„Gdzie kupić?” zamiast „czy to bezpieczne?”. Tak Polacy interesują się kryptowalutami

1 godzina temu

Polacy intensywnie szukają informacji o kryptowalutach, ale ich zainteresowanie koncentruje się głównie na tym, czym są cyfrowe aktywa, ile kosztują i jak zacząć inwestować. Analiza Instytutu Przywództwa obejmująca 100 popularnych fraz wyszukiwanych w Google od sierpnia 2025 do lipca 2026 r. pokazuje wyraźną dysproporcję: pytania o bezpieczeństwo i oszustwa generowały średnio około 860 wyszukiwań miesięcznie, czyli ponad 30 razy mniej niż zapytania o podstawy działania kryptowalut.


Największe zainteresowanie dotyczyło właśnie podstaw. Frazy w rodzaju „co to są kryptowaluty” czy „jak działają kryptowaluty” generowały łącznie średnio około 28,3 tys. wyszukiwań miesięcznie. Samo hasło „kryptowaluty” pojawiało się w Google średnio 22,2 tys. razy miesięcznie.


Dużą uwagę przyciągały też kursy, ceny i notowania. Zapytania o wartość cyfrowych aktywów, wykresy, prognozy oraz wzrosty i spadki odpowiadały za około 12,5 tys. wyszukiwań miesięcznie.

Najpierw „co to jest?”, chwilę później „gdzie kupić?”


Część internautów gwałtownie przechodzi od zdobywania podstawowej wiedzy do działania. Frazy związane z rozpoczęciem inwestowania i zakupem kryptowalut, takie jak „jak kupić kryptowaluty”, „gdzie kupić kryptowaluty” czy „ile trzeba zainwestować”, generowały około 10,1 tys. wyszukiwań miesięcznie. Kolejne 4,5 tys. dotyczyło konkretnych giełd, kantorów, platform i serwisów.


– Z punktu widzenia bezpieczeństwa szczególnie istotny jest moment przejścia od zdobywania wiedzy do działania. Osoba, która dzisiaj wpisuje „co to są kryptowaluty?”, za chwilę może szukać odpowiedzi na pytanie „gdzie kupić kryptowaluty?”, a następnie zdecydować o ulokowaniu własnych pieniędzy. To właśnie na tym etapie informacja o potencjalnym zysku powinna iść w parze z informacją o ryzyku – mówi Piotr Gąsiorowski, prezes Instytutu Przywództwa.

O oszustwa pytamy znacznie rzadziej


Na tle pytań o ceny i zakup kryptowalut zainteresowanie bezpieczeństwem jest dużo mniejsze. Frazy „czy kryptowaluty są bezpieczne”, „kryptowaluty oszustwa” i „kryptowaluty afera” generowały łącznie około 860 wyszukiwań miesięcznie. To około 33 razy mniej niż zapytania o to, czym są kryptowaluty i jak działają.


Różnica jest wyraźna także przy zestawieniu z pytaniami świadczącymi o zamiarze wejścia na rynek. Frazy związane z rozpoczęciem inwestowania i zakupem kryptoaktywów pojawiały się prawie 12 razy częściej niż pytania o bezpieczeństwo.


Same dane nie pokazują, ile inwestorzy rzeczywiście wiedzą o ryzyku. Mierzą jedynie, czego częściej szukają w Google. Wynik jest jednak jednoznaczny: internauci znacznie częściej interesują się zasadami działania rynku, cenami i sposobem wejścia w inwestycję niż zagrożeniami, które mogą temu towarzyszyć.

Rynek kryptowalut przyciąga obietnicą zysku


Kryptowaluty przestały być w Polsce niszowym sposobem lokowania pieniędzy, bo ludzie oczekują stopy zwrotu, której nie dają tradycyjne formy oszczędzania. Perspektywa potencjalnie wyższych zysków oznacza jednak również większe ryzyko, o którym nie zawsze pamiętają kupujący.


Według szacunków już kilka procent Polaków posiada już kryptoaktywa. Nie da się jednak precyzyjnie policzyć, ile pieniędzy Polacy przeznaczyli na ten rynek. Zdecentralizowany charakter kryptowalut sprawia, iż nie istnieje jeden rejestr wszystkich środków. Szacunki mówią o 20-40 mld zł, a najbardziej prawdopodobna wartość ma wynosić około 30 mld zł. Podczas prac sejmowych nad regulacją rynku pojawiały się choćby szacunki przekraczające 70 mld zł historycznie zainwestowanych przez Polaków.


– Rozbieżności pomiędzy poszczególnymi szacunkami są duże, ale wszystkie pokazują jedno: nie mówimy już o niszowym rynku. Kryptowaluty przyciągnęły miliony Polaków, a zaangażowany w nie kapitał liczony jest w dziesiątkach miliardów złotych. Przy takiej skali szczególnego znaczenia nabiera edukacja. Łatwość zakupu kryptoaktywów nie oznacza bowiem, iż równie łatwe jest zrozumienie mechanizmów ich działania i związanego z nimi ryzyka – wyjaśnia Gąsiorowski.

Edukacja ma nadążyć za zainteresowaniem inwestowaniem


Działania edukacyjne dotyczące bezpieczeństwa inwestowania już prowadzą w Polsce instytucje publiczne. Obejmują ostrzeżenia przed fałszywymi ofertami, próbami wyłudzeń i obietnicami szybkich zysków.


Autorzy analizy wyszukiwań przekonują jednak, iż informacje o ryzyku powinny trafiać nie tylko do osób, które już szukają ostrzeżeń, ale przede wszystkim do tych, które dopiero interesują się zakupem kryptowalut. W praktycznych materiałach powinny znaleźć się odpowiedzi na pytania o weryfikację firm, rozpoznawanie oszustw, ochronę danych i środków oraz sprawdzanie wiarygodności ofert.


– Edukacja o bezpieczeństwie powinna podążać za zainteresowaniem inwestowaniem. o ile ktoś wpisuje w Google „jak kupić kryptowaluty” albo „jak zacząć inwestować”, równolegle powinien mieć łatwy dostęp do wiarygodnej wiedzy o ryzyku, sposobach rozpoznawania oszustw i weryfikowania podmiotów, którym zamierza powierzyć pieniądze – mówi dr Piotr Gąsiorowski.

Regulowanie rynku kryptowalut nie załatwi wszystkiego


Nowe przepisy dotyczące kryptoaktywów mogą zwiększać przejrzystość rynku, nakładać obowiązki na działające na nim firmy i wzmacniać nadzór. Tyle iż nie usuną zagrożeń związanych z oszustami podszywającymi się pod legalne podmioty, fałszywymi reklamami czy manipulacją. Dlatego eksperci łączą dalszy rozwój rynku z edukacją finansową. Im łatwiejszy staje się dostęp do kryptowalut, tym większe znaczenie ma umiejętność oceny ryzyka przed przelaniem pieniędzy.


W przypadku kryptowalut jest to szczególnie ważne, ponieważ mamy do czynienia z rynkiem, który dla wielu osób przez cały czas jest nowy i trudny do zrozumienia, a jednocześnie przyciąga perspektywą wysokich zysków, które oczywiście nie zawsze mają miejsce. To połączenie może powodować, iż decyzja o zainwestowaniu pieniędzy zostanie podjęta szybciej niż decyzja o zdobyciu wiedzy na temat ryzyka – podsumowuje prezes Instytutu Przywództwa.


Analiza Instytutu Przywództwa objęła 100 popularnych fraz związanych z kryptowalutami wyszukiwanych w Google w Polsce między sierpniem 2025 a lipcem 2026 r. Łączny średni miesięczny wolumen tych zapytań wyniósł około 100,8 tys. Dane pokazują liczbę wyszukiwań, a nie liczbę unikalnych użytkowników – jedna osoba mogła wpisywać więcej niż jedną frazę.




Polecamy również:



  • Jest mniej L4 związanych z alkoholem, ale firmy przez cały czas ponoszą konkretne koszty

  • Nawet 10 mln euro kary. Firmy mają mało czasu w sprawdzenie, czy podlegają unijnej dyrektywie

  • Przemysł przejmuje prowadzenie w wyścigu po AI. Finanse i ICT wyraźnie hamują

Idź do oryginalnego materiału