Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie zaplanowała produkcyjne uruchomienie nowego systemu transakcyjnego GPW WATS (Warsaw Automated Trading System) na poniedziałek 5 października 2026 roku. Zastąpi on platformę UTP, na której polski parkiet działa od 2013 roku. Migracja jest zaplanowana na weekend 3-4 października. To największa zmiana technologiczna na GPW od ponad dekady i dotyczy każdego inwestora, także tego, który tylko kilka razy w roku składa zlecenie przez aplikację maklerską.
Koniec licencjonowanej platformy
Od 2013 roku GPW korzysta z Universal Trading Platform (UTP) dostarczanej przez NYSE Technologies. W swoim czasie był to duży skok. UTP obsługiwał około 20 tys. zleceń na sekundę, a poprzedni system WARSET kilkaset. WATS jest pierwszym systemem zbudowanym od podstaw przez własne zespoły inżynierskie giełdy. Według GPW przetworzy ponad 100 tys. zleceń na sekundę, a opóźnienia mają być około ośmiokrotnie mniejsze niż w UTP.
Własny system to dla giełdy przede wszystkim niezależność. GPW nie będzie już zależna od harmonogramów i cenników zewnętrznego dostawcy, będzie mogła szybciej wprowadzać zmiany, a w przyszłości może udostępniać technologię innym giełdom w regionie.
Projekt sporo kosztował. Decyzję o budowie podjęto w 2019 roku, a Narodowe Centrum Badań i Rozwoju dofinansowało go grantem wartym blisko 30 mln zł. Na początku września członek zarządu Marcin Rulnicki podał, iż budżet WATS wynosi w tej chwili 173 mln zł. Z tego 152 mln zł to wartości niematerialne, które zaczną być amortyzowane po uruchomieniu systemu. Będzie to więc widać w kosztach giełdy w kolejnych kwartałach.
Długa droga do startu
Harmonogram wdrożenia wielokrotnie się zmieniał. Pierwotnie WATS miał ruszyć w I kwartale 2024 roku.
| I kw. 2024 | pierwotny plan, przesunięty |
| listopad 2024 | przesunięty |
| przełom III i IV kw. 2025 | przesunięty |
| 10 listopada 2025 | odwołany w październiku 2025 po próbie generalnej |
| 6 lipca 2026 | ogłoszony wiosną, przesunięty w czerwcu |
| 5 października 2026 | obecny termin |
Ostatnią zmianę GPW ogłosiła 18 czerwca po konsultacjach z Komitetem Wdrożenia Systemu, w którym zasiadają przedstawiciele członków giełdy, KDPW i KDPW CCP. Wiceprezes Sławomir Panasiuk tłumaczył wtedy, iż „celem nie jest szybkie wdrożenie za wszelką cenę, ale wdrożenie gwarantujące jakość i niezawodność działania”.
Tym razem sygnały są pozytywne. 15 września giełda poinformowała, iż Exactpro, niezależna firma specjalizująca się w testowaniu infrastruktury rynków finansowych, potwierdziła funkcjonalną gotowość systemu w zakresie objętym testami. Ostatnim sprawdzianem będzie próba generalna migracji zaplanowana na 26-27 września. Prezes Tomasz Bardziłowski zaznaczał na początku września, iż „nic nie wskazuje, iż mielibyśmy przekładać” start. Ostateczna decyzja zależy jednak od gotowości zarówno giełdy, jak i uczestników rynku.
Warto też wiedzieć, iż GPW ma przyjęte zasady ciągłości działania. Pozwalają one w razie poważnych problemów tymczasowo wrócić do systemu UTP. Decyzję w tej sprawie podejmuje zarząd giełdy w formie publicznej uchwały.
Najważniejsze: stare zlecenia wygasną
Dla inwestora indywidualnego najważniejsza zmiana nie ma nic wspólnego z mikrosekundami. Wszystkie niezrealizowane zlecenia złożone w UTP stracą ważność wraz z migracją. Nie ma znaczenia, czy termin ich ważności przypada na koniec października, czy na grudzień. Dotyczy to także wielodniowych zleceń STOP, które zabezpieczają pozycje. Po weekendzie migracji akcje pozostaną na rachunku, ale bez ochrony.
Domy maklerskie już informują klientów. mBank, Trigon i Erste Biuro Maklerskie zapowiadają anulowanie zleceń na GPW, które nie zostaną zrealizowane do końca sesji w piątek 2 października. Środki zablokowane pod te zlecenia wrócą na rachunek. Nowe zlecenia będzie można składać po przerwie technicznej. Przez weekend 3-4 października część aplikacji maklerskich w ogóle nie będzie działać. Niektóre biura wymagają też aktualizacji lub zmiany oprogramowania. DM BOŚ wycofuje np. bossaNOL3, a starsze wersje bossaStatica nie będą obsługiwać nowego systemu. Najlepiej już teraz zapisać parametry zleceń, które chcemy odtworzyć po 5 października.
Co się zmienia w zasadach obrotu?
WATS zmienia też reguły handlu. Najważniejsze zmiany zebrały biura maklerskie, m.in. mBank:
- Zlecenia PKC i PCR będzie można składać tylko z ważnością WiA (wykonaj i anuluj), WLA (wykonaj lub anuluj), WNF (ważne na fixing) lub WNZ (ważne na zamknięcie). jeżeli PCR zrealizuje się tylko częściowo, reszta wygaśnie, zamiast zostać w arkuszu jako zlecenie z limitem, jak w UTP. Takie zlecenia zostaną też odrzucone, jeżeli ich realizacja przekroczyłaby widełki cenowe.
- STOP Loss po aktywacji trafi do arkusza jako PKC z ważnością WiA. W praktyce przy słabej płynności może sprzedać tylko część pozycji, a reszta zostanie bez zabezpieczenia. STOP może też zostać aktywowany kursem zamknięcia i wziąć udział w dogrywce.
- Losowe otwarcie i zamknięcie: początek i koniec notowań dla wszystkich instrumentu zostanie przesunięty o maksymalnie 30 sekund. Dla akcji otwarcie nastąpi więc między 9:00:00 a 9:00:30, a zamknięcie między 16:59:30 a 17:00:00. Rozwiązanie znane z rozwiniętych rynków ma utrudnić manipulowanie kursem w kluczowych momentach sesji.
- Arkusz podczas aukcji: w fazach przed otwarciem, przed zamknięciem i podczas równoważenia nie będzie widać pełnego arkusza zleceń. Pokazywane będą tylko TKO (teoretyczny kurs otwarcia) i TWO (teoretyczny wolumen otwarcia).
- Modyfikacje i limity: nie będzie można zmienić typu zlecenia ani jego ważności, z wyjątkiem daty w zleceniu WDD. Pojawią się też kontrole przed przyjęciem zlecenia. Dla spółek z WIG20 limit ceny nie może różnić się od kursu odniesienia o więcej niż ą40%.
- Znikają zlecenia z ruchomym limitem PEG oraz warunek minimalnej wielkości wykonania (MWW). Zlecenia z wielkością ujawnianą (WUJ, tzw. iceberg) pozostają.
- Dogrywka dla notowań ciągłych będzie trwać 300 sekund od zakończenia aukcji zamknięcia. W notowaniach jednolitych zostanie wydłużona do godz. 17:05.
Nowoczesny system transakcyjny to warunek konieczny, choć niewystarczający, żeby przyciągnąć do Warszawy więcej obrotu, zwłaszcza od zagranicznych funduszy i animatorów rynku, którzy wymagają szybkiego i stabilnego dostępu. Wyższa przepustowość i niższe opóźnienia mają znaczenie przede wszystkim dla nich. Inwestor indywidualny odczuje głównie nowe zasady zleceń. Czas reakcji jego aplikacji zależy w większym stopniu od infrastruktury brokera niż od samej giełdy.
Szybszy system nie zwiększa też płynności. Zlecenie dotrze do arkusza szybciej, ale nie zostanie zrealizowane, jeżeli po drugiej stronie nie będzie ofert. Pierwsze dni po starcie będą testem stabilności całego łańcucha: giełdy, KDPW i kilkudziesięciu domów maklerskich. Rozsądnie jest więc zachować w tym czasie ostrożność, sprawdzać każde potwierdzenie transakcji i nie zakładać, iż wszystko zadziała tak jak w UTP.

1 godzina temu







