Gmina daje 30 dni. Nie powiesisz? Mandat 250 zł może być najmniejszym problemem

9 godzin temu
Wprowadzając się do nowego domu, często zapominamy o tej kwestii. Na tle innych spraw do załatwienia wydaje nam się ona mało istotna. Warto jednak potraktować ją poważnie. W niektórych sytuacjach konsekwencje mogą być znacznie gorsze niż mandat.
Mowa o obowiązku umieszczania tabliczek z numerami porządkowymi. Obecne przepisy przewidują, iż właściciele domów mają na to 30 dni od otrzymania zawiadomienia z gminy. Termin ten nie podlega negocjacjom. Nie ma więc znaczenia fakt, iż jeszcze nie wprowadziliśmy się do budynku lub prowadzimy remont.


REKLAMA


Zobacz wideo Czy Bursztynowicz korzysta z komunikacji miejskiej?


Ile wynosi mandat za brak oznakowania budynków? Kwota może zaboleć portfel
jeżeli nie wykonamy naszego obowiązku, po upływie 30 dni funkcjonariusze Straży Miejskiej lub Gminnej na podstawie artykułu 64 Kodeksu wykroczeń mogą nałożyć mandat. W wielu miejscowościach patrole prowadzą rutynowe kontrole oznakowania budynków. Ich uwagę przykuwają zwłaszcza te nowe. W specjalnym systemie funkcjonariusze mogą gwałtownie sprawdzić, kiedy dokładnie gmina nadała nieruchomości numer porządkowy.
W sytuacji, gdy na jakimś domu nie ma tabliczki porządkowej, standardowa stawka mandatu wynosi 250 złotych. Zdarza się jednak, iż wysokość kary finansowej jest wyższa. Portal warszawawpigulce.pl przypomina przypadek pewnej rodziny z Legionowa, która zignorowała obowiązek. Po upływie roku od nadania budynkowi numeru wszczęto postępowanie za uporczywe naruszanie przepisów. Ostatecznie kara wyniosła 500 złotych.


Mandat może być najmniejszym zmartwieniem. Chodzi też o problemy z ubezpieczeniem
Konsekwencje finansowe mogą być niekiedy jeszcze poważniejsze. Okazuje się, iż kwestia braku tabliczki z numerem jest niezwykle istotna w przypadku wypłat odszkodowań od ubezpieczycieli. Wspomniany portal opisał historię państwa Lewandowskich z Marek. W grudniu 2024 w ich domu doszło do włamania. Straty zostały oszacowane na 35 tysięcy złotych. W ogólnych warunkach polisy umieszczono zapis o obowiązku przestrzegania przepisów związanych z utrzymaniem nieruchomości. Natomiast w czasie oględzin dostrzeżono brak wymaganej tabliczki.
Zdaniem przedstawicieli firmy ubezpieczeniowej właściciele domu naruszyli obowiązek wynikający z prawa geodezyjnego, a to z kolei mogło przyczynić się do szkody. Jak argumentowali, zdarza się, iż włamywacze celowo wybierają nieoznakowane budynki, gdyż uznają je za mniej pilnowane. Ostatecznie z tego powodu wypłatę obniżono o 7 tysięcy złotych, co stanowiło 20 procent całe kwoty.


Pozostaje jeszcze jedno. Kwestie bezpieczeństwa
Odpowiednie oznakowanie budynków ułatwia oczywiście pracę listonoszom i kurierom. Nie możemy jednak zapominać o tym, iż kwestia ta jest mocno związana przede wszystkim z bezpieczeństwem. W razie potrzeby służby takie jak policja, pogotowie ratunkowe, czy straż pożarna powinny mieć możliwość szybkiego i łatwego zlokalizowania miejsca, do którego zostały wezwane. Z tego powodu każdy numer domu musi być dobrze widoczny. Jak wynika ze statystyk Państwowego Ratownictwa Medycznego z 2024 roku, 147 zgłoszeń w tym okresie wiązało się z trudnościami z ustaleniem lokalizacji. W 19 przypadkach opóźnienie przekroczyło 10 minut. Takie komplikacje mogą stanowić ogromny problem na przykład w przypadku wylewów lub zawałów serca.
Mieszkasz w bloku, w domu jednorodzinnym, czy w szeregówce? Zachęcamy do udziału w sondzie i komentowania artykułu.
Idź do oryginalnego materiału