesu Peter Kyle przyznał w rozmowie z LBC Radio, iż Starmer „poświęca czas na refleksję nad politycznymi realiami”, choć zastrzegł, iż doniesienia o rezygnacji pozostają „spekulacjami”. Dziennik „The Observer” informował 20 czerwca, powołując się na źródła partyjne, iż Starmer doszedł do wniosku, iż jego pozycja jest nie do utrzymania.
Rynki wyceniają niepewność
Dla inwestorów walutowych sytuacja polityczna oznacza dodatkową warstwę ryzyka nałożoną na i tak skomplikowane otoczenie makroekonomiczne. Para GBP/USD otworzyła poniedziałkową sesję na poziomie 1,3234, po czym zeszła do 1,3183 w trakcie handlu azjatyckiego.
Perspektywa szóstego premiera odchodzącego ze stanowiska w ciągu ostatniej dekady – co stanowi najwyższą rotację od niemal dwóch stuleci – budzi wśród inwestorów obawy o ciągłość polityki fiskalnej i kierunek wydatków publicznych pod ewentualnymi nowymi rządami.
Bank Anglii nie pomaga
Dodatkowym czynnikiem osłabiającym funta jest decyzja Banku Anglii z 18 czerwca o utrzymaniu stóp procentowych na poziomie 3,75% – czwarta z rzędu pauza w cyklu. Komitet Polityki Monetarnej głosował 7-2 za utrzymaniem stóp, przy czym dwóch członków (Huw Pill i Megan Greene) opowiedziało się za podwyżką do 4%. Bank obniżył jednocześnie prognozę inflacji na IV kwartał 2026 roku do „nieco powyżej 3,25%” z wcześniejszych 3,6%, co rynek odczytał jako sygnał mniej jastrzębi niż oczekiwano. Już w dniu decyzji funt stracił 0,6%, schodząc do 1,3207 USD – wówczas najniższego poziomu od 10 tygodni.
Analitycy wskazują, iż następny ruch stóp procentowych w Wielkiej Brytanii będzie prawdopodobnie obniżką – ale dopiero w 2027 roku – co w krótkim terminie pozbawia funta wsparcia ze strony różnicy stóp procentowych wobec dolara, wzmocnionego po jastrzębiej postawie Rezerwy Federalnej.
Co dalej?
Starmer pozostanie na stanowisku do czasu wyboru następcy. Nastąpi formalne otwarcie wyścigu o przywództwo Labour, rynki mogą wycenić scenariusz przejściowej niestabilności politycznej, co grozi dalszym osłabieniem szterlinga. Z technicznego punktu widzenia przebicie wsparcia na 1,3159 otworzyłoby drogę w kierunku 1,3050 – poziomu ostatnio widzianego w listopadzie 2025 roku.
Inwestorzy oczekują teraz na poniedziałkowe zaprzysiężenie Burnhama w Izbie Gmin oraz ewentualne oświadczenie premiera – dwa wydarzenia, które mogą nadać kierunek parze GBP/USD na kolejne tygodnie.
Źródła: Reuters, Associated Press

10 godzin temu








