Choć na większości polskich stacji paliw ceny pozostają względnie spokojne, sytuacja na świecie w ostatnich dniach wyraźnie się komplikuje. Międzynarodowe napięcia polityczne coraz częściej zahaczają o kwestie najważniejsze dla rynku ropy naftowej. Dla kierowców może to oznaczać, iż obecna stabilizacja niekoniecznie potrwa długo.

Hurt drożeje – rafinerie podnoszą stawki
Na krajowym rynku hurtowym widać wyraźny ruch w górę. Aktualne notowania pokazują, iż benzyna Pb98 kosztuje już 4760 zł za metr sześcienny, czyli o 36 zł więcej niż kilka dni wcześniej. Benzyna Pb95 zdrożała o 37 zł, osiągając poziom 4289 zł/mł.
Jeszcze mocniej wzrosły ceny oleju napędowego – tu podwyżka wyniosła 55 zł, do poziomu 4586 zł/mł. Olej opałowy również poszedł w górę, drożejąc o 50 zł do 3395 zł/mł. To sygnał, iż presja kosztowa po stronie rafinerii rośnie.
Stacje paliw bez większych niespodzianek
Mimo wzrostów w hurcie, ceny detaliczne w ostatnich tygodniach pozostają stabilne. W tygodniu zakończonym 21 stycznia 2026 roku średnie ceny wynosiły:
- Pb98 – 6,44 zł/l
- Pb95 – 5,64 zł/l
- olej napędowy – 5,98 zł/l
- LPG – 2,68 zł/l
To choćby niewielka korekta w dół względem wcześniejszych notowań. Prognozy na okres od 25 stycznia do 1 lutego 2026 roku wskazują na dalszą stabilizację i jedynie kosmetyczne wahania cen. Rynek detaliczny zdaje się na razie odporny na globalne zawirowania.
Ropa pod presją politycznych napięć
Ostatnie dni przyniosły wyraźną nerwowość na rynku ropy. Notowania surowca w Londynie przez większość tygodnia poruszały się w przedziale 64–65 dolarów za baryłkę, jednak zmiany kierunku były częste i dynamiczne. Pod koniec tygodnia ceny zaczęły odrabiać straty, ponownie zbliżając się do poziomu 65 dolarów.
Niepewność geopolityczna studzi optymizm inwestorów
Źródłem tej zmienności są przede wszystkim działania administracji USA. Najpierw obawy związane z sytuacją w Wenezueli i Iranie chwilowo podbiły ceny ropy, jednak wraz ze spadkiem napięć surowiec gwałtownie oddał zyski.
Dodatkowym czynnikiem destabilizującym rynek stał się powrót pomysłu przejęcia Grenlandii oraz zapowiedzi ceł na produkty z wybranych państw europejskich. Te sygnały pogorszyły nastroje inwestorów i ciążyły notowaniom ropy w mijającym tygodniu.
Fundamenty ograniczają wzrosty, ale pojawia się iskra nadziei
Potencjał dalszych podwyżek cen ropy hamują rynkowe fundamenty, choć nie brakuje też pozytywnych sygnałów. W ostatnich dniach podniesiono prognozy globalnego zapotrzebowania na produkty naftowe, co w dłuższej perspektywie może działać stabilizująco. Na razie jednak rynek pozostaje wyjątkowo wrażliwy na każdy impuls polityczny.

6 godzin temu


![Świątek zrobiła coś niewytłumaczalnego. To wykrzyczała do trenerów [OPINIA]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69749e51a09eb9_54325207.jpg)




