Gospodarka USA bije rekordy, ale Amerykanie nie czują ulgi

5 godzin temu

Donald Trump informuje o zwycięstwie w zmaganiach z wysokimi cenami, podkreślając historyczne wyniki giełdy oraz obniżenie poziomu inflacji. – Myślę, iż mamy w istocie największą gospodarkę w historii. Muszę to sprzedać, bo powinniśmy wygrać miażdżąco – powiedział w stacji Fox Business.

Biały Dom zaznacza, iż indeks Dow Jones, jeden z najważniejszych wskaźników amerykańskiej giełdy, obejmujący 30 dużych spółek przemysłowych i uznawany za barometr kondycji rynku, po raz pierwszy zakończył notowania w okolicach 50 tys. punktów.

Z kolei S&P 500, skupiający 500 największych firm w USA, osiąga rekordowe poziomy. W styczniu przybyło 130 tys. nowych miejsc pracy – ponad dwukrotnie więcej, niż prognozowali analitycy – a inflacja spadła do najniższego poziomu od maja.

Według stowarzyszenia kierowców AAA (American Automobile Association) przeciętna cena benzyny wyniosła 2,94 dolara za galon, co stanowi najniższy poziom o tej porze roku od 2021 r.

Mieszkania i nagłe wydatki

Dziennik Washington Post wskazuje jednak na wyniki sondaży, które pokazują, iż wysokie koszty życia wciąż obciążają budżety przeciętnych Amerykanów. Z badania Reuters/Ipsos przeprowadzonego pod koniec stycznia wynika, iż 59 proc. ankietowanych nie popiera działań prezydenta w walce z drożyzną (w tym 43 proc. zdecydowanie), a tylko 28 proc. jest zdania, iż gospodarka podąża we adekwatnym kierunku.

Wskaźnik nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan pozostaje o około 20 proc. niższy niż w styczniu 2025 roku, co świadczy o utrzymujących się obawach dotyczących cen żywności, mieszkań i usług. Choć czynsze oraz dostępność kredytów hipotecznych nieco się poprawiły, firma Intercontinental Exchange – operator giełd i dostawca danych finansowych – wskazuje, iż aby powrócić do poziomu dostępności mieszkań sprzed pandemii, dochody gospodarstw domowych musiałyby wzrosnąć o ponad 15 proc., przy założeniu stabilnych cen nieruchomości.

Mitch Brown z republikańskiej firmy badawczej Cygnal zwrócił uwagę, iż zaledwie 30 proc. wyborców byłoby w stanie sfinansować niespodziewany wydatek rzędu 1 tys. dolarów.

Idź do oryginalnego materiału