Grupa Milton Essex rozpoczyna nowy etap badań klinicznych

2 godzin temu

Przedstawiciele Zarządu Milton Essex S.A. – spółki notowanej na rynku NewConnect, tworzącej Grupę Kapitałową o profilu life-science, podczas rozmowy i webinaru inwestorskiego przybliżyli priorytetowe cele definiujące najbliższe działania operacyjne, zogniskowane na przeprowadzeniu emisji publicznej akcji serii N zaadresowanej do inwestorów zainteresowanych rynkiem biofarmaceutycznym. Podkreślono przy tym duży potencjał w segmencie leków biologicznych weterynaryjnych, szacowany przez niezależne agencje na ok. 13 mld USD w skali europejskiej oraz prognozą wzrostu aż do 21,4 mld USD w 2030 (GrandviewResearch), co ustala również korzystne perspektywy rozwojowe.

Dla Milton Essex w roku 2025 kluczowym zadaniem był przeprowadzony przegląd opcji strategicznych, który zaowocował powstaniem Grupy Kapitałowej z wyraźnym, atrakcyjnym profilem produktowym w obszarze life-science, zapewniając nam tak potrzebną dzisiaj dywersyfikację oferty, i co również było brane pod uwagę, możliwość pozyskanie nowych inwestorów silnie zainteresowanych rosnącym europejskim rynkiem nowej generacji biofarmaceutyków. Rynek ten jest znaczący, a statystyki pokazują wyraźnie, iż nie ma już odwrotu od terapii biologicznych. W ciągu ostatniej dekady sektor biotechnologiczny rozwijał się ponad dwukrotnie szybciej niż gospodarka Unii Europejskiej. Trend wzrostowy utrzymuje się i do 2034 roku globalna wartość branży ma się podwoić. jeżeli chodzi o ilustrację skali, warto wskazać chociażby na ostanie prognozy dotyczące europejskiego rynku leków biologicznych wahające się od 172,7 mld USD (GrandViewResearch) do 193,9 mld USD (MarketDataForcast). Warto tutaj zaznaczyć, iż dopiero obniżenie kosztów biotechnologii sprawiło, iż leki biologiczne weterynaryjne stały się atrakcyjne cenowo i właśnie wchodzą w swoją fazę rozwojową, można choćby powiedzieć, w fazę intensywnego wzrostu. Te same niezależne agencje analityczne podają prognozy, iż wartość tego segmentu w skali europejskiej sięga już 13 mld USD z prognozą wzrostu aż do 21,4 mld USD w 2030 (GrandViewResearch). To dobitnie wskazuje, iż przyjęty kierunek zaangażowania w biotech jest perspektywiczny. Jednocześnie początkowa faza rozwoju tego rynku, na którym działa znacznie mniej firm konkurencyjnych i bariery administracyjne są dużo słabsze, wręcz zachęca do szybkiej ekspansji. Z drugiej strony rynek weterynaryjny napędzany jest przez dwie potężne tendencje. Wzrost znaczenia zwierząt towarzyszących i widoczna humanizacja zwierząt w Europie. Hodowcy wręcz oczekują takiego samego poziomu leczenia dla swoich pupilów jak dla ludzi i co ważniejsze są gotowi za to zapłacić – ciekawostką jest to, iż w Europie ponad 66,7% właścicieli nazywa swoje zwierzę „drugim dzieckiem”, a ponad 90% uważa je za członka rodziny (PetFoodIndustry). W Europie jest dzisiaj więcej zwierząt domowych niż dzieci – populacja kotów to 127 mln, a psów ok. 104 mln (FEDIAF), w Polsce są to też bardzo duże liczby – hodujemy ok 8,1 mln psów, ale kotów jest kilka mniej, bo 7,25 mln. Określa to realną perspektywę wzrostu” – zaznacza Prezes dr Jacek Stępień.

Włączenie spółki Sanford Biotech do Grupy Kapitałowej Milton Essex S.A. niemalże z dnia na dzień wzbogaciło portfel produktowy w obszarze zaawansowanych terapii biologicznych dla weterynarii (VET-ATMP – Advanced Therapy Medicinal Products), który obejmuje w tej chwili pełen wachlarz innowacyjnych kandydatów na leki biologiczne, skierowanych do różnych obszarów terapeutycznych.

Zapewnia to niezbędną elastyczność przy konstruowaniu atrakcyjnej oferty rynkowej uwzględniającej zarówno potencjał sprzedażowy w poszczególnych segmentach lekowych, ale także możliwość aktywnego wpływania na kształtowanie się cen i marży. Zwłaszcza ten drugi czynnik ma najważniejsze znaczenie dla sukcesu nowych regeneracyjnych terapii komórkowych, gdyż pojedyncze obecne na rynku leki z tej grupy są wciąż relatywnie drogie. Nasza recepta na sukces jest tutaj prosta – własne unikalne know-how plus wydajna biotechnologia oparta na bioreaktorach 3D, dających produkt komórkowy o bardzo wysokiej jakości i aktywności biologicznej i do tego w dużych ilościach”– podkreśla Wiceprezes dr Joanna Sanford.

Szczególnie ważne dla Grupy jest również to, iż spółka zależna Sanford Biotech ma już za sobą etap badań podstawowych i żmudny proces formulacji terapii komórkowych, który obiektywnie zajmuje dużo czasu i jest kosztowny – dzięki temu pozostają już tylko badania rejestracyjne. Zarząd Milton Essex S.A. zdecydowanie akcentuje, iż zainicjował już proces przygotowania technicznego i formalnego do rozpoczęcia badań Pilot-phase jak i Field-study dla pierwszej linii terapii VET-ATMP.

Duże znaczenie miało pozyskanie silnego partnera, jakim jest Centrum Medycyny Translacyjnej SGGW w Warszawie, z którym podpisano umowę o bliskiej współpracy właśnie w obszarze badań klinicznych na modelach zwierzęcych, ale także w zakresie dalszego rozwoju innowacyjnych formuł lekowych. Prowadzimy także inne rozmowy, które weszły już na etap podpisania porozumień o zachowaniu poufności, z liczącymi się partnerami zagranicznymi mającymi swoje reprezentacje w Europie i Azji i posiadającymi duże doświadczenie i supernowoczesne zaplecze, z którymi Grupa zamierza prowadzić wspólnie badania kliniczne. Bardzo się cieszymy z tej potencjalnej współpracy. Wszystkie te działania pozwolą nam myśleć realnie o uruchomieniu poszczególnych programów klinicznych „na zakładkę”, zdecydowanie jesteśmy za tym, aby stało się to faktem w tym roku” – wskazuje dr Jacek Stępień.

Takim namacalnym dowodem na to, iż nasz program badań klinicznych CLIN-VET wszedł już w fazę operacyjną, jest zainicjowana w tym miesiącu rejestracja naszego zakładu przetwarzania tkanki zwierzęcej zlokalizowanego w Licheniu Starym – jest on wyposażony pełną infrastrukturę laboratoryjna w tym w clean-room’y i pozwoli nam pozyskiwać materiał do badań. Rejestracja jest prowadzona pod nadzorem Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej. Jest to dla nas istotny kamień milowy, na dzisiaj myślimy też trochę o eksporcie tkanki jako materiału badawczego” – dodaje.

Strategia Grupy w obszarze biotech zakłada skoncentrowanie sięna technologii lekowej ukierunkowanej na rozwój zaawansowanych terapii wykorzystujących komórki macierzyste w zastosowaniach weterynaryjnych, przy czym doświadczenie dr Joanny Sanford i jej udział w zaawansowanych programach badawczych w Niemczech i USA, oraz kooperacja z prof. D. Englishem z University of South Florida – pionierem badań w dziedzinie medycyny regeneracyjnej powodują, iż Spółka dysponuje również istotnym potencjałem translacyjnym, temu celowi służy także podpisana umowa z CMT SGGW. Za najważniejsze Grupa przyjmuje jednak, iż najpierw opracowane leki będą przetestowane w klinicznej praktyce weterynaryjnej, dostarczając twardych dowodów skuteczności i bezpieczeństwa, wówczas sam proces ich reformulacji na potrzeby medycyny ludzkiej nie będzie przedstawiał żadnych technicznych problemów” – zwraca uwagę na filozofię działania Prezes Stępień.

Spółka Sanford Biotech posiada skonfigurowane trzy linie produktowe obejmujące biologiczne leki weterynaryjne VET-ATMP – o skalowalnych priorytetach wdrożeniowych.

Pierwsza linia produktowa obejmuje absolutnie najważniejsze hity terapeutyczne podawane miejscowo również jako leczenie regeneracyjne, będące dla nas „driverami” rynkowymi:

(i.) Terapię bakteryjnego zapalenia wymion (mastitis) u bydła mlecznego (kod: SB-REG-KMAS)

(ii.) Terapię ortopedyczną na zapalenie i zwyrodnienie stawów u psów (kod: SB-REG-CORTO)

(iii.) Terapię ortopedyczną na zamiany okołostawowe u koni (kod: SB-REG-HORTO)

Pierwsza linia produktowa koncepcyjnie jest w pełni przygotowana do badań, ale o szczegółowych planach chcemy opowiedzieć po przeprowadzeniu emisji inwestycyjne akcji Serii N”– informuje dr Jacek Stępień.

Druga linia produktowa obejmuje terapie komórkowe VET-ATMP, które są stosowane w leczeniu ciężkich chorób o podłożu auto-immunologicznym i z tego względu są one podawane ogólnoustrojowo, co wymaga szerszego zakresu oceny klinicznej i bardziej rozbudowanych testów bezpieczeństwa, ponieważ komórki trafiają bezpośrednio do krwioobiegu i mogą oddziaływać na wiele narządów:

(i.) Terapia dermatologiczna przy atopowym zapaleniu skóry (AZS) u kotów (kod: SB-REG-FSKIN)

(ii.) Terapia dermatologiczne przy atopowym zapaleniu skóry (AZS) u psów (kod: SB-REG-CSKIN)

(iii.) Terapia immunomodulacyjna w zespole nerczycowym u kotów (kod: SB-REG-FRSYN)

Druga linia produktowa będzie przygotowana do testów klinicznych w 2026 roku, ale badania te będą uruchomione po osiągnięciu kluczowych kamieni milowych dla pierwszej linii produktowej.

Trzecia linia produktowa obejmuje szczególnego kandydata na lek VET-ATMP – terapię stricte regeneracyjną (kod: SB-REG-CDM) na mielopatię zwyrodnieniową u psów i jest linia uzupełniającą, która zostanie wprowadzona do badań klinicznych po uzyskaniu formalnych zgód komisji bioetycznej i po przeprowadzeniu dialogu z ekspertami EMA, z uwagi na wykorzystanie komórek progenitorowych glejowych – dzisiaj dla tego typu chorób nie ma żadnego leku, ale pozyskiwanie materiału biologicznego jest trudne.

Aby uzmysłowić sobie potencjał rynkowy każdej z tych terapii należy wskazać, iż w tej chwili leki i procedury lecznicze specjalistyczne w weterynarii osiągają już bardzo dużą wartość kwotowo.

– jeżeli chodzi o najważniejszy segment leczenia mastitis u bydła mlecznego, to jego wartość szacowana jest przez analityków na ok. 2,1 mld USD (2024) i przewiduje się, iż w ciągu dekady osiągnie 3,7 mld USD.

– Drugi istotny segment leczenia chorób zwyrodnieniowych stawów u psów (OA) wg. raportów, jeżeli chodzi o UE, to szacowany jest na ok. 3,8 mld USD (2025), prognozy wskazują na trend wzrostowy do ok. 7,9 mld USD (2035), ze stopą CAGR na poziomie 7,8%.

Trzeci segment dotyczy leczenia chorób zwyrodnieniowych okołostawowych u koni i szacowany jest globalnie na ok. 2,5 mld USD (2024) i ma wzrosnąć do 4,6 mld USD do 2034.

– Czwarty segment odnosi się do leczenia chorób autoimmunologicznych dermatologicznych:

– atopowego zapalenia skóry u psów – wartość globalna tego segmentu sięga 1,19 mld USD (2024) i wzrośnie do 1,63 mld USD.

– atopowego zapalenia skóry u kotów – wartość tego segmentu w skali UE szacowana jest dzisiaj na 859 mln USD (2024) i będzie rosła w tempie 14,5% (CAGR).

– Piąty segment dotyczy autoimmunologicznych chorób nerek u kotów (Feline Chronic Kidney Disease) wartość globalna segmentu weterynaryjnych leków na choroby nerek u kotów w 2024 r. wyniosła ok. 6,6 mld USD, a szacuje się, iż osiągnie ok. 10 mld USD do 2032 – otwiera to ekonomicznie uzasadniona perspektywę komercjalizacji nowej terapii przy braku realnej konkurencji terapeutycznej ze strony leków immunosupresyjnych.

Jak widać bardzo wyraźnie, pieniądze jakie przechodzą przez ręce firm farmaceutycznych działających na rynku leków weterynaryjnych są już dzisiaj bardzo duże i w pełni uzasadniają jak najszybsze wejście do gry konkurencyjnej” – podkreśla Prezes Jacek Stępień.

Przy tej okazji Zarząd Grupy zwrócił uwagę, iż warto bardziej szczegółowo przyjrzeć się znajdującemu się na 1 miejscu w portfolio kandydatów leki VET-ATMP, w całości zaprojektowanej od podstaw przez spółkę Sanford Biotech innowacyjnej terapii komórkowej dedykowanej do leczenia chorób infekcyjnych u bydła mlecznego, a konkretnie najpoważniejszego problemu, jaki stanowi dzisiaj w przemysłowej hodowli bakteryjne zapalenie wymion (mastitis), przyczyniające się do miliardowych strat w produkcji mleka, ale także do nie mniej poważnego problemu, jakim jest przedwczesne brakowanie krów z hodowli z powodu wygasania skuteczności antybiotyków przy leczeniu przewlekłym.

Problem dużego zasięgu mastitis u bydła mlecznego w UE dostrzega Komisja Europejska, która w Raporcie: „Heal Mastitis in Dairy Cattle” (CORDIS) wskazuje na groźne statystyki – w dużych stadach ok. 40% krów może być zakażonych w ciągu 6 miesięcy, co oznacza, iż w skali roku choruje choćby 80% całej populacji krów. Oznacza to w praktyce, że:

– mastitis powoduje w UE straty w produkcji mleka rzędu 1,1 mld EURO rocznie (Raport CORDIS)

– szacuje się, iż może to stanowić przeliczeniowo straty w wysokości ok 2,2 – 3,2 mld litrów mleka w produkcji rocznej w całej UE (Guzmán-Luna P et al., 2022).

Jednak równie dużym problemem jest to, iż stosowane w leczeniu antybiotyki stają się coraz mniej skuteczne i powodują problemy z antybiotykoopornością bakterii, co rodzi poważne niebezpieczeństwo wygaszania działania przeciwbakteryjnego w tej chwili dostępnych leków. Ograniczeniu tego negatywnego zjawiska służy wspólnotowa polityka ONE-HEALT mająca na celu zmniejszenie lub choćby wyeliminowanie użycia masowego antybiotyków w dużych hodowlach. Jak wynika z przeprowadzonych badań eksperymentalnych, zastosowanie leczenia komórkami macierzystymi daje bardzo dobre efekty, jeżeli chodzi o powrót parametrów mleka do normy już po 48 godzinach od podania – przy braku działań niepożądanych i bez potrzeby użycia antybiotyków. Te adekwatności terapii VET-ATMP na mastistis, stanowią o jej bardzo dużym potencjalne terapeutycznym, ale także konkurencyjnym.

Skala rynku leczenia mastitis u krów jest bardzo duża – tylko w UE hoduje się ok 19,2 mln krów mlecznych, w Polsce jest to ok 1,96 mln (Eurostat). Mając na uwadze statystyki zachorowalności w stadach europejskich – daje to od 5,9 do choćby 9 mln przypadków mastitis w skali UE i ok 1 mln w Polsce. Polska jest 3 największym producentem mleka w UE, dlatego będziemy walczyć o ten rynek. Mamy tutaj poważnego sprzymierzeńca, jakim jest CMT SGGW”– akcentuje dr Stępień.

To co jest przełomowe to fakt, iż o ile zawsze wprowadzany każdorazowo lek ludzki przechodził najpierw badania na zwierzętach, tak jest to pierwszy lek, który adresowany jest wcześniej wyłącznie do zwierząt. Wynika to z faktu, iż grupy badawcze są znacznie mniejsze, co przyśpiesza cały proces i obniża koszty. Dopiero więc wchodzimy więc z tymi lekami do zwierząt, co nie zdarzyło się nigdy w historii. Komórki macierzyste były kiedyś produktem luksusowym, który nie tylko świetnie brzmiał, ale także dużo kosztował. W chwili obecnej są to terapie porównywalne cenowo, a choćby tańsze, biorąc pod uwagę długość efektu terapeutycznego, co należy podkreślić. W przypadku mastitis, czyli zapalenia gruczołu mlecznego, przy oborach liczących nierzadko choćby 8 tysięcy krów i zachorowalności czasami trzy razy w roku, mówimy tutaj o ogromnych stratach. Mleko krowie jest w efekcie coraz gorsze, a antybiotyków nie ma, dlatego też należy znaleźć alternatywę. Zawsze podkreślałam, iż nie ma takiego leku, który nie miałby skutków ubocznych, a komórki macierzyste są właśnie takim lekiem. Jest to lek biologiczny, który sam decyduje jak pomóc w danej sytuacji, czyli te same komórki poprowadzą leczenie zupełnie inaczej w odniesieniu do konkretnej choroby. Można więc powiedzieć, iż jest to bardzo inteligentny lek, adekwatnie trzeciej generacji. Co równie istotne obniżenie kosztów terapii z wykorzystaniem komórek macierzystych przekładają się na znacznie większą ilość produktu, do tego w bardzo dobrej jakości. Nie możemy zarejestrować leku w Polsce, ponieważ Urząd Rejestracji Leków nie rejestruje takich leków, możemy dopiero uzyskać wpis rejestracyjny poprzez Europejską Agencję Leków, czyli EMA. Co ciekawe, w odniesieniu właśnie do naszego pierwszego i najważniejszego produktu, jakim jest innowacyjna terapia leczenia mastitis, choćby EMA zrobiła specjalne zalecenia” – komentuje innowacyjne podejście do zastosowania terapii komórkowych we flagowym obszarze zwierzęcym dr Joanna Sanford.

Oczywiście na podanych wyżej liniach lekowych portfel produktowy Sanford Biotech się nie kończy, ale chcieliśmy podkreślić i wyraźnie zasygnalizować najważniejsze produkty lekowe dla których jest zapalone zielone światło, jeżeli chodzi o priorytety w badaniach klinicznych. Musimy się koncentrować na pierwszej linii produktowej, mamy tutaj unikalną w skali światowej terapię komórkową na potrzeby leczenia chorób infekcyjnych – mastitis u bydła mlecznego, mamy nowej generacji terapie na osteoarthritis u psów i koni oraz atrakcyjne oferty lekowe dla leczenia chorób autoimmunologicznych u psów i kotów, ale są one uporządkowane w odpowiedniej kolejności priorytetów. Nie wszystko na raz. Istnieje potrzebazarezerwowania sobie mocy przerobowych na procesy wytwarzania takich leków biologicznych, które pozwolą nam wyprzedzić daleko naszą konkurencje – ale mówimy tutaj również o unikalnych terapiach które będziemy rozwijać m.in. we współpracy kolegami z USA w programach B+R, w tym myślimy o lekach biologicznych onkologicznych, których nie ma jeszcze na rynku, oraz o lekach immunologicznych, o bardzo dużym potencjale translacyjnym na terapie dla ludzi, chodzi tutaj w szczególności o nanoprzeciwciała, które można izolować od wielbłądowatych i które mają super potencjał leczniczy, przeszkodą i ograniczeniem dostępu do partnerów zagranicznych oraz materiałów biologicznych, jest trwający w tej chwili konflikt na Bliskim Wschodzie, ale jak wszyscy, liczymy tutaj na jak najszybsze unormowanie się sytuacji, ale oczywiście jest to temat o dłuższym horyzoncie czasowy, ale niezmiernie ważny” – dodaje Wiceprezes dr Joanna Sanford.

Plany rozwojowe nieodłącznie powiązane są z programami grantowymi Unii Europejskiej realizowanymi za pośrednictwem krajowych jednostek finansujących takich jak PARP czy NCBiR. W 2025 Spółka zakończyła pomyślnie ostatni duży projekt badawczy „Fotonica” realizowany w konsorcjum z Instytutem Optoelektroniki Wojskowej Akademii Technicznej, który też w roku 2025 został już całkowicie rozliczony zarówno z partnerem konsorcjalnym WAT jak i z NCBIR. Projekt skanera alergicznego powstawał początkowo jako rozwiązanie sprzętowe ułatwiające i automatyzujące prace lekarza alergologa, pandemia COVID19 pokazała wyraźnie, iż przyszłość masowych usług medycznych zależy od rozwoju telemedycznych platform cyfrowych. Dlatego chcemy wejść na rynek komercyjny z ofertą sprzężoną z platformą Allergoscope™ oferującą unikalną usługę 1- dniowej diagnostyki alergii wziewnych przygotowującą pacjenta do terapii odczulającej. Strategia komercjalizacji zakłada stopniowe uruchamianie platformy Telemedycznej Allergoscope™ która umożliwi zdalną realizację konsultacji alergologicznej on-line, podczas gdy same testy mogą być fizycznie wykonane w innym gabinecie lub ośrodku,niekoniecznie w tej samej klinice, ale np. w pobliskiej przychodni posiadającej skaner, a cyfrowo przetworzone wyniki wracają na komputer alergologa w ciągu ok 30 min. – wówczas lekarz może już ustalić dalsze leczenie odczulające. Wyznacza to skalę korzyści, obniża koszty procedury, zwiększając jednocześnie dostęp do nowoczesnych standardów leczenia odczulającego, co ma znaczenie w zapobieganiu rozwojowi astmy alergicznej. Należy podkreślić, iż efekty odczulania w każdym typie immunoterapii są bardzo znaczące i w zależności od rodzaju alergii skuteczność ich wynosi 80-90% [por. Contoli, M et al.). Środki finansowe z emisji mają posłużyć także do przygotowania systemu pod kątem komercjalizacji. Spółka śledzi uważnie nowe programy dotacyjne, w tym ogłoszony właśnie nabór do ścieżki STEP Biotechnologie – Innowacyjne technologie krytyczne, który wydaje się atrakcyjną dźwignią finansową, która może wesprzeć konkurencyjność naszych działań B+R, w szczególności w obszarze rozwijanych nowych biotechnologii lekowych. Mamy porozumienia z zewnętrznymi ekspertami, którzy dla nas monitorują dostępne aktualnie programy grantowe i posiadają odpowiednie kompetencje i doświadczenie, jeżeli chodzi o przygotowanie wniosków i zarządzanie projektami. To jest jedna opcja. Śledzimy uważnie także programy unijne oferowane pod egidą Komisji Europejskiej, takie jak EIC Accelerator czy EIC Pathfinder, jednak są one zaadresowane w inny sposób i obejmują inne zadania i operują innymi poziomami dofinasowania. Grupa posiada opracowane plany B+R które uwzględniają dźwignie dotacyjne, oraz są wytypowane ścieżki grantowe, ale decyzje nie zostały jeszcze podjęte, chociaż opisy zadań badawczych są w przygotowane” – zaznacza Prezes dr Jacek Stępień.

Mamy też propozycje idące od potencjalnych partnerów B+R dotyczące wspólnych projektów zwłaszcza w obszarze produktów DUAL-USE, badamy też opcję z nowym zastosowaniem bramki biometrycznej FaceCOV™ ActiveScan™ pod kątem mobilnym – zarówno w układzie kontenerowym jak i „walizkowym” podobnym do stosowanego w armii USA, ale tutaj w dużej mierze konkretne decyzje będą pochodną uruchomienia programu „SAFE” – dodaje Prezes Milton Essex.

Spółka Sanford Biotech także posiada opracowane formuły potencjalnych produktów DUAL-USE, a konkretnie zaawansowane produkty krwio-pochodne, które mają adekwatności przeciwwstrząsowe, a unikalna formuła ich przygotowania i specjalne molekularne dodatki sprawiają, iż mogą być skuteczne przy podaniu w pierwszych minutach np. po postarzale i zapobiegać w znaczącym stopniu pojawieniu się wstrząsu pourazowego – są to indywidualne pakiety ratujące życie, które mogą być przechowywane w warunkach niechłodniczych – to jest ważna rzecz i mamy już zainteresowanego poważnego partnera uniwersyteckiego, oraz prowadzimy rozmowy z potencjalnymi użytkownikami. Będziemy o tym informowali na bieżąco” – uzupełnia Wiceprezes dr Joanna Sanford.

Jednak zdecydowanym priorytetem w II kw. jest przygotowanie publicznej emisji akcji inwestycyjnych serii N. Zakładamy wspólnie z Noble Securities, iż planowana emisja akcji serii N powinna dojść do skutku jak najszybciej, tym bardziej, iż jesteśmy związani uchwałą NWZA, oczywiście też obserwujemy rynek i czekamy, bo otoczenie makroekonomiczne jest niestabilne, wolelibyśmy, aby czynniki koniunkturalne sprzyjały nowym emisjom na giełdzie, ale nie mamy tutaj wielkiego wyboru, gdyż sytuacja międzynarodowa jest wciąż płynna, dlatego będziemy możliwie przyspieszać. Memorandum jest gotowe, czekaliśmy tylko na nasze pierwsze zaudytowane skonsolidowane sprawozdanie finansowe, co zbiegło się z publikacją Raportu Rocznego za 2025, która miała miejsce 20 marca. Technicznie jesteśmy gotowi i kiedy otrzymamy zielone światło z Noble Securities oraz prezentację z teaserem, możemy zaczynać przyjmowanie zapisów. Bardzo byśmy chcieli powiedzieć coś bliżej o tej emisji i zainteresowaniu ofertą, ale jest to temat, który na dzień dzisiejszy musi zaczekać do oficjalnych zapowiedzi” – uściśla dr Jacek Stępień.

Źródło: Spółka

Idź do oryginalnego materiału