Jak bez zakorzenienie we własnej tożsamości i kulturze znajdziesz światło, kiedy dopadnie cię kryzys? Kultura daje odporność, dumę, ambicję. Kultura daje wyobrażenie o tym, gdzie jesteście i dokąd chcecie dojść. To z niej rodzą się innowacje – mówi duński futurysta Henrik von Scheel w rozmowie z Sebastianem Stodolakiem, wiceprezesem WEI dla Dziennik Gazeta Prawna.
Sebastian Stodolak: Z perspektywy kogoś, kto dorastał w jednym z najbogatszych oraz najbardziej rozwiniętych państw Europy – Danii, a dziś mieszka w Szwajcarii: jak wygląda dzisiejsza Polska?
Henrik von Scheel: Liczy pan na naprawdę szczerą odpowiedź?
Oczywiście.
Mówię jako Duńczyk: zawsze postrzegaliśmy Polskę, podobnie jak Łotwę, jako część kręgu nordyckiego. Podobna kultura i podobna mentalność. Obserwowaliśmy wasze wychodzenie z komunizmu, wejście do Unii Europejskiej. Wtedy widzieliśmy w was tanią siłę roboczą. Dziś nie jesteście już ludźmi, którzy przyjeżdżają wykonywać tanie prace budowlane. Jesteście ludźmi, którzy dostarczają jakość.
Tak, byliśmy postrzegani jako zagrożenie – polska tania siła robocza miała zalać Zachód.
To był dla was naturalny etap rozwoju. Przeszliście go z sukcesem i – na dodatek – wasz potencjał się jeszcze nie wyczerpał.
Nie? Oto 100 euro. Gdyby miał pan je zainwestować w krajach UE, jaka część trafiłaby do nas?
33 proc. otrzymałaby Polska i 33 proc. kraje skandynawskie. Więcej w UE bym już nie inwestował. Pomyślałbym jeszcze o Turcji. Według mnie to właśnie te trzy regiony dzisiaj mają najlepsze perspektywy. Turcja rośnie, choć jest trochę w połowie drogi – częściowo wewnątrz europejskiego porządku, a częściowo poza nim. Z kolei Polska notuje stabilny wzrost i wchodzi w fazę ekspansji międzynarodowej.
(…)
Cała rozmowa dostępna TUTAJ.

2 godzin temu








![Iga posłuchała uwag z boksu. I to wystarczyło [OPINIA]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69fde13e726ce3_73593013.jpg)



