
Ile kosztuje zbudowanie przyszłości opartej na sztucznej inteligencji? Tyle, iż choćby Google musi sięgnąć do kieszeni inwestorów z terminem spłaty w XXII wieku.
Alphabet staje się pierwszą firmą technologiczną od 30 lat, która emituje tzw. obligacje stuletnie. Financial Times donosi, iż spółka-matka Google’a uruchomiła sprzedaż obligacji, które zapadną za 100 lat. Ostatnim gigantem IT, który zdecydował się na taki krok, był IBM w 1996 roku. Dlaczego firma, która na koniec roku miała na kontach 126,8 miliarda dolarów w gotówce i ekwiwalentach, musi pożyczać pieniądze na tak ekstremalny okres?
185 miliardów dolarów w rok
Odpowiedź brzmi: Gemini i Data Centers. Alphabet planuje w tym roku wydać na inwestycje (CAPEX) niewyobrażalną kwotę 185 miliardów dolarów. To prawie dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Budowa serwerowni, zakup procesorów (TPU i GPU) oraz infrastruktura energetyczna pochłaniają środki w tempie, którego nie są w stanie pokryć choćby rekordowe przychody z reklam (400 mld USD rocznie).
Ucieczka do przodu
Emisja obligacji 100-letnich (w funtach brytyjskich), a także standardowych obligacji w dolarach (20 mld USD) i frankach szwajcarskich, to strategia dywersyfikacji długu. Google wie, iż nie może w nieskończoność drenować rynku dolarowego, więc szuka kapitału dosłownie wszędzie.
To sygnał dla rynku pokazujący jak fundamentalne znaczenie dla Alphabet ma AI. Zadłużanie się na 100 lat oznacza, iż w Mountain View panuje przekonanie, iż AI nie jest chwilową modą, ale podporą gospodarki na kolejne dekady. Albo to, albo mamy do czynienia z największą bańką inwestycyjną w historii ludzkości.
AI w YouTube zdubbinguje filmy w 27 językach, a nowa funkcja zmieni choćby ruch ust twórcy
Jeśli artykuł Google zadłuża się na 100 lat. Wyścig zbrojeń AI jest tak drogi, iż Alphabet emituje „Century Bonds” nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

1 godzina temu