Groźba retorsji

1 godzina temu
Brazylijczycy przekonują, iż wdrożyli wymagane środki i przekazali stronie unijnej odpowiednią dokumentację dotyczącą drobiu, ryb, wołowiny, jaj i miodu. Ich zdaniem problem polega również na tym, iż Bruksela nie przeprowadziła wcześniej odpowiedniego dialogu. Brazylia może próbować wykorzystać własne przepisy jako odrębną podstawę nacisku, które nie wynikają bezpośrednio z umowy Unii Europejskiej z Mercosurem. – Brazylijczycy mają podstawę prawną, przyjętą w 2025 roku, która pozwala reagować na jednostronne działania innych państw uderzające w brazylijskie interesy gospodarcze – zwraca uwagę w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej. W takim przypadku możliwe byłoby np. ograniczenie importu towarów z państwa uznanego przez Brazylię za stosujące wobec niej nieuczciwe rozwiązania. Przepisy tego kraju przewidują również możliwość wprowadzenia dodatkowych obciążeń handlowych, zawieszenia określonych koncesji handlowych, a choćby wstrzymanie koncesji inwestycyjnych.
Idź do oryginalnego materiału