Początek meteorologicznego lata przyniósł w Polsce ciepłe, a miejscami gorące dni. To jednak dopiero wstęp do tego, co może wydarzyć się w drugiej dekadzie czerwca. Najnowsze prognozy wskazują, iż do naszego kraju może napłynąć bardzo ciepłe powietrze z południa Europy, a temperatura miejscami wzrośnie choćby do 30–35 st. C.
Gorące powietrze zmierza do Polski. Eksperci wskazują konkretny terminWedług aktualnych wyliczeń modeli numerycznych największa szansa na silne ocieplenie pojawi się około 12–14 czerwca, z możliwym przesunięciem terminu o jeden dzień. Nie będzie to jednak spokojne, suche lato. Gorące i wilgotne powietrze może sprzyjać gwałtownym burzom, ulewnym opadom, silnym porywom wiatru i lokalnemu gradowi.
Ciepły początek czerwca, ale bez trwałego upału
Do tej pory upał w Polsce pojawiał się jedynie lokalnie. Temperatura sięgała maksymalnie około 31 st. C, ale nie była to jeszcze powszechna i silna fala gorąca.
W najbliższych dniach temperatura w większości regionów będzie najczęściej wahać się od 20 do 29 st. C. Oznacza to dni ciepłe i miejscami gorące, ale jeszcze bez długotrwałego upału.
Przejściowo pojawią się również krótkie ochłodzenia. W niektórych regionach termometry mogą pokazywać jedynie 14–19 st. C, zwłaszcza przy większym zachmurzeniu, opadach i napływie chłodniejszego powietrza.
Po 11 czerwca sytuacja zacznie się zmieniać
Wyraźniejsza zmiana pogody jest sygnalizowana po około 11 czerwca. Wtedy nad środkową Europą, w tym nad Polską, ma zaznaczyć się słaby klin wyżowy.
Jednocześnie głęboki cyklon znad Atlantyku, znajdujący się w rejonie Wysp Brytyjskich, może zacząć zaciągać z południa kontynentu bardzo ciepłe, wilgotne i niestabilne powietrze.
To układ sprzyjający szybkiemu wzrostowi temperatury, ale także dynamicznej pogodzie. Upał może pojawić się miejscami już między 12 a 14 czerwca, a temperatura w najcieplejszych regionach kraju może osiągać około 30–35 st. C.
Największy żar na razie na południu Europy
Na razie najbardziej upalne powietrze utrzymuje się na południu, zachodzie i południowym zachodzie Europy. W ostatnich dniach bardzo wysokie temperatury notowano m.in. w Hiszpanii i we Włoszech.
W hiszpańskiej Esteponie temperatura sięgnęła 37,1 st. C, a we włoskiej Katanii zanotowano 36,4 st. C. To w tej chwili jedne z najgorętszych obszarów Europy.
Prognozy wskazują jednak, iż część tego gorącego powietrza może przejściowo przesunąć się dalej na północ i dotrzeć również do Polski. Nie oznacza to jeszcze wielotygodniowej fali upałów, ale kilka dni z temperaturą przekraczającą 30 st. C jest realnym scenariuszem.
Temperatura powyżej normy choćby o kilkanaście stopni
O potencjale nadchodzącego ocieplenia świadczą prognozowane anomalie temperatury. W omawianym okresie temperatura może być miejscami o 6–13 st. C wyższa od normy.
To bardzo wyraźny sygnał, iż druga dekada czerwca może przynieść pierwsze poważniejsze uderzenie lata. IMGW w swojej eksperymentalnej prognozie długoterminowej wskazuje, iż w czerwcu 2026 roku średnia miesięczna temperatura powietrza w całej Polsce prawdopodobnie będzie kształtować się powyżej normy wieloletniej z lat 1991–2020.
Upał może zostać przerwany przez gwałtowne burze
Napływ bardzo ciepłego i wilgotnego powietrza oznacza nie tylko wysokie temperatury. To także paliwo dla burz.
Jeżeli prognozowany układ baryczny się potwierdzi, upał może być przerywany przez silne zjawiska konwekcyjne. W praktyce oznacza to ryzyko gwałtownych burz, ulewnego deszczu, silnego wiatru i lokalnego gradu.
Dla rolników to szczególnie ważna informacja. Po okresach wysokiej temperatury i przesuszenia burze mogą przynieść opady punktowe, ale również szkody w uprawach. Najgroźniejsze będą sytuacje, w których deszcz pojawi się w formie nawalnej, a nie spokojnego, długotrwałego opadu.
Rolnicy powinni śledzić prognozy z dnia na dzień
Wysoka temperatura w czerwcu może przyspieszać parowanie wody z gleby i zwiększać stres roślin. Szczególnie narażone są plantacje na słabszych stanowiskach oraz uprawy, które już wcześniej odczuwały niedobór opadów.
Przy temperaturach przekraczających 30 st. C rośnie znaczenie odpowiedniego planowania zabiegów polowych. Opryski wykonywane w niekorzystnych warunkach mogą być mniej skuteczne albo bardziej ryzykowne dla roślin.
W czasie upałów zabiegi ochrony roślin należy planować z uwzględnieniem temperatury, wilgotności, wiatru oraz zaleceń z etykiety środka. Najbezpieczniejsze są zwykle godziny poranne lub wieczorne, o ile warunki pogodowe pozwalają na prawidłowe wykonanie zabiegu.
Pierwsze poważne tchnienie lata coraz bliżej
W ostatnich latach pierwsze szersze fale upałów często pojawiały się w Polsce właśnie w czerwcu. Wszystko wskazuje na to, iż w tym sezonie może być podobnie.
Najbliższy tydzień przyniesie jeszcze zmienną pogodę: ciepło, okresami gorąco, ale miejscami także krótkie ochłodzenia. Prawdziwie letni akcent może nadejść dopiero po 11 czerwca, a najważniejszy termin w prognozach to w tej chwili 12–14 czerwca.
Nawet 35 stopni, ale prognozy trzeba jeszcze aktualizować
Prognozy na drugą dekadę czerwca są już wyraźnym sygnałem możliwego upału, ale przez cały czas wymagają aktualizacji. Przy tak dynamicznym układzie pogodowym termin i zasięg gorącego powietrza mogą się jeszcze przesunąć.
Na ten moment najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, iż w połowie czerwca Polska znajdzie się pod wpływem bardzo ciepłego powietrza z południa Europy, a temperatura miejscami wzrośnie do 30–35 st. C.
To może być pierwsza poważniejsza fala upałów w tym sezonie. Dla jednych będzie oznaczała pełnię lata, dla rolników – konieczność jeszcze dokładniejszego śledzenia prognoz, opadów i warunków na polach.

1 godzina temu













