Gwałtowne wzrosty hurtowych cen diesla

3 godzin temu

Wydaje się, iż obecne wydarzenia na hurtowym rynku paliw w Polsce mogłyby wskazywać na największy szok cenowy od czasu wybuchu konfliktu zbrojnego na wschodzie Europy w 2022 r. Biorąc pod uwagę hurtowe ceny diesla sprzedawanego przez największy krajowy koncern, notujemy skok wartości o ponad 30 proc. w okresie od 8 stycznia do 5 marca bieżącego roku. Ekodiesel w hurcie kosztuje w tej chwili 5,76 PLN za litr.

Oznacza to, iż tylko w skali jednego tygodnia notowania poszybowały w górę o prawie 21,5 proc. Jedyny porównywalny okres tak dużej tygodniowej zmiany cen diesla w Polsce występował w marcu 2022 roku, kiedy ceny wzrosły o 22 proc. w tej chwili cena diesla osiągnęła poziom najwyższy od 7 marca 2023 roku. Sytuacja wydaje się być przez cały czas napięta na rynku międzynarodowym, ponieważ na londyńskiej giełdzie ICE ceny kontraktów na diesel dziś dalej pięły się w górę do najwyższego poziomu od listopada 2022 roku, osiągając pułap 1126 USD za tonę.

Mniejszy, ale wciąż duży, szok cenowy obserwujemy na hurtowym rynku benzyny. Popularna benzyna bezołowiowa 95 kosztuje dzisiaj 4,83 PLN za litr. Stanowi to najwyższą wycenę od 22 stycznia 2025 roku. W skali tygodnia oznacza to wzrost o ponad 8 proc., a w perspektywie miesięcznej o blisko 12,5 proc. Ostatni raz ceny benzyny w hurcie drożały w tak szybkim tempie w maju 2022 roku, gdy ich gwałtowny skok wyniósł ponad 15 proc.

Spekulacyjny kapitał szuka szans na rynku ropy naftowej

Pomimo już zaobserwowanego gwałtownego wzrostu cen paliw i ropy naftowej wydaje się, iż spekulanci powiększają w ostatnim czasie swoje zaangażowanie. Uczestnicy rynku obstawiają, iż cena baryłki ropy przekroczy poziom 80 dolarów lub choćby 90 USD w terminie do 20 marca. Taki obrót spraw wynika z rosnących wolumenów na rynku instrumentów pochodnych, a dokładnie z obrotu opcjami.

W ten sposób jedni inwestorzy chcieliby się chronić przed ewentualnym dalszym wzrostem cen, podczas gdy inna część kapitału może traktować to jako okazję do zarobienia na szybkim trendzie. Można przypuszczać, iż dla wielkich funduszy nie ma w tej chwili znaczenia czy alokacja kapitału będzie miała miejsce w akcje, metale szlachetne czy kontrakty na ropę. Ponieważ rynek akcji stracił ostatnio impet wraz z rynkiem metali szlachetnych, to część kapitału mogła przenieść aktywność właśnie na rynek naftowy.

Idź do oryginalnego materiału