GameStop śpi na miliardach. Czy wpakowanie tego w Bitcoina to genialny plan, czy czyste szaleństwo?

3 dni temu
Zdjęcie: GameStop śpi na miliardach. Czy wpakowanie tego w Bitcoina to genialny plan, czy czyste szaleństwo?


GameStop ma teraz w kasie tyle siana, iż mogliby nim palić w kominku przez całą mroźną zimę i jeszcze by zostało. Dzięki sprytnym emisjom akcji spółka wycisnęła z rynku ponad 4 miliardy dolarów. To kosmiczna kwota, zwłaszcza dla firmy, którą jeszcze niedawno spisywano na straty. Pytanie tylko: co dalej? Zamiast pudrować trupa i na siłę ratować stacjonarne sklepy z grami, zarząd może zrobić coś, co wyśle kurs akcji prosto na księżyc. Mówiąc wprost: czas pomyśleć o Bitcoinie.

Skąd ta fura pieniędzy i co z nią począć?

Umówmy się – tradycyjny handel płytami i kartridżami to dzisiaj ciężki kawałek chleba. Cyfra zjada rynek na śniadanie i GameStop doskonale o tym wie. Wykorzystali jednak szaleństwo na giełdzie, sprzedali akcje na górce i teraz siedzą na 4 miliardach w gotówce. Ale trzymanie takiej kasy na koncie, gdy inflacja podgryza jej wartość, to najgorsze, co można zrobić.

W kuluarach coraz głośniej mówi się o tym, iż Ryan Cohen powinien pójść va banque. Samson Mow z firmy Jan3 stawia sprawę jasno: wejście GameStopu w Bitcoina całkowicie zmieniłoby postrzeganie tej firmy. To już nie byłby sklep z grami w podupadającym centrum handlowym, ale nowoczesny holding finansowy. Brzmi odważnie? Może i tak, ale czy GameStop nie wyrósł właśnie na odwadze i buncie przeciwko schematom?

Śladami Michaela Saylora

Nie trzeba daleko szukać, żeby znaleźć kogoś, kto już to zrobił. MicroStrategy pod wodzą Michaela Saylora to dzisiaj w zasadzie „bitcoinowy fundusz” z doczepioną firmą informatyczną. I co? I ich wyniki biją na głowę niemal całe Wall Street. GameStop ma teraz idealną okazję, żeby powtórzyć ten manewr.

Wyobraźcie sobie ten ruch: zamiast kupować obligacje, które dają mizerne procenty, ładują kapitał w „cyfrowe złoto”. Dla GameStopu byłaby to tarcza przed spadkiem wartości dolara i jednocześnie bilet do pierwszej ligi innowacyjnych graczy.

Koniec z łatką „memicznej spółki”?

Sami powiedzcie – ile można słuchać o tym, iż GameStop to tylko zabawka dla drobnych inwestorów z Reddita? Status „meme stock” bywa męczący. Przejście na standard Bitcoina byłoby jasnym sygnałem: „Skończyliśmy z gówniarskimi zagrywkami, mamy konkretną strategię na lata”.

Oczywiście, zaraz odezwą się głosy, iż kryptowaluty to ryzyko i zmienność. Ale spójrzmy prawdzie w oczy: czy trzymanie się modelu biznesowego z poprzedniej epoki nie pozostało większym ryzykiem? Rynek premiuje tych, którzy mają jaja, a GameStop ma teraz unikalną szansę, by z giełdowej ciekawostki stać się finansowym gigantem. Piłka jest po stronie zarządu, ale presja rośnie z każdym dniem.

Idź do oryginalnego materiału