Główne grupy w PE wstrzymują ratyfikację umowy handlowej UE-USA z powodu Trumpa

2 godzin temu
Parlament Europejski wstrzymuje ratyfikację umowy handlowej zawartej w ubiegłym roku między Unią Europejską a USA. Jak przekazało PAP źródło w UE, głosowanie nad porozumieniem w komisji handlu międzynarodowego PE miało się odbyć pod koniec stycznia, ale w PE nie ma w tej chwili poparcia dla tego ruchu. PAP

Główne grupy polityczne w Parlamencie Europejskim wstrzymały ratyfikację umowy handlowej między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Głosowanie w komisji handlu międzynarodowego, zaplanowane na 27 stycznia, zostało przesunięte z powodu braku poparcia – w reakcji na groźby prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii i wyższych ceł.

Europejska Partia Ludowa (EPL), Socjaliści i Demokraci (S&D) oraz Renew Europe (Odnowić Europę) zdecydowały o wstrzymaniu procesu. Bez większości w tych największych frakcjach ratyfikacja umowy jest niemożliwa. W środę w Strasburgu odbędzie się spotkanie grup politycznych w tej sprawie.

Groźby Trumpa zmuszają do zmiany stanowiska

Manfred Weber, przewodniczący EPL, napisał w weekend na platformie X: «EPL popiera umowę handlową UE–USA, ale biorąc pod uwagę groźby Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii, jej zatwierdzenie nie jest na tym etapie możliwe. Należy wstrzymać cła na produkty amerykańskie w wysokości 0 proc.»

Valerie Hayer, liderka Renew Europe, stwierdziła na X, iż «groźby prezydenta Donalda Trumpa dotyczące nałożenia wyższych ceł na państwa, które nie zgodzą się na jego plan aneksji Grenlandii, są nie do przyjęcia». Dodała: «Dlatego nadszedł czas, aby przejść od polegania na UE do odstraszania. W związku z tym Odnowić Europę nie może głosować nad umową handlową UE-USA».

Umowa miała chronić przed cłami

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zawarła umowę z Trumpem w lipcu zeszłego roku. Porozumienie zakładało 15-procentowe cło na przeważającą część eksportu UE do USA, w tym na produkty z branży motoryzacyjnej, półprzewodników i farmaceutycznej. W ten sposób miało zapobiec wprowadzeniu przez amerykańską administrację znacznie wyższych taryf.

Negocjacje rozpoczęły się w marcu, gdy administracja USA ogłosiła pierwszą rundę ceł – 50 procent na stal i aluminium. Później Trump zaproponował 30-procentowe cła na europejski eksport do USA, które miały wejść w życie 1 sierpnia. Von der Leyen oświadczyła we wtorek, iż dodatkowe cła zapowiedziane przez Trumpa są błędem i podkreśliła znaczenie umowy handlowej między sojusznikami.

Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

Idź do oryginalnego materiału