Google przebudowuje wyniki wyszukiwania w Europie, aby dostosować je do unijnego Digital Markets Act, choć sama firma przekonuje, iż ceną za zgodność z regulacjami będzie mniej użyteczna wyszukiwarka i większa rola internetowych pośredników.
Zmiany dotyczą przede wszystkim zapytań związanych z hotelami, lotami, restauracjami i zakupami. W wynikach większą widoczność otrzymają wyspecjalizowane serwisy porównawcze, takie jak Booking.com czy Expedia. Jednocześnie Google ograniczy część rozbudowanych funkcji, m.in. prezentowanie cen w czasie rzeczywistym bezpośrednio w wynikach wyszukiwania.
To efekt lipcowej decyzji Komisji Europejskiej. Google zostało ukarane grzywną w wysokości 460 mln euro za faworyzowanie własnych usług w wyszukiwarce. Kolejne 430 mln euro kary dotyczyło zasad Google Play. DMA zabrania platformom uznanym za gatekeeperów uprzywilejowywania własnych usług wobec konkurentów.
Google twierdzi, iż wcześniejsze zmiany związane z DMA doprowadziły do około 30-procentowego spadku bezpłatnego ruchu kierowanego bezpośrednio do europejskich firm rezerwacyjnych. Podobne skutki dla branży hotelarskiej wskazywały już wcześniejsze analizy rynku.
Spór pokazuje jednak szerszy problem europejskiej regulacji platform. Ograniczenie przewagi Google może zwiększyć konkurencję między serwisami wyspecjalizowanymi, ale jednocześnie przesunąć część siły rynkowej w stronę dużych pośredników. Dla hoteli, restauracji czy linii lotniczych może to oznaczać większą zależność od platform rezerwacyjnych i kosztowniejsze pozyskiwanie klientów.
Dla Google stawką jest natomiast znacznie więcej niż wygląd wyników wyszukiwania. DMA stopniowo zmienia sposób, w jaki największe platformy technologiczne mogą wykorzystywać przewagę swoich ekosystemów w Europie.

1 godzina temu





![Blokery zmian w kadrach i płacach 2026. 82% specjalistów przez cały czas pracuje poza systemem [Raport]](https://symfonia.pl/blog/wp-content/uploads/2026/09/blokery-2.png)









